Pobij postać historyczną.
Moderator: GvS
Pobij postać historyczną.
Zasady są proste, wyobraźcie sobie, że możecie się cofnąć w czasie i przyłożyć komuś znanemu w historii. Wpiszcie osobę i dlaczego właśnie ona/on (tylko darujcie Hitlera, pewnie dostał by od większości osób).
Ja bym przyłożył osobiście Stanisławowi Poniatowskiemu, za to że był taką babą i zwiał z Polski kiedy go potrzebowała.
Ja bym przyłożył osobiście Stanisławowi Poniatowskiemu, za to że był taką babą i zwiał z Polski kiedy go potrzebowała.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Pobij postać historyczną.
Ok, zatem.... wszystkim tym cwaniaczkom, którzy przyczynili się do zapomnienia kultury antycznej i nastania średniowiecza. Gdyby nie oni, dziś pewnie odkrywalibyśmy Galaktykę.
Nothing is impossible
Re: Pobij postać historyczną.
piółsudzkiemu,bo gdyby nie on to prawdopodobnie polska przyłączyła by się do Hitlera i razem z nim wygrała tą wojnę...
Re: Pobij postać historyczną.
Poobijałbym chętnie większość przedstawicieli szlachty polskiej i wepchnął im to ich liberum veto z powrotem do gardła półmetrowym kijem. Gdyby nie mieli na względzie jedynie pasienia własnej dupy, nasz kraj mógłby zupełnie inaczej wyglądać.
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Pobij postać historyczną.
Ryu, wiem, że wiesz, ale tak dla pewności, Hitler wojnę przegrał ; ).
Starajcie się wybrać jedną osobę, kogoś symbolicznego, a nie całą szlachtę czy wszystkich rusków. : P
Starajcie się wybrać jedną osobę, kogoś symbolicznego, a nie całą szlachtę czy wszystkich rusków. : P
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
- Szarodziej
- Posts: 212
- Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
- Location: Koniec
Re: Pobij postać historyczną.
Pobiłbym Zygiego 3 Wazona. Ruski chcieli dać carową koronę jego synowi, ale imbecyl usłyszał, żeby musiał przejść na prawosławie. Morał z tej bajeczki? Religijny ekstremizm szkodzi.
PS: Panowie, bez offtopa...
PS: Panowie, bez offtopa...
Re: Pobij postać historyczną.
Z czasów II WŚ: Stalina wybatożył za to że przełożył o cały miesiąc "Dzień M" i piękny plan podbicia Europy wziął w łeb.
Na naszym podwórku Rydza śmigłego na 5 metrowy pal nabił razem z jego doktryną obronną podczas kampanii wierzeniowej.
A już najbardziej ze wszystkiego całą nasza elitę rządzącą prze ostatnie 20 lat razem ze wszystkimi pociotkami zagonił do kopania rowów pod autostrady a nie rządzenia.
..ech marzenia :/
Na naszym podwórku Rydza śmigłego na 5 metrowy pal nabił razem z jego doktryną obronną podczas kampanii wierzeniowej.
A już najbardziej ze wszystkiego całą nasza elitę rządzącą prze ostatnie 20 lat razem ze wszystkimi pociotkami zagonił do kopania rowów pod autostrady a nie rządzenia.
..ech marzenia :/
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
Re: Pobij postać historyczną.
"Pogadajmy o historii, kto i jaki błąd popełnił,
Kto nas zdradził, kto oszukał, komu zabijemy wnuka
Kto jest Żyd, a kto jest Polak, czyja firma Coca-Cola
I z szabelką jak ułani, w sukurs Jasnogórskiej Pani
Zajedziemy skwerek w parku, obok blaszanego barku... "
Mleko się rozlało, future is now. Nie ma co wspominać moi drodzy, bo niezwykle łatwo jest oceniać ludzi wyrwanych z kontekstu ich czasów.
Co do polityków:
Pomimo tego, że większość z was deklaruje inaczej, wydaje mi się, że wierzycie ciągle, że Ci ludzie są wybrani po to aby ułatwiać nam życie lub wprowadzać korzystne dla kraju reformy.
