I co z tym polskim?
Moderator: Crow
I co z tym polskim?
Problem powszechnie znany, lecz raczej nie rozwiązany. Otóż wszyscy wiemy jak biedne i groteskowo brzmią wyrazy w naszym języku szczególnie w chwilach gdy powinny one tworzyć poważniejszy nastrój. Czemu "charge" brzmi dziesięć razy lepiej niż "szarża"? I czy macie pomysł jak to rozwiązać? Czyżby język używany przez filmowców, pisarzy itd.. był zbyt ograniczony?
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: I co z tym polskim?
Um... prawdę mówiąc, polemizowałbym. Lubię oba języki, zaczynam nawet Język Królów studiować. Sam lubię jego brzmienie, różne akcenty, jednak powiedzenie, że słowa o znaczeniu podniosłym są groteskowe jest na moje dość daleko idące. Zestawiłeś "charge" i "szarża", dla mnie osobiście nie brzmi ten drugi wyraz biednie lub groteskowo. Jest pełno słów i wyrażeń, które brzmią zapewne głupio, ale wydaje mi się, że podobne problemy mają amerkanie/brytole.
Przykład? Słowo "can't" - "cunt". Oba wyżej wymienione narody wymawiają te słowa na swój sposób; przebywałem z grupą amerykanów, którzy z trudem hamowali śmiech kiedy brytyjska postać wymawiała właśnie to nieszczęsne "can't" w taki sposób, że w ich uszach brzmiało to jak "cunt". Pomyśl jakby sie czuli na przemówieniu oficjalnym...
Podaj więcej przykładów. Lubię oba języki, więc nieco trudno mi zrozumieć twój problem.
Przykład? Słowo "can't" - "cunt". Oba wyżej wymienione narody wymawiają te słowa na swój sposób; przebywałem z grupą amerykanów, którzy z trudem hamowali śmiech kiedy brytyjska postać wymawiała właśnie to nieszczęsne "can't" w taki sposób, że w ich uszach brzmiało to jak "cunt". Pomyśl jakby sie czuli na przemówieniu oficjalnym...
Podaj więcej przykładów. Lubię oba języki, więc nieco trudno mi zrozumieć twój problem.
Screw you guys, I'm going home!
- Szarodziej
- Posts: 212
- Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
- Location: Koniec
Re: I co z tym polskim?
Ja tak go nie odbieram xD
Chcesz zmienić język polski? Tak naprawdę, to on się ciągle zmienia. Ja na przykład wolałbym żeby nie miał w sobie większej liczby zapożyczeń niż jest to potrzebne, ale to jest nieunikniony proces.
"Szarża!!!" mówi się dłużej niż "Charge!!!", to może budzić wrażenie, że polskie słowo jest mniej dynamiczne.Czemu "charge" brzmi dziesięć razy lepiej niż "szarża"?
Chcesz zmienić język polski? Tak naprawdę, to on się ciągle zmienia. Ja na przykład wolałbym żeby nie miał w sobie większej liczby zapożyczeń niż jest to potrzebne, ale to jest nieunikniony proces.
Re: I co z tym polskim?
Mogę się zgodzić z tym, że nasi filmowcy/autorzy/dziennikarze mają naprawdę poważne problemy z używaniem naszego języka, a są to ludzie, którzy nim zarabiają. Dialogi filmowe mogę jeszcze zrozumieć, stylizacja dla danej grupy albo bohatera, ale słuchanie naszych dziennikarzy... skaczący Jezu, oni zaczynają dorównywać naszym politykom. Stopień kaleczenia polskiego jest na tyle przerażający, że dochodzę do wniosku, iż jest dostosowywany do słuchaczy - ludzi, którzy sami nie potrafią powiedzieć dobrze skonstruowanego zdania bez długiego "yyyyy" albo "eeeee"...
Screw you guys, I'm going home!
Re: I co z tym polskim?
