Civilization V

Miejsce na lekkie, spamerskie tematy, testy, linki i obrazki.

Moderator: GvS

User avatar
Windukind
Posts: 1125
Joined: Fri Aug 29, 2008 12:53 pm

Re: Civilization V

Post by Windukind »

Wyobrażasz sobie miasto, otoczone mały miasteczkami i przedmieściami, jakimiś działkami itd... A miasto otoczone niezliczoną ilość straganów, a jak to przenieść w przyszłość? Tesco? Ikea?
We do not sow


Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
User avatar
Distant
Demokratyczny Moderator
Posts: 664
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:23 am

Re: Civilization V

Post by Distant »

Raczej miałem na myśli strategie z civ4 z samonapędzającą się kasą. W moim odczuciu było to trochę game-breaking. Jeśli chodzi Ci tylko o stronę wizualną to jasne. Bazarki powinny powoli ewoluować z każdą epoką w coś bardziej współczesnego.
Nothing is impossible
User avatar
Windukind
Posts: 1125
Joined: Fri Aug 29, 2008 12:53 pm

Re: Civilization V

Post by Windukind »

Miałem na myśli, że stragany nie są ani realistyczne, ani na tyle ciekawie rozwiązane jak cottage, o które dbało się jak o sadzonki.
We do not sow


Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
User avatar
Distant
Demokratyczny Moderator
Posts: 664
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:23 am

Re: Civilization V

Post by Distant »

Bonus z miast w civ4 jest zdecydowanie za duży. Przy odpowiedniej civce, nie opłaca się nawet lux zasobów budować , tylko cottage na polach stawia. Może gdyby oferowane ilości złota były mniejsze to bym się zgodził, że jest w porządku mieć taki konstrukt.
Nothing is impossible
User avatar
Windukind
Posts: 1125
Joined: Fri Aug 29, 2008 12:53 pm

Re: Civilization V

Post by Windukind »

Nawet nie wiecie, jak mi brakuje tych wspaniałych godziny spędzonych razem nad Civ 4, którą oficjalnie może nazwać najlepszą strategią wszech czasów. Niestety wszyscy pamiętamy porażkę Civ5 trzy lata temu. Na szczęście to było trzy lata temu i fani gry siedzieli od tego czasu na forum developera, narzekając jak słaba jest gra. Od tego czasu wydano sporo patchy i dwa dodatki i chyba czas opisać grę teraz.

Po pierwsze i najważniejsze gra stała się stabilna i przyśpieszyła. Nie miałem żadnego błędu, który by ją crushował, a podczas 8 łącznie zagranych godzin gry w trybie multiplayer wyrzuciło mnie dwa razy, ale tylko mnie (może z powodu słabego łącza) i straciłem tylko jedną turę wpisując w steamie ksywę hosta i dołączając z powrotem do gry.

Po drugie gra jest wreszcie tak samo miodna jak czwórka i wreszcie jest jej prawdziwym następcą. Poniżej parę najważniejszych aspektów:
W Civ5 vanili mieliśmy lepszy i bardziej rozbudowany system walki. Także przeszukiwanie całe mapy było bardziej opłacalne i nawet w późniejszej części rozgrywki warto było szukać cudów natury, aby uzyskać paru zadowolonych obywateli. Państwa miasta dobrze pełniły rolę bufora i wczesnych sojuszników w rozgrywkach mulitplayer. Nie można już bezmyślnie było budować ulepszeń terenu i wreszcie fajnie powiązano system polityk społecznych z kulturą, który zmusza do jej rozwoju nawet państwa skupione na podbojach. No i ograniczenie strategicznych surowców, aby gracz, który znalazł żelazo nie zdominował z miejsca gry.

