Mw Summer Kayaking 2010
Moderator: Chimeria
Mw Summer Kayaking 2010
Ponieważ wszyscy chcemy sobie sezon letni zaplanować z odpowiednio dużym wyprzedzeniem, otwieram topick dyskusyjny na temat tegorocznego spotkania letniego. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami i licznymi rozmowami na zjeździe letnim, Sylwestrowym i nieformalnym chciałbym w tym roku zaproponować druga edycję spływu kajakowego.
Warunki pozostają podobne jak do spływu z przed dwóch lat: wynajmujemy kajaki na X dni, cały wyposażenie zabieramy ze sobą. Nocujemy pod namiotami, ewentualnie czasami w jakichś domkach, choć na pewno nie będzie to możliwe na każdym noclegu. Jedzenie przygotowujemy we własnym zakresie (zabieramy butle gazowe), choć na cywilizowanej trasie będzie możliwość kupienia obiadu dość często. Po zakończeniu spływu zdajemy kajaki i ewentualnie rozpoczynamy część stacjonarną. W miarę możliwości chciałbym podobnie jak poprzednio skorzystać z oferty w ramach której będzie możliwość przechowania pewnej ilości bagaży w firmie wynajmującej nam kajaki.
Osoby, które nie uczestniczyły w poprzedniej edycji chciałbym zapewnić, że nawet największy geek siedzący przed komputerem 24/7 jest w stanie ‘poradzić’ sobie na takim spływie oraz zachęcić do wymiany doświadczeń z licznymi zadowolonymi uczestnikami poprzedniej edycji. Ponieważ jest wiele ciekawych możliwości innej organizacji zjazdu letniego a sytuacja finansowa forumowiczów z roku na rok się poprawia co również otwiera nowe drzwi, nie wiadomo czy i kiedy odbędzie się kolejny spływ kajakowy. Nie przegapcie więc tej okazji :D .
Do rozważenia pozostają następujące kwestie:
1. Kto
Cała organizacja musi być oparta o ilość osób zainteresowanych udziałem w spływie. Na podstawie wstępnych rozmów liczbę osób szacuję na podobną do poprzedniej edycji spływu czyli od kilkunastu do dwudziestu osób. Osoby zainteresowane udziałem proszę o pisanie w tym temacie lub kontakt ze mną. Na razie to jedynie wstępne deklaracje na zasadzie 'chętnie pojadę', 'chciałbym pojechać, ale najprawdopodobniej nie będę mógł', czy 'raczej nie jestem zainteresowany'. Dokładną listę uczestników sporządzimy w terminie późniejszym. Chciałbym przy okazji przypomnieć, iż w przeciwieństwie do zjazdów stacjonarnych muszę znać dokładną liczbę uczestników spływu z pewnym wyprzedzeniem. Bądźcie więc przygotowani na to, iż ostateczną decyzję na temat Waszego udziału w spływie będę chciał poznać kilka miesięcy przed terminem. W charakterze drugiego przypomnienia – na spływie kajakowym obowiązuje nieco większa dyscyplina niż w przypadku zjazdów stacjonarnych, zwłaszcza, jeśli chodzi o konsumpcję alkoholu i konieczność dostosowania się do reszty grupy (płyniemy razem, nie może mieć miejsca żadne ‘wiosłujcie, dogonimy Was wieczorem’, albo ‘mam Emo nie płynę dziś’).
Nie trzeba zgłaszać się parami, choć oczywiście ostateczne liczba uczestników musi być parzysta. Rotacje załóg są możliwe, choć z reguły nie są stosowane.
2. Kiedy
Zgodnie z przeprowadzonym przeze mnie wywiadem, optymalnym terminem jest początek Września. Jeśli macie inne propozycje, proszę je zgłaszać wraz z motywacją.
3.Jak długo
Zeszłoroczny spływ trwał tydzień. Czy w tym roku jesteście zainteresowani spływem podobnej długości? Może nieco dłuższym? Myślę, że optimum to 7 do 9 dni. Krócej niż 6 dni myślę, że nie ma większego sensu. Odpowiedź na to pytanie oczywiście związana jest z dwoma kolejnymi pytaniami.
4. Część stacjonarna
Zeszłoroczny zjazd trwał łącznie 9 dni i choć żal było się żegnać, było też łatwiej zorganizować te 5 dni urlopu. W poprzedniej edycji spływu był tydzień wiosłowania i tydzień stacjonarny. Jakie rozwiązanie odpowiada Wam w tym roku? Kto jest zainteresowany uczestnictwem tak w części stacjonarnej, jak spływowej? Kto tylko w stacjonarnej / tylko w spływowej? Ile czasu powinna trwać część stacjonarna? Jeśli zdecydujemy się na część stacjonarną, myślę, że całego zjazdu nie uda się zamknąć w 9 dniach. Myślę też, że fajnie będzie po tygodniu wiosłowania posiedzieć choć dwa, trzy dni w jednym miejscu, poddając się innego rodzaju relaksowi i ciesząc się na nowo z dobrodziejstw cywilizacji.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby znalazł się ochotnik/ochotniczka, która przyjęłaby na siebie obowiązek zorganizowania części stacjonarnej w miejscu w którym zakończy się spływ.
