Na co do kina?
Moderator: Crow
Re: Na co do kina?
Mamma mia....matko moja...czyli, że jeśli trzymam się od tego filmu z daleka, to jestem facetem? ;X Do tej pory uważałam to za niepełnosprytny musical, żerujący na wciąż popularnej twórczości Abby. Słowem, patykiem tego nawet nie trącałam. Zaczynam się jednak zastanawiać, czy słusznie, skoro nawet mężczyznom się to 'polecane tylko kobietą' podoba (btw jak można polecać kobietą? oO erm to coś a'la używanie kobiety jako drogowskazu? XD )
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Na co do kina?
ARek wrote:... <po ostatnim zdaniu ARek wybałuszył oczy... zajrzał do spodni...> (...)
Xellas wrote:O też mogę zajrzeć? xD
Jesteś pewna ,że zapomniałaś sama dając dobrzy przykład? p;Xellas wrote:(...) już zapomniałam, że tu nikt normalnie się nie zachowuje XD
Spodziewałam się jakiegoś mhrocznego filmu grozy po tym Changeling'u, a tu widzę starcia matki z dzieckiem... Pomijając fakt iż na samym poczatku po tytule filmu zakładałam ,że będzie to jakieś fantasy na podstawie systemu RPG o tej samej nazwie [x a tu fail.
Żonka zobaczy sobie Mamamamammamię jak będzie sie nudzić albo smucić to powinna poprawić nastrój p;
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Na co do kina?
Niezupełnie wiem, czemu facetom się to nie podoba. Wychodząc z kina wszystkie kobiety, które przyszły ze swoimi facetami, w tym moja towarzyszka, musiały nas trzymać za rękawy bo pół narodu chciało zacząć śpiewać i tańczyć!
I prawdę mówiąc, taka jest cała prawda o tym filmie. Praktycznie każdy numer wywoływał u mnie szczery śmiech, bynajmniej nie pogardy, a nogi same leciały żeby tańczyć, śpiewać i wywijać! Fabuła jak to fabuła, musicalowa, jednak jest to bodajże PIERWSZY musical na ekranie jaki mi się podobał... generalnie ten gatunek preferuje na żywo, a tu proszę.
Komedia i musical, muzyka nawet dla nie-fanów aabbyy (jak ja).
No i śpiewający Brosnan, to NAPRAWDę trzeba usłyszeć o.o
Co do filmu z rodzaju Changeling... nie, ja dziękuję. Być może wykonanie jest śliczne i wogóle, ale taka jazda po emocjach i miażdżenie dobrego nastroju przez prawie dwie godziny odrzucają człowieka, który przychodzi do kina w nadzieii na a) widowisko i b) chwilę przyjemności ^^'
I prawdę mówiąc, taka jest cała prawda o tym filmie. Praktycznie każdy numer wywoływał u mnie szczery śmiech, bynajmniej nie pogardy, a nogi same leciały żeby tańczyć, śpiewać i wywijać! Fabuła jak to fabuła, musicalowa, jednak jest to bodajże PIERWSZY musical na ekranie jaki mi się podobał... generalnie ten gatunek preferuje na żywo, a tu proszę.
Komedia i musical, muzyka nawet dla nie-fanów aabbyy (jak ja).
No i śpiewający Brosnan, to NAPRAWDę trzeba usłyszeć o.o
Co do filmu z rodzaju Changeling... nie, ja dziękuję. Być może wykonanie jest śliczne i wogóle, ale taka jazda po emocjach i miażdżenie dobrego nastroju przez prawie dwie godziny odrzucają człowieka, który przychodzi do kina w nadzieii na a) widowisko i b) chwilę przyjemności ^^'
Screw you guys, I'm going home!
Re: Na co do kina?
Co tu dużo mówic... Nita nie urzekł sens robienia prequela, ale co mnie to gówno obchodzi. Oto, na co czekam Underworld: Rise Of The Lycans. <3
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
so... are you rebel?
- Xellas
- Posts: 313
- Joined: Sun Jan 04, 2009 12:23 am
- Location: Gdańsk - tu gdzie smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Re: Na co do kina?
Me to robi odruchowo...rzekłabym, że prawie nieświadomie OoUSAGI wrote:Jesteś pewna ,że zapomniałaś sama dając dobrzy przykład? p;
A co do Mamma Mia to może troche wtopa...w zasadzie cholerna ignorancja z mojej strony, ale ja z filmu znałam 2 piosenki, z tym, że nawet nie wiedziałam, że to Abby...w zasadzie to nadal nie wiem, które to są te ich piosenki^^'
Wiem, że w dobie radia ciężko w to uwierzyć, ale jednak...więc uważam, że film oceniam obiektywnie, jako zabawny i dobrze już dobrze cofam tę segregację^^'
Underworld zapowiada się miło, ale czy mnie się zdaje, czy w pierwszej części Sonia była pokazana jako blondynka? Niby nieistne, ale koli w oczy, a nie mam jak sprawdzić>.>
A czy ktoś był/widział Ile waży koń trojański?
