Civilization V
Moderator: GvS
Civilization V
Tak, do wyjścia tej gry i pojawienia się w sklepach już naprawdę niedaleko. Moje pytanie brzmi, to kupuje grę zaraz po jej wyjściu i kto nastawia się granie Multiplayer. Może się trochę zorganizujemy, tym razem. :D
Nothing is impossible
Re: Civilization V
Najważniejszym pytaniem jest, który preorder (albo empik) wybrać i czy warto przepłacić za Nabuhodonozora V__V. Ja mam zamiar kupić i będę grał na pewno.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Civilization V
Dodatkowe cywilizacje za kase to paskudny marketingowy chwyt, ale przynajmniej cena pudełkowa jest przystępna. Postaram się być gotowym do gry w poniedziałek wieczorem.
A necromancer is just a really late healer.
Re: Civilization V
Walka z piratami i tyle. Za dlc daje szanse na Polską nację w przyszłości.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Civilization V
Ściągnąłem civke Steamem i gra się świetnie. Czuć tą świeżość tylko, że właśnie mi się sypnęła gra od buraka graficznego :)
No nic czekamy na patche.
No nic czekamy na patche.
Nothing is impossible
Re: Civilization V
Of top ale pasuje tu
http://www.youtube.com/watch?v=aL6wlTDP ... r_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=aL6wlTDP ... r_embedded
Re: Civilization V
Ok. Tona frustracji po pierwszej nocy z Civ5.
Po pierwsze ŁUCZNICTWO.
Czemu jak wynajdę koło mogę zrekrutować rydwany z łucznikami, skoro nie mam ŁUCZNICTWA.
Czemu miasta mogą bomobardować wroga strzałami, jak nie wynalazłem ŁUCZNICTWA. I to strzelając przez pole nieprzekraczalnych gór.......
Ah i Tiremee też nie potrzebują ŁUCZNICTWA do prowadzenia ostrzału w głąb lądu.
.... nie mam siły, czy nikt z programistów nie uznał tego co najmniej za dziwnego?
Takich bzdur w grze jest za dużo, aż mi się nie chce tu tego pisać.
Grę zrobiona mocno pod multiplaya, znaczy się uproszczona o 50%. Z gry o prowadzeniu przewagi ekonomicznej/ technologicznej, zrobiono prostą grę bitewną/taktyczną.
Na singlu nie ma się czym przejmować barbarzyńcy to chłopcy do bicia i to do takiego stopnia, że aż mi ich żal. Nie trzeba budować ochrony. Można spokojnie iść prosto robol/osadnik.
Mimo wszystko multiplayer może być przez to lepszy.
Zarezerwujcie mi Napoleona.
Po pierwsze ŁUCZNICTWO.
Czemu jak wynajdę koło mogę zrekrutować rydwany z łucznikami, skoro nie mam ŁUCZNICTWA.
Czemu miasta mogą bomobardować wroga strzałami, jak nie wynalazłem ŁUCZNICTWA. I to strzelając przez pole nieprzekraczalnych gór.......
Ah i Tiremee też nie potrzebują ŁUCZNICTWA do prowadzenia ostrzału w głąb lądu.
.... nie mam siły, czy nikt z programistów nie uznał tego co najmniej za dziwnego?
Takich bzdur w grze jest za dużo, aż mi się nie chce tu tego pisać.
Grę zrobiona mocno pod multiplaya, znaczy się uproszczona o 50%. Z gry o prowadzeniu przewagi ekonomicznej/ technologicznej, zrobiono prostą grę bitewną/taktyczną.
Na singlu nie ma się czym przejmować barbarzyńcy to chłopcy do bicia i to do takiego stopnia, że aż mi ich żal. Nie trzeba budować ochrony. Można spokojnie iść prosto robol/osadnik.
Mimo wszystko multiplayer może być przez to lepszy.
Zarezerwujcie mi Napoleona.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Civilization V
Tak gra jest widocznie nastawiona na Multi. Grałem single całą noc dziś , mapa duel earth i 3 civki ai. Bez problemów opanowywałem całą Azję i budowałem wszystkie cuda. Potem zaś bez problemu odpierałem inwazję, przy minimalnej obronie własnej. Wystarczyło się rozstawić dobrze w wąskich przejściach z "artyleria" :). Myślę jednak, że w przypadku walki z człowiekiem może być ciekawiej. Teraz aby wygrać nie wystarczy posłać "stack of doom". Co do city-states. Z początku próbowałem robić questy i sypać złotem, ale szybko odkryłem, że o wiele "taniej" jest je po prostu podbić. Niezadowolenie imperium z tego powodu jest przereklamowane. Trochę brakuje mi szpiegostwa. W niektórych grach do czasów współczesnych miałem nieodkrytą Amerykę. Nigdzie też nie odkryłem rozpiski posiadanych wynalazków przez moich sąsiadów. Jedynie po lakonicznych komunikatach, że wkraczają w erę klasyczną i podobne mogłem się zorientować o ich poziomie zaawansowania. Podoba mi się natomiast możliwość kupienia za złoto wszystkiego prócz cudów w jednej turze. Pozwala to oddzielić budowanie ekonomii od prowadzenia rozgrywek wojennych.