5. Jaka rzeka
Tu najbardziej interesuje mnie, jakiego stopnia trudności trasy oczekujecie. Spływ Czarną Hańczą należał do bardzo prostych / często uczęszczanych. Czy w tym roku chcecie coś podobnego, czy może nieco bardziej urozmaiconego? Zwiększenie stopnia trudności oznacza przeniesienie się na nieco mniej cywilizowany/uczęszczany szlak. Oznacza to między innymi większą ilość przeszkód w wodzie (fun!), większą ilość przenosek, czy biwakowanie bliżej natury. Drugie pytanie w tej kategorii dotyczy przybliżonego położenia naszej rzeki na mapie polski. Oczywiście wybór rzeki zależny będzie również od ilości dni, które chcemy na spływ przeznaczyć.
Warunki pozostają podobne jak do spływu z przed dwóch lat: wynajmujemy kajaki na X dni, cały wyposażenie zabieramy ze sobą. Nocujemy pod namiotami, ewentualnie czasami w jakichś domkach, choć na pewno nie będzie to możliwe na każdym noclegu. Jedzenie przygotowujemy we własnym zakresie (zabieramy butle gazowe), choć na cywilizowanej trasie będzie możliwość kupienia obiadu dość często. Po zakończeniu spływu zdajemy kajaki i ewentualnie rozpoczynamy część stacjonarną. W miarę możliwości chciałbym podobnie jak poprzednio skorzystać z oferty w ramach której będzie możliwość przechowania pewnej ilości bagaży w firmie wynajmującej nam kajaki.
Osoby, które nie uczestniczyły w poprzedniej edycji chciałbym zapewnić, że nawet największy geek siedzący przed komputerem 24/7 jest w stanie ‘poradzić’ sobie na takim spływie oraz zachęcić do wymiany doświadczeń z licznymi zadowolonymi uczestnikami poprzedniej edycji. Ponieważ jest wiele ciekawych możliwości innej organizacji zjazdu letniego a sytuacja finansowa forumowiczów z roku na rok się poprawia co również otwiera nowe drzwi, nie wiadomo czy i kiedy odbędzie się kolejny spływ kajakowy. Nie przegapcie więc tej okazji :D .
Do rozważenia pozostają następujące kwestie:
1. Kto
Cała organizacja musi być oparta o ilość osób zainteresowanych udziałem w spływie. Na podstawie wstępnych rozmów liczbę osób szacuję na podobną do poprzedniej edycji spływu czyli od kilkunastu do dwudziestu osób. Osoby zainteresowane udziałem proszę o pisanie w tym temacie lub kontakt ze mną. Na razie to jedynie wstępne deklaracje na zasadzie 'chętnie pojadę', 'chciałbym pojechać, ale najprawdopodobniej nie będę mógł', czy 'raczej nie jestem zainteresowany'. Dokładną listę uczestników sporządzimy w terminie późniejszym. Chciałbym przy okazji przypomnieć, iż w przeciwieństwie do zjazdów stacjonarnych muszę znać dokładną liczbę uczestników spływu z pewnym wyprzedzeniem. Bądźcie więc przygotowani na to, iż ostateczną decyzję na temat Waszego udziału w spływie będę chciał poznać kilka miesięcy przed terminem. W charakterze drugiego przypomnienia – na spływie kajakowym obowiązuje nieco większa dyscyplina niż w przypadku zjazdów stacjonarnych, zwłaszcza, jeśli chodzi o konsumpcję alkoholu i konieczność dostosowania się do reszty grupy (płyniemy razem, nie może mieć miejsca żadne ‘wiosłujcie, dogonimy Was wieczorem’, albo ‘mam Emo nie płynę dziś’).
Nie trzeba zgłaszać się parami, choć oczywiście ostateczne liczba uczestników musi być parzysta. Rotacje załóg są możliwe, choć z reguły nie są stosowane.
2. Kiedy
Zgodnie z przeprowadzonym przeze mnie wywiadem, optymalnym terminem jest początek Września. Jeśli macie inne propozycje, proszę je zgłaszać wraz z motywacją.
