Satsuki wrote:Ale różnica właśnie na tym polega, na na ŚLUB zaprasza się wszystkich, których się zna a na WESELE zaproszenie dostają tylko wybrane jednostki, które mają specjalne miejsce w serduszkach pary młodej (albo po prostu TRZEBA ich zaprosić).
W rodzinach chyba zawsze zaprasza się wszystkich na ślub, bo taka tradycja, u mnie też, ale dlaczego mam to robić jeśli nie chcę? Czasy trochę inne i chyba nie musimy sztywno trzymać się wszystkich reguł ustanowionych przez naszych dziadków? Jasne, para młoda chce sprosić wszystkich - luz, ale jeśli nie ma ochoty na kogoś z jakiegokolwiek powodu (chyba że chce ale sprosić nie może na wesele z powodów finansowych ofc), to ich nie zaprasza i tyle.
Ja nie miałam ochoty na wszystkich z rodziny, to nie zaprosiłam, zaprosiłam tych których chciałam, co podnosi imo wartość takiego zaproszenia. Bo zaproszenie to nie przywilej dany jak zapomoga socjalna, w moim wyobrażeniu to forma uhonorowania, bo zaszczyt to może za mocne słowo. Jeśli ktoś mnie zaprasza, to ja się czuję zaszczycona, że ktoś również mnie chce mieć w ważnym dniu, a nie dlatego, że jestem trzecią siostrą brata matki od panny młodej.
Ja też oddzielam sam ślub od wesela, zwłaszcza, że zaproszenie do kościoła nie jest zobowiązujące, ale z kolei ja nie zapraszam tylko na jedną część. Jak już zapraszam to już na całość, ale to już kwestia indywidualnych preferencji.
Jak nie chcesz, żeby wbiły do Ciebie trolle to na ślub zapraszasz na 3 dni przed wydarzeniem i tyle.
Nie, jeśli nie chcesz by wbiły to ich nie zapraszasz. Jeśli chcesz ograniczyć trolla to zapraszasz albo późno, albo starasz się dogadać i poprosić o w miarę normalne zachowanie. Zwłaszcza, że mówiąc o trolach miałam na myśli głównie MW.
Ja tam zawsze uważałam, że forum jest czymś w rodzaju 'rodziny', nawet jeśli niekoniecznie muszę się ze wszystkimi lubić .
O, to podobnie jak ja. Do momentu, w którym jednak zawirowania losu pokazują odmienny stan rzeczy.
Anyway, zależy wszystko od podejścia i nikt nie mówi, że spraszanie wszystkich jest złe. Ja wolę mniejsze wesele/ślub ale z ludźmi, których na nim chcę, niż wszystkich jak leci. Za to obowiązek zapraszania wszystkich na ślub bo tak, jest słaby. Just that.