Przypuszczam, że parę osób może grać tą samą stroną na MP, ale jakby co gram Rzymianami.
Ps.
Znaczy się gram Egiptem :)
Przypuszczam, że parę osób może grać tą samą stroną na MP, ale jakby co gram Rzymianami.
Ps.
Znaczy się gram Egiptem :)
Nothing is impossible
Re: Civilization V
Ciwilizacja 5: podejście drugie.
Pierwsze moje wrażenie po godzinie gry "ale spartaczyli robotę". Po jakieś przerwie "doh wydałem na 150zł, zobaczmy czy to w ogóle jest grywalne".
Zacznijmy od plusów:
- bitwy: systemy taktyczny uatrakcyjnił potyczki:
*teren nabrał na znaczeniu, znaczy dobrze ustawiony fort w 4 też się liczył, ale dobrze ustawiony fort w 5 może zabezpieczyć jeden z frontów na spory kawałek czasu,
* ponieważ tylko jednostka może stać na jednym polu, to czasem atak z różnych stron bywa niezbędny, co znów ułatwia obronę (nie bedę wysuwał tezy iż broniące się cywilizacje w 5 mają szanse, ale na pewno mają ich więcej niż 4)
- kultura i idee, uzbierawszy pewną ilość kultury można odblokować narodowe idee, która dają często nie małe bonusy: jak np.: budowa monumentów szybsza o 33%, moim zdaniem idee są o wiele ważniejsze od techów
- surowce strategiczne każde źródło posiada ograniczoną ilość surowca, przez co możemy wystawić mniej silniejszych jednostek, które go wymagają, czasem też dochodzi do wyborów, lepszy jest horseman (potrzebny koń) i katapulta (potrzebne żelazo), czy lancer (potrzebny koń i żelazo)
- państwa miasta, dobre urozmaicenie gry, świetne służą jako bufory między graczami
- eksploracja terenu - państwa miasta, które dają kasę pierwszej cywilizacji, która ją odnajdzie, naturalne cuda podwyższające zadowolenie ludzi, ruiny i obozy barbarzyńców, jednym słowem jest co zwiedzać :)
- drogi za które się płaci - Polska rzeczywistość
A teraz minus:
- wondery, w civ 4 dobry wonder był podstawą taktyki, teraz ciężko znaleźć jakiś na prawdę warty rozpatrzenia, część z wonderów daje dziwne bonusy do wielkich ludzi, poza tym większość z nich daje bardzo małego busta do kultury
- techy, znów w civ4 mieliśmy wyścig z techami, w civ5 jakoś go brakuje, nie ma alfabetu, który stawiał nas na szczycie drabinki technologicznej, religii, bronze working axe menami i slavery, wiele z techów daje moim zdaniem na prawdę nie wiele
- wymiana technologiczna, znowu jakoś jej brakuje, coraz rzadziej kontaktujemy się z innymi ciwilizacjami
- skille przywódców, dwie różne umiejętności pozwalały na większą elastyczność przy tworzeniu taktyk, różne podejścia, większość z nowych wygląda w miarę ubogo, jest może 5 wartych uwagi na 18.....
- wielcy ludzie, stracili na znaczeniu, młotek i kilka punktów do nauki w civ4, w zamian mamy uniwerek, który daje +5 d nauki, ktoś musi w nim pracować i jest poza miastem więc można go łatwo zniszczyć (akurat odbudować też), ale czemu nie może pozostać w mieście
- gdzie są cottage?!
- jednostki, czemu łucznik może strzelać dwa pola dalej a muszkieter nie?!!
- kto układał drzewko technologi, nie wiedziałem, że bez łucznictwa nie mogę nauczyć się matematyki, szkoda, że w szkołach tego nie uczą....
Podsumowując, gra straciła dużo, zyskała mało, ma potencjał, ale potrzebne będą dodatki i patche. Oby szybko.
Pierwsze moje wrażenie po godzinie gry "ale spartaczyli robotę". Po jakieś przerwie "doh wydałem na 150zł, zobaczmy czy to w ogóle jest grywalne".