3.Jak długo
Zeszłoroczny spływ trwał tydzień. Czy w tym roku jesteście zainteresowani spływem podobnej długości? Może nieco dłuższym? Myślę, że optimum to 7 do 9 dni. Krócej niż 6 dni myślę, że nie ma większego sensu. Odpowiedź na to pytanie oczywiście związana jest z dwoma kolejnymi pytaniami.
4. Część stacjonarna
Zeszłoroczny zjazd trwał łącznie 9 dni i choć żal było się żegnać, było też łatwiej zorganizować te 5 dni urlopu. W poprzedniej edycji spływu był tydzień wiosłowania i tydzień stacjonarny. Jakie rozwiązanie odpowiada Wam w tym roku? Kto jest zainteresowany uczestnictwem tak w części stacjonarnej, jak spływowej? Kto tylko w stacjonarnej / tylko w spływowej? Ile czasu powinna trwać część stacjonarna? Jeśli zdecydujemy się na część stacjonarną, myślę, że całego zjazdu nie uda się zamknąć w 9 dniach. Myślę też, że fajnie będzie po tygodniu wiosłowania posiedzieć choć dwa, trzy dni w jednym miejscu, poddając się innego rodzaju relaksowi i ciesząc się na nowo z dobrodziejstw cywilizacji.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby znalazł się ochotnik/ochotniczka, która przyjęłaby na siebie obowiązek zorganizowania części stacjonarnej w miejscu w którym zakończy się spływ.
5. Jaka rzeka
Tu najbardziej interesuje mnie, jakiego stopnia trudności trasy oczekujecie. Spływ Czarną Hańczą należał do bardzo prostych / często uczęszczanych. Czy w tym roku chcecie coś podobnego, czy może nieco bardziej urozmaiconego? Zwiększenie stopnia trudności oznacza przeniesienie się na nieco mniej cywilizowany/uczęszczany szlak. Oznacza to między innymi większą ilość przeszkód w wodzie (fun!), większą ilość przenosek, czy biwakowanie bliżej natury. Drugie pytanie w tej kategorii dotyczy przybliżonego położenia naszej rzeki na mapie polski. Oczywiście wybór rzeki zależny będzie również od ilości dni, które chcemy na spływ przeznaczyć.
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Po trzykroc tak! Na lipiec i sierpien mam nadzieje znalezc prace wiec wrzesien na splyw pasowalby mi doskonale (tym bardziej, ze musze na niego po drodze zarobic D:) Perspektywa kilku dni stacjonarnego zaraz po wydaje sie byc ciekawa ale wszystko bedzie zalezalo od ilosci pieniedzy, jakie bede na wyjazd miala. Splyw uznaje za priorytetowy.
Co do dlugosci trwania: nie wiem jak reszcie ale ja wlasnie pod koniec zaczelam miec z niego pelna satysfakcje (tj. przyzwyczailam sie do calodniowego wioslowania), dlatego tym razem milo by bylo zorganizowac splyw ciut dluzszy.
Jesli chodzi o trasę: najbardziej odpowiadaloby mi cos trudniejszego od Czarnej Hanczy, ale sklaniam sie bardziej ku trudnosci wiekszej o jedno oczko a nie o piec.
Co do dlugosci trwania: nie wiem jak reszcie ale ja wlasnie pod koniec zaczelam miec z niego pelna satysfakcje (tj. przyzwyczailam sie do calodniowego wioslowania), dlatego tym razem milo by bylo zorganizowac splyw ciut dluzszy.
Jesli chodzi o trasę: najbardziej odpowiadaloby mi cos trudniejszego od Czarnej Hanczy, ale sklaniam sie bardziej ku trudnosci wiekszej o jedno oczko a nie o piec.
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Zależy od urlopu, ale jestem chętny.
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Wszystko zalezy, jak bede stal finansowo (czyli jak almost evry1), a kolejsna sprawa to gdzie i ktora czesc wakacji :P
EDIT:No wlasnie...zapomnialem dodac, ze jezeli sie pojawie to na czesci stacjonarnej ;]
EDIT:No wlasnie...zapomnialem dodac, ze jezeli sie pojawie to na czesci stacjonarnej ;]
Last edited by Gumowy on Wed Apr 21, 2010 3:58 pm, edited 1 time in total.
