Sens prowadzenia dyskusji
Moderator: Crow
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Przepraszam cię bardzo, ale gdzie ty w tamtym temacie zauważyłeś agresję w moich postach? Agresję, to ty zaraz zobaczysz w tym wątku. Może wybierzcie się wszyscy na psychologię (albo do psychologa) i tam badajcie ludzkie reakcje (albo odczytujcie je błędnie według własnego widzimisię). Nie wiedziałam, że ktoś tu pisze książkę o randomowych reakcjach forumowiczów na głupie tematy oO.
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Taki przyrost
na dobę widziałem tylko na forum FS, tyle że tam jest to robione dla zabawy, a z tego co widzę tutejsza społeczność traktuje swoje "dzieci" śmiertelnie poważnie. Podsumuję więc to po chłopsku - palem w dupe powinno się niektórych tu obecnych naprostować bo szajba odbijać zaczyna. Sam tego jednak nie mam zamiaru robić, zbyt dobrze się bawię czytając wasze wypociny :]Saovine wrote:głupie tematy
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Szanownego Pana już rączka boli od poprzedniego razu czy po prostu NIE CHCE SIĘ i samemu prosi o stworzenie ww. sytuacji względem Pańskiego tyłka?Sam tego jednak nie mam zamiaru robić, zbyt dobrze się bawię czytając wasze wypociny :]
XD
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Trafił pan w sedno względem części pierwszej, część druga chybiona o milę :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Whatever.
Przygotowałem symulację, która przedstawia jak mogłaby się zmienić historia gdyby ludzie słuchali logicznych argumentów:
Historia jaką znamy:

A jak mogłoby być:

Przygotowałem symulację, która przedstawia jak mogłaby się zmienić historia gdyby ludzie słuchali logicznych argumentów:
Historia jaką znamy:

A jak mogłoby być:

We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Touche, panie Mace Windu. Zdobywa pan ode mnie punkt za idealne sparafrazowanie idei tego tematu. Pani Zapendowska? Pan Kuba? No, panie Windu, wygląda na to, że wygrał pan bilet.


Musi być stąd jakieś wyjście. - Powiedział Błazen do Złodzieja. - Jest za duże zamieszanie. Nie mogę znaleźć ukojenia.
- Szarodziej
- Posts: 212
- Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
- Location: Koniec
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Może to moja natura, ale ja nie cierpię się kłócić. Dla mnie sens prowadzenia dyskusji to osiągnięcie kompromisu między ludźmi.
Trochę nie rozumiem sensu "kłótni dla samej radości kłócenia się", jaka czasami się uskutecznia we flejmwarach
PS: No offence Windu
Trochę nie rozumiem sensu "kłótni dla samej radości kłócenia się", jaka czasami się uskutecznia we flejmwarach
No dobra, chcesz skoczyć z dachu, nie żeby się zabić, a żeby zobaczyć jakie to uczucie. Ja ci mówię, że zabijesz się, jak skoczysz (bądź co bądź, logiczny argument). Pewnie i tak skoczysz, bo ludzie nie słuchają logicznych argumentów xPPrzygotowałem symulację, która przedstawia jak mogłaby się zmienić historia gdyby ludzie słuchali logicznych argumentów:
PS: No offence Windu
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Wciąż jednak będę wiedział jakie to uczucie. Czyli osiągnę cel : P. (dobra wiem, że to nie jest punkt w tej polemice, ale może rozwinąłbyś swoją wypowiedź trochę szarodzieju 142 IQ : P).
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
- Szarodziej
- Posts: 212
- Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
- Location: Koniec
Re: Sens prowadzenia dyskusji
Nie ma czego rozwijać. Trzeba się umieć dogadać, chyba że druga strona usilnie dąży do czegoś przeciwnego, wtedy odpuścić i przestać gadać wogóle. To energooszczędne xD Jak ktoś nie chce choć trochę spasować, to jego sprawa, nie mojarozwinąłbyś swoją wypowiedź trochę
Jeżeli miałbym rację i byś się zabił, wiedziałbyś przez bardzo krótką chwilę. Chyba, że reinkarnowałbyś się* z pamięcią poprzedniego życia.Wciąż jednak będę wiedział jakie to uczucie
PS:
Żałuję że to napisałem -_-'szarodzieju 142 IQ
*uznaję pewną odmianę reinkarnacji zakładającej, że nie odrodzę się w ciele (skądinąd sympatycznej i poczciwej) dżdżownicy. To dużo lepsze niż wierzyć w starego, pierdziela (bez urazy dla teistów)