"Oh Xellas, bo przy Tobie nie idzie patrzeć na cycki, kiedy trzeba całą uwagę skupić na Twoich rękach i na tym, co aktualnie w nich trzymasz"
Satsuki
"To nie zjazdy robia sie do dupy. To wy normalniejecie na starość."
Korm
Satsuki
"To nie zjazdy robia sie do dupy. To wy normalniejecie na starość."
Korm
Re: Na co do kina?
Wciąż staram się przekonać do Underworlda, jednak oba filmy mnie niestety zawiodły. Gra aktorów i zachowanie postaci wydaje mi się, kolejno, drewniana i dziecinna. Nawet efekty specjalne nie były takie super fantastyczne, czego się w sumie spodziewałem po Underworld: Evolution x_X...
I niech ktoś mi wyjaśni czemu William, super hiper wyczesany wilkołak silny jak pudzian i dziki jak dzik, przez większość swojej walki po prostu na zmianę: stał, ryczał, skakał. Nie atakował. Ryczał. Czasem skoczył. Ale głównie ryczał.
Pewnie się narażam fanom ale cóż X_x
I niech ktoś mi wyjaśni czemu William, super hiper wyczesany wilkołak silny jak pudzian i dziki jak dzik, przez większość swojej walki po prostu na zmianę: stał, ryczał, skakał. Nie atakował. Ryczał. Czasem skoczył. Ale głównie ryczał.
Pewnie się narażam fanom ale cóż X_x
Screw you guys, I'm going home!
- Xellas
- Posts: 313
- Joined: Sun Jan 04, 2009 12:23 am
- Location: Gdańsk - tu gdzie smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Re: Na co do kina?
Bo tak było dramatyczniej? Mnie takie rzeczy bawią, ale do kina chodzę ze specyficznymi osobami i zazwyczaj głupoty w treści/zachowaniu nadrabiamy komentarzami co zazwyczaj ratuje film, a raczej sceny.ARek wrote:Wciąż staram się przekonać do Underworlda, jednak oba filmy mnie niestety zawiodły. Gra aktorów i zachowanie postaci wydaje mi się, kolejno, drewniana i dziecinna. Nawet efekty specjalne nie były takie super fantastyczne, czego się w sumie spodziewałem po Underworld: Evolution x_X...
I niech ktoś mi wyjaśni czemu William, super hiper wyczesany wilkołak silny jak pudzian i dziki jak dzik, przez większość swojej walki po prostu na zmianę: stał, ryczał, skakał. Nie atakował. Ryczał. Czasem skoczył. Ale głównie ryczał.
Pewnie się narażam fanom ale cóż X_x
Co jednak nie zmienia faktu, że serie Underworlda lubię, jednak 1 jest znacznie lepsza od 2 gdzie już jest inny klimat i nastawienie na co innego, tego samego efektu trochę obawiam się widząc, że 3 nadchodzi.
Last edited by Xellas on Thu Jan 15, 2009 3:02 pm, edited 2 times in total.
"Oh Xellas, bo przy Tobie nie idzie patrzeć na cycki, kiedy trzeba całą uwagę skupić na Twoich rękach i na tym, co aktualnie w nich trzymasz"
Satsuki
"To nie zjazdy robia sie do dupy. To wy normalniejecie na starość."
Korm
Satsuki
"To nie zjazdy robia sie do dupy. To wy normalniejecie na starość."
Korm
Re: Na co do kina?
Jakbyś kulki przyjmował, jak w filmie, i jakbyś był wilkołakiem, i wiedziałbyś, że te kulki jakoś ze srebra są, też byś się zastanawiał.ARek wrote:[...]I niech ktoś mi wyjaśni czemu William, super hiper wyczesany wilkołak silny jak pudzian i dziki jak dzik, przez większość swojej walki po prostu na zmianę: stał, ryczał, skakał. Nie atakował. Ryczał. Czasem skoczył. Ale głównie ryczał
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
so... are you rebel?
Re: Na co do kina?
Tak, problem w tym, że kulek nie przyjmował przez cały czas... zresztą, to mało prawdę mówiąc zmienia. Jak już filmowcy postanowili wyrzucić to bydlę z klatki, to powinni mu dać trochę więcej czasu antenowego... zresztą czepiam się xP.
Nie bardzo lubię Under, ale na prequel mogę się zdecydować wybrać. Why? Ponieważ sporą rolę ma tam nareszcie Lucian, jedyna postać i aktor którzy mi się tam dotąd podobali ^^!
Nie bardzo lubię Under, ale na prequel mogę się zdecydować wybrać. Why? Ponieważ sporą rolę ma tam nareszcie Lucian, jedyna postać i aktor którzy mi się tam dotąd podobali ^^!
Screw you guys, I'm going home!
Re: Na co do kina?
No i teraz gadasz do rzeczy! Właśnie na bitwę, w której Lucian "miał zginąc" czekam....
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
so... are you rebel?