Panowie i panie, minister zdrowia ostrzega: "Karmienie się złudzeniami prowadzi do nadkwasoty żołądka i niesmaku w ustach. Porzuć je już dziś. "
Byćmoże rozwalę w puch wasze pieczołowicie budowane zamki z piasku, ale:
Politykiem zostaje się nie z poczucia misji, patriotyzmu czy obowiązku. To jest po prostu niezwykle dobrze płatna praca z wypasionym pakietem socjalnym, w ramach którego nawet dają monopolową kartę "Get out of jail free". Tylko, aby dostać tę prace nie wystarczy na rozmowie kwalifikacyjnej ładnie się uśmiechać kilku menadżerom i puścić kilka gładkich kłamstw. Tutaj egzaminuje tłuszcza więc chełpienie się na temat przebytej "ścieżki zawodowej", "doskonałych referencji" oraz wygłaszanie obietnic wprowadzenia "usprawnień w działaniu firmy" tuż po objęciu stanowiska jest po prostu prowadzone na dużo większą skalę.
Zasada jest jednak taka sama- zysk motywuje działanie. Dobra praca to duża kasa do kieszeni. Dla dużej kasy warto rozdmuchać kłamstewka do większych rozmiarów niż to się robi na zwykłym spotkaniu o pracę.
Na palcach jednej ręki mogę policzyć uczciwych dostawców, którzy robią to co deklarują że zrobią, analogicznie na palcach drugiej ręki- rzetelnych, przyjętych do pracy "ludzi z wizją". Na wyliczenie true-schoolowych polityków niestety braknie mi dłoni. I dobrze, bo nie z tego należy ich egzaminować.
Spójrzcie na nich raczej pod względem tego jak dużo zdołali zniszczyć, ilu ludzi potrącili śmiertelnie, ile toczących się projektów zablokowali, ile kobiet zgwałcili i uniknęli sprawiedliwości wycierając interes o immunitet.
Patrzcie na nich tylko i wyłącznie jak na ludzi, którzy są nierzetelni a nawet niebezpieczni w pracy. (W pracy, za którą im notabene płacicie. )
To, że daliście się omamić i zatrudniliście ich na czas określony- fine, nie byliście pierwsi. Tylko na litość, traktujcie ich jak niekompetentnych pracowników a nie jak herosów z nagła rażonych niemocą, bo rzygać mi się chce gdy słyszę po raz kolejny zdziwienie jak to ktoś "nie spełnił pokładanych nadziei"obietnic wyborczych" etc.
Na tę z rzadka występującą cechę- przyzwoitość, proszę -dajcie już tym ludziom spokój w tej kwestii. To, że wam nakłamali żeby dostać posadę nie jest jakąś wielką zbrodnią. Dzieje się to każdego dnia na spotkaniach kwalifikacyjnych w całej Polsce.
Ich przyjęcie różniło się tylko tym, że było tylko trochę bardziej widowiskowe niż zwykły służbowy mail pod tytułem. "Witamy w szeregach zarządu". No i może tym, że więcej osób niż dwóch firmowych HR-owców uwierzyło w ich bajki.
Tu kończy się moja dygresja. Pozdrawia was serdecznie-
Lord Farmazon.
Ps. Coś dla ucha
Kto nas zdradził, kto oszukał, komu zabijemy wnuka
Kto jest Żyd, a kto jest Polak, czyja firma Coca-Cola
I z szabelką jak ułani, w sukurs Jasnogórskiej Pani
Zajedziemy skwerek w parku, obok blaszanego barku... "
Mleko się rozlało, future is now. Nie ma co wspominać moi drodzy, bo niezwykle łatwo jest oceniać ludzi wyrwanych z kontekstu ich czasów.
Co do polityków:
Pomimo tego, że większość z was deklaruje inaczej, wydaje mi się, że wierzycie ciągle, że Ci ludzie są wybrani po to aby ułatwiać nam życie lub wprowadzać korzystne dla kraju reformy.