W Gods and Kings dodano bardziej rozbudowany system religii. Właściwie każdy może sobie pozwolić na postawienie małej kapliczki i założenie własnego panteonu wierzeń, który daje np.: 10% szybko przyrostu w miastach lub jednego zadowolonego obywatela za miasta budowane nad rzeką lub.... rozbudować religię używając proroków, dzięki czemu będzie otrzymywał bonus za jej założenie (np.: za każdych czterech mieszkańców wyznających religię na świecie +1 kasy) i
dodatkowo jego miasta oraz miasta innych graczy, które przejdą na tą religię będą później mogłyby się cieszyć dodatkowymi dwoma różnymi bonusami (w przypadku Byzancjium trzema). Z całej listy dochodzi poszczególny bonus może być wybrany tylko przez jedną religię, więc warto się śpieszyć po te najbardziej popularne.
No i w końcu religię można rozbudować o kolejny wybrany bonus pomagający tylko w różnych sposobach jej upowszechniania. Warto zanotować, że nasi misjonarze mogą spędzić parę tur u innych graczy bez otwartych granic zanim zje ich wyczerpanie.

Ułatwiono trochę szpiegowanie. Bo teraz nie trzeba szkolić szpiegów, a dostajemy ich jednego w każdej erze zaczynając od renesansu. Szpiega wysyłamy do wybranego wrogiego miasta w celach podglądania produkcji, kopiowania technologii, lub własne w celu łapania wrogich szpiegów. Ewentualnie robi też przewroty w państwach miastach. Łatwe i szybkie, ale dzięki temu zaangażowani są wszyscy nawet Ci, którzy w Civ 4 nie znajdywali na to czasu. Oczywiście odpowiednie do obrony i werbowania dodatkowych szpiegów, są odpowiednie budynki i cuda.


W Brave New World dodaje mój ulubiony światowy kongres. W civ 4 jakoś go nie było zbytnio widać. Tutaj po wynalezieniu prasy dostajemy szansę głosowania, co dwadzieścia tur nad zmieniającymi grę sprawami przykład:
- zbanowanie danego surowca
- embargo na handel z graczem
- przyśpieszenie przyrostu wielkich artystów, a zwolnienie naukowców
- rozpoczęcie międzynarodowych targów (swoisty wyścig, kto poświęci więcej produkcji, aby otrzymać bonusy do kultury, darmową politykę i przeprowadzić kolejny kongres mając więcej głosów)
- wybranie światowej religii lub przywódcy

Dostajemy też karawany, które możemy wysyłać między własnymi miastami (dodając im żywność) lub innych graczy dodają obydwu stronom pieniądze, naukę i rozpowszechniając naszą religię. Oczywiście utrudnia to prowadzenie wojen, bo z kim później handlować.

No i co może śmieszyć na końcu dodano też turystykę i archeologię. Na początku przychodzi pytanie, po co to komu? Więc są ludzie, którzy lubią się bawić w zwycięstwa kulturowe, tym bardziej, że obrona w civ5 jest o wiele łatwiejsza. Teraz nasza kultura staje się naszą tarczą, a turystyka mieczem. Jeśli nasza turystyka zdominuje pozostałe kultury wygrywamy grę.Co więcej, jeżeli jakieś nacji turystyka dominuje nad naszą kulturą, a mają inną ideologię, skutkuje to niezadowoleniem obywateli aż do momentu rebelii i odłączania się miast. Więc co będziemy robić? Oczywiście budować cuda, wykorzystywać artystów do tworzenia dzieł, wymieniać się nimi, aby np.: stworzyć kolekcję ze wszystkich epok i wysyłać archeologów, aby poszukali artefaktów w miejscach historycznych bitew. Myślę, że ten typ rozgrywki szczególnie przypadnie do gustu mniej agresywnym graczom.

Ogółem od paru dni nie mogę się oderwać od gry. Więc jeśli Was zainteresowałem, sprawdźcie torrenty może się Wam spodoba, bo z chęcią bym pograł znów Civkę w lokalnym gronie, nawet jeśli to miałoby być przez maila.

Btw. gram Inkami (którzy już nie farmią wonderów, a są moim zdaniem dobrą nacją do szybkiej ekspansji).

PS: dodano Polskę i nawet nie ssie.
We do not sow


Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Post Reply