Struktura Kościoła:
FatherDirector
GeneralPriest
PaciorekSpecialist
KazaniaWriter
GodAssistant
SacramentPriceAnalyst
TacaAccountant
CołaskaCounter
Ministrant'sPantyRemover
ZygotaWatchpriest
LastContactPriest
OłtarzDesigner
KadzidłoDeveloper
FatherDirector
GeneralPriest
PaciorekSpecialist
KazaniaWriter
GodAssistant
SacramentPriceAnalyst
TacaAccountant
CołaskaCounter
Ministrant'sPantyRemover
ZygotaWatchpriest
LastContactPriest
OłtarzDesigner
KadzidłoDeveloper
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Może pojawię się na części "lądowej" na te 2-3 dni. Część wodna mnie nie interesuje :p
Nothing is impossible
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Ja jestem za kajakami ^^
Najlepiej opcja jak wtedy, tydzień kajaków i tydzień domki. Dzięki czemu Ci co ne będą chcieli kajaków, będą na domkach :)
Rotacje par były w sumie popularne przez ostatnie chyba 3 dni spływu o; Więc tak z połowę spływu płynęło sie z kim innym [;
Trasa mi obojętna, może być trudniejsza (:
Najlepiej opcja jak wtedy, tydzień kajaków i tydzień domki. Dzięki czemu Ci co ne będą chcieli kajaków, będą na domkach :)
Rotacje par były w sumie popularne przez ostatnie chyba 3 dni spływu o; Więc tak z połowę spływu płynęło sie z kim innym [;
Trasa mi obojętna, może być trudniejsza (:
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Rowniez jestem za opcja tydzien domkow i tydzien kajakow.
Conquered, we conquer.
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Pewnie wpadnę z Alienem na kilka dni części stacjonarnej, trzeba wstrętne mordy coponiektórych znowu zobaczyć :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Bardzo chętnie się wybiorę, nie jestem jednak w stanie stwierdzić jaki termin. Z jednej strony dobrze by było mieć na wakacje robote, ale z drugiej i mi i Raflowi szykuje się (na razie nie jest to pewne) staż na wrzesień, którego raczej wolimy nie ominąć, więc w najgorszym wypadku wpadniemy na weekend =]
Jeśli uda się popłynąć to mały lvl up mógłby być. Co prawda w moim party ja więcej krzyczę niż macham wiosłem, więc nie wiem co na to osoba ze mną płynąca XD
Sat zaproponowała przedłużenie samej części spływu co wydaje się bardzo fajnym pomysłem, jeśli pogoda trafi się nam taka jak ostatnio. Wiosłowanie w słońcu lub cieniu drzew było mega relaksujące (pomijam te pieprzone łabędzie) i generalnie nie zdarzyło się żebym wsiadała do kajaka zniechęcona, że znów trzeba wiosłować. Jeśli jednak nie trafimy w pogodę i często będzie padać przedłużenie spływu może się okazać failem.
Jeśli chodzi o długość całości to uważam, że 14 dni to za długo, ale wiem, że dla osób na samą stacjonarkę jest to dobra opcja. Najwyżej mogę sobie wcześniej pojechać ;>
Jeśli uda się popłynąć to mały lvl up mógłby być. Co prawda w moim party ja więcej krzyczę niż macham wiosłem, więc nie wiem co na to osoba ze mną płynąca XD
Sat zaproponowała przedłużenie samej części spływu co wydaje się bardzo fajnym pomysłem, jeśli pogoda trafi się nam taka jak ostatnio. Wiosłowanie w słońcu lub cieniu drzew było mega relaksujące (pomijam te pieprzone łabędzie) i generalnie nie zdarzyło się żebym wsiadała do kajaka zniechęcona, że znów trzeba wiosłować. Jeśli jednak nie trafimy w pogodę i często będzie padać przedłużenie spływu może się okazać failem.
Jeśli chodzi o długość całości to uważam, że 14 dni to za długo, ale wiem, że dla osób na samą stacjonarkę jest to dobra opcja. Najwyżej mogę sobie wcześniej pojechać ;>
Re: Mw Summer Kayaking 2010
Chęci jak najbardziej są =] Dyplom nie powinien pokrzyżować planów
Tydzień spływu był ok. Tak jak poniekąd było to poruszone już, mieliśmy dużo szczęścia z pogodą dwa lata temu. W sumie tylko ostatniej nocy mieliśmy problemy techniczne i szczęśliwie nie musieliśmy więcej rozkladać tych przemoczonych i wręcz zmasakrowanych w niektórych przypadkach namiotów.
Ponadto dłuższy spływ oznaczałby najpewniej krórszą część stacjonarną..
Tydzień spływu był ok. Tak jak poniekąd było to poruszone już, mieliśmy dużo szczęścia z pogodą dwa lata temu. W sumie tylko ostatniej nocy mieliśmy problemy techniczne i szczęśliwie nie musieliśmy więcej rozkladać tych przemoczonych i wręcz zmasakrowanych w niektórych przypadkach namiotów.
Ponadto dłuższy spływ oznaczałby najpewniej krórszą część stacjonarną..
Dalej sie uciec chyba nie dalo. Ale to i tak nie pomoglo =]