Panowie i panie, minister zdrowia ostrzega: "Karmienie się złudzeniami prowadzi do nadkwasoty żołądka i niesmaku w ustach. Porzuć je już dziś. "
Byćmoże rozwalę w puch wasze pieczołowicie budowane zamki z piasku, ale:
Politykiem zostaje się nie z poczucia misji, patriotyzmu czy obowiązku. To jest po prostu niezwykle dobrze płatna praca z wypasionym pakietem socjalnym, w ramach którego nawet dają monopolową kartę "Get out of jail free". Tylko, aby dostać tę prace nie wystarczy na rozmowie kwalifikacyjnej ładnie się uśmiechać kilku menadżerom i puścić kilka gładkich kłamstw. Tutaj egzaminuje tłuszcza więc chełpienie się na temat przebytej "ścieżki zawodowej", "doskonałych referencji" oraz wygłaszanie obietnic wprowadzenia "usprawnień w działaniu firmy" tuż po objęciu stanowiska jest po prostu prowadzone na dużo większą skalę.
Zasada jest jednak taka sama- zysk motywuje działanie. Dobra praca to duża kasa do kieszeni. Dla dużej kasy warto rozdmuchać kłamstewka do większych rozmiarów niż to się robi na zwykłym spotkaniu o pracę.
Na palcach jednej ręki mogę policzyć uczciwych dostawców, którzy robią to co deklarują że zrobią, analogicznie na palcach drugiej ręki- rzetelnych, przyjętych do pracy "ludzi z wizją". Na wyliczenie true-schoolowych polityków niestety braknie mi dłoni. I dobrze, bo nie z tego należy ich egzaminować.
Spójrzcie na nich raczej pod względem tego jak dużo zdołali zniszczyć, ilu ludzi potrącili śmiertelnie, ile toczących się projektów zablokowali, ile kobiet zgwałcili i uniknęli sprawiedliwości wycierając interes o immunitet.
Patrzcie na nich tylko i wyłącznie jak na ludzi, którzy są nierzetelni a nawet niebezpieczni w pracy. (W pracy, za którą im notabene płacicie. )
To, że daliście się omamić i zatrudniliście ich na czas określony- fine, nie byliście pierwsi. Tylko na litość, traktujcie ich jak niekompetentnych pracowników a nie jak herosów z nagła rażonych niemocą, bo rzygać mi się chce gdy słyszę po raz kolejny zdziwienie jak to ktoś "nie spełnił pokładanych nadziei"obietnic wyborczych" etc.
Na tę z rzadka występującą cechę- przyzwoitość, proszę -dajcie już tym ludziom spokój w tej kwestii. To, że wam nakłamali żeby dostać posadę nie jest jakąś wielką zbrodnią. Dzieje się to każdego dnia na spotkaniach kwalifikacyjnych w całej Polsce.
Ich przyjęcie różniło się tylko tym, że było tylko trochę bardziej widowiskowe niż zwykły służbowy mail pod tytułem. "Witamy w szeregach zarządu". No i może tym, że więcej osób niż dwóch firmowych HR-owców uwierzyło w ich bajki.
Tu kończy się moja dygresja. Pozdrawia was serdecznie-
Lord Farmazon.
Ps. Coś dla ucha
Last edited by Farmazon on Mon Apr 13, 2009 11:08 pm, edited 1 time in total.
Musi być stąd jakieś wyjście. - Powiedział Błazen do Złodzieja. - Jest za duże zamieszanie. Nie mogę znaleźć ukojenia.
Re: Pobij postać historyczną.
Sami, załóż pamiętnik :P
Pobiłabym Heńka VIII za ścięcie Anki Boleyn. Była za fajna i zbyt intrygująca (miała w końcu sześć palców u jednej ręki XD), żeby ją ścinać i nie dać się dalej popisywać ;/
Pobiłabym Heńka VIII za ścięcie Anki Boleyn. Była za fajna i zbyt intrygująca (miała w końcu sześć palców u jednej ręki XD), żeby ją ścinać i nie dać się dalej popisywać ;/
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Pobij postać historyczną.
Zdajesz sobie sprawę ile musiałbym zabulić za wydruk i wrzucenie go wam przez zamknięte okna z dowiązanym gadżetem "cegła-przycisk do papieru"? Kto mi za to zwróci w czasach kryzysu panno Sao? A przecież content must be delivered. Anonymous must provide. Nie, dziękuję, koniec końców myślę, że zostanę przy forum.
Musi być stąd jakieś wyjście. - Powiedział Błazen do Złodzieja. - Jest za duże zamieszanie. Nie mogę znaleźć ukojenia.