Zaczęło się od tego, że widziałem trailer do jakiegoś larpa warhammera w Polsce. Gość, który odgrywał rycerza obiecującego chronić wybrańca jego umierającej przy porodzie matce, pocił się ile mógł, aby to jakoś brzmiało, ale i tak jedyne co pozostało po tej scenie to poczucie, że lepiej by wyciąć wszystkie dialogi i zostawić sam obraz.
Dla ciebie Arek:
"you are a coward"
"jesteś tchórzem"
"exterminate them"
"dokonajcie na nich masowego mordu : P"
Dla ciebie Arek:
"you are a coward"
"jesteś tchórzem"
"exterminate them"
"dokonajcie na nich masowego mordu : P"
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: I co z tym polskim?
You are a coward! -> Jesteś tchórzem
No... tu wciąż nie widzę problemu. "Tchórz" to mocne słowo w języku polskim, przynajmniej tak mi się wydaje. Jednoznaczne, mocne, cholernie obraźliwe. Gdyby ktoś mi to zdanie powiedział w obu językach, bardziej bym się wściekł po usłyszeniu polskiego odpowiednika. Podejrzewam, że osoba mówiąca po angielsku powiedziałaby to samo o "swojej" wersji.
Exterminate them -> Dokonajcie na nich masowego mordu
No cóż, tutaj po prostu trzeba użyć innego wyrażenia. Jeśli problem polega na tym, że tłumaczony jest tekst DOSLOWNIE, no to Święta Panienko na bananie, jasne, że brzmi to sztucznie i idiotycznie. Trzeba umieć zachować znaczenie tekstu, emocjonalny kontekst etc. Najgorzej wychodzi przekładanie gier słownych... "Exterminate" brzmi faktycznie zręczniej, mocniej w tym wypadku. Ja bym użył pewnie "Wybić/Wybijcie ich". Mogę się zgodzić, że angole mają wiele wyrażeń i słów, które brzmią lepiej ich w języku, ale my też takie mamy.
Widać ten "rycerz" nie był zwyczajnie oratorem. Pomijam brak słownictwa, jego zachowanie, wymowa, ton głosu też mogły mieć na to wpływ.
No... tu wciąż nie widzę problemu. "Tchórz" to mocne słowo w języku polskim, przynajmniej tak mi się wydaje. Jednoznaczne, mocne, cholernie obraźliwe. Gdyby ktoś mi to zdanie powiedział w obu językach, bardziej bym się wściekł po usłyszeniu polskiego odpowiednika. Podejrzewam, że osoba mówiąca po angielsku powiedziałaby to samo o "swojej" wersji.
Exterminate them -> Dokonajcie na nich masowego mordu
No cóż, tutaj po prostu trzeba użyć innego wyrażenia. Jeśli problem polega na tym, że tłumaczony jest tekst DOSLOWNIE, no to Święta Panienko na bananie, jasne, że brzmi to sztucznie i idiotycznie. Trzeba umieć zachować znaczenie tekstu, emocjonalny kontekst etc. Najgorzej wychodzi przekładanie gier słownych... "Exterminate" brzmi faktycznie zręczniej, mocniej w tym wypadku. Ja bym użył pewnie "Wybić/Wybijcie ich". Mogę się zgodzić, że angole mają wiele wyrażeń i słów, które brzmią lepiej ich w języku, ale my też takie mamy.
Widać ten "rycerz" nie był zwyczajnie oratorem. Pomijam brak słownictwa, jego zachowanie, wymowa, ton głosu też mogły mieć na to wpływ.
Screw you guys, I'm going home!
Re: I co z tym polskim?
To exterminate them było żartem. Widzę, że po prostu zeszliśmy do poziomu gustów, jako że raczej tchórz brzmi w mojej opinii dziecinnie i ma małe nasilenie emocjonalne. Pewnie zresztą z jakiegoś powodu powstało słowo cykor, choć w tym wypadku trudno mi ocenić co gorsze.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
- Szarodziej
- Posts: 212
- Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
- Location: Koniec
Re: I co z tym polskim?
Exterminate them -> wybijcie ich w pień (duh)
Różna wrażliwość językowa Windu. Żadna nie jest gorsza.
De gustibus... Gdyby ktoś mnie nazwał cykorem, to wątpię, czy bym nawet zmarszczył brwi, natomiast, gdyby ktoś mnie nazwał tchórzem poczułbym się przynajmniej trochę dotknięty.Pewnie zresztą z jakiegoś powodu powstało słowo cykor, choć w tym wypadku trudno mi ocenić co gorsze.
Różna wrażliwość językowa Windu. Żadna nie jest gorsza.
Re: I co z tym polskim?
Wyrżnąć ich w pień!! Brzmi dużo lepiej niż 'exterminate'. Zastanawiam się, na ile lepszy odbiór słów w języku angielskim jest spowodowany tym, iż jest on dla nas po prostu bardziej egzotyczny. Być może dla native speakera 'awaiting your command' brzmi tak samo głupio jak dla nas 'czekam na rozkazy'.
Zgadzam się, że główny problem z brzmieniem klimatycznych dialogów w języku polskim, jest dosłowne tłumaczenie. O ile w słowniku języka angielskiego znajdziemy więcej wyrazów, niż w słowniku języka polskiego, to nasz ojczysty język daje nam dużo więcej możliwości przekazania konkretnego komunikatu, ze względu na fleksję. Tłumaczenia z polskiego na angielski muszą brzmieć tak samo niezręcznie, jak przekłady na polski. Fajny przykład który znalazłem - Polskie: "napisany", "napisana", "napisane", "napisani", "pisany", "pisana", "pisane", "pisani", "zapisany", "zapisana", "zapisane" czy "zapisani" to po angielsku "written".
Zgadzam się, że główny problem z brzmieniem klimatycznych dialogów w języku polskim, jest dosłowne tłumaczenie. O ile w słowniku języka angielskiego znajdziemy więcej wyrazów, niż w słowniku języka polskiego, to nasz ojczysty język daje nam dużo więcej możliwości przekazania konkretnego komunikatu, ze względu na fleksję. Tłumaczenia z polskiego na angielski muszą brzmieć tak samo niezręcznie, jak przekłady na polski. Fajny przykład który znalazłem - Polskie: "napisany", "napisana", "napisane", "napisani", "pisany", "pisana", "pisane", "pisani", "zapisany", "zapisana", "zapisane" czy "zapisani" to po angielsku "written".
Re: I co z tym polskim?
Mamy też podobny problem z rodzajami męski/żeński. Gdy angol mówi "Tom went to the supermarket" może mieć zarówno na myśli kobietę jak i mężczyznę; u nas jednoznacznie "Tom poszedł/poszła do supermarketu". Chyba najbardziej to widać w filmach/dialogach, gdzie autorowi zależało na tym aby postać pozostała tajemnicza, nie wiadoma dla widza; u nas w takiej sytuacji tłumacz zwykle przerzuca kartki w scenariuszu i dowiaduje się o płci.
Dla mnie to chodzi osobiście o kontekst. Grając w grę albo oglądając film to z reguły aktorzy wysilają się znacznie bardziej, a ich głos brzmi zwyczajnie "cool". Lektor nie ma takiej możliwości... chyba wyjątek od tej reguły miałem grając w "Wiedźmina". Aktorzy nie lecą tam sobie w kulki i kwestie brzmią właśnie tak, że człowiek wyrzuca paczkę czipsów w powietrze z głośnym "YEAH! TAK JEST!"
Dla mnie to chodzi osobiście o kontekst. Grając w grę albo oglądając film to z reguły aktorzy wysilają się znacznie bardziej, a ich głos brzmi zwyczajnie "cool". Lektor nie ma takiej możliwości... chyba wyjątek od tej reguły miałem grając w "Wiedźmina". Aktorzy nie lecą tam sobie w kulki i kwestie brzmią właśnie tak, że człowiek wyrzuca paczkę czipsów w powietrze z głośnym "YEAH! TAK JEST!"
Screw you guys, I'm going home!