Zacznijmy od plusów:
- bitwy: systemy taktyczny uatrakcyjnił potyczki:
*teren nabrał na znaczeniu, znaczy dobrze ustawiony fort w 4 też się liczył, ale dobrze ustawiony fort w 5 może zabezpieczyć jeden z frontów na spory kawałek czasu,
* ponieważ tylko jednostka może stać na jednym polu, to czasem atak z różnych stron bywa niezbędny, co znów ułatwia obronę (nie bedę wysuwał tezy iż broniące się cywilizacje w 5 mają szanse, ale na pewno mają ich więcej niż 4)
- kultura i idee, uzbierawszy pewną ilość kultury można odblokować narodowe idee, która dają często nie małe bonusy: jak np.: budowa monumentów szybsza o 33%, moim zdaniem idee są o wiele ważniejsze od techów
- surowce strategiczne każde źródło posiada ograniczoną ilość surowca, przez co możemy wystawić mniej silniejszych jednostek, które go wymagają, czasem też dochodzi do wyborów, lepszy jest horseman (potrzebny koń) i katapulta (potrzebne żelazo), czy lancer (potrzebny koń i żelazo)
- państwa miasta, dobre urozmaicenie gry, świetne służą jako bufory między graczami
- eksploracja terenu - państwa miasta, które dają kasę pierwszej cywilizacji, która ją odnajdzie, naturalne cuda podwyższające zadowolenie ludzi, ruiny i obozy barbarzyńców, jednym słowem jest co zwiedzać :)
- drogi za które się płaci - Polska rzeczywistość
A teraz minus:
- wondery, w civ 4 dobry wonder był podstawą taktyki, teraz ciężko znaleźć jakiś na prawdę warty rozpatrzenia, część z wonderów daje dziwne bonusy do wielkich ludzi, poza tym większość z nich daje bardzo małego busta do kultury
- techy, znów w civ4 mieliśmy wyścig z techami, w civ5 jakoś go brakuje, nie ma alfabetu, który stawiał nas na szczycie drabinki technologicznej, religii, bronze working axe menami i slavery, wiele z techów daje moim zdaniem na prawdę nie wiele
- wymiana technologiczna, znowu jakoś jej brakuje, coraz rzadziej kontaktujemy się z innymi ciwilizacjami
- skille przywódców, dwie różne umiejętności pozwalały na większą elastyczność przy tworzeniu taktyk, różne podejścia, większość z nowych wygląda w miarę ubogo, jest może 5 wartych uwagi na 18.....
- wielcy ludzie, stracili na znaczeniu, młotek i kilka punktów do nauki w civ4, w zamian mamy uniwerek, który daje +5 d nauki, ktoś musi w nim pracować i jest poza miastem więc można go łatwo zniszczyć (akurat odbudować też), ale czemu nie może pozostać w mieście
- gdzie są cottage?!
- jednostki, czemu łucznik może strzelać dwa pola dalej a muszkieter nie?!!
- kto układał drzewko technologi, nie wiedziałem, że bez łucznictwa nie mogę nauczyć się matematyki, szkoda, że w szkołach tego nie uczą....
Podsumowując, gra straciła dużo, zyskała mało, ma potencjał, ale potrzebne będą dodatki i patche. Oby szybko.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Civilization V
Zgadzam się z częścią wad, które wymieniłeś. Ja bym jeszcze dodał ubogi kod sieciowy dający masę lagów i czekania oraz brak możliwości zasave'owania gry online. Zamiast cottage masz trading posty. Koniec z cottagowaniem i nabijaniem kasy :P
Akurat wielcy ludzie dalej są wielcy. Jedyny problem z nimi jest taki, że ich umiejętności są bardzo nie zrównoważone. To oczywiste, że wybiorę nowego techa zamiast akademii. Problem z łucznikami jest wałkowany na oficjalnym forum. Moim zdaniem starczyłoby im dać jakąś umiejętność jak w civ4 był first strike. Czyli w razie ataku na nich niech mają prawo odpowiedzieć ogniem pierwsi jeśli atakuje ich jednostka melee i zostawić im jedno pole zasięgu. Przypuszczam, że dano im dwa pola, bo wyważenie różnych epok przygotowywały różne zespoły ludzi. Do nikogo nie dotarło, że epoki mogą się wymieszać.
Akurat wielcy ludzie dalej są wielcy. Jedyny problem z nimi jest taki, że ich umiejętności są bardzo nie zrównoważone. To oczywiste, że wybiorę nowego techa zamiast akademii. Problem z łucznikami jest wałkowany na oficjalnym forum. Moim zdaniem starczyłoby im dać jakąś umiejętność jak w civ4 był first strike. Czyli w razie ataku na nich niech mają prawo odpowiedzieć ogniem pierwsi jeśli atakuje ich jednostka melee i zostawić im jedno pole zasięgu. Przypuszczam, że dano im dwa pola, bo wyważenie różnych epok przygotowywały różne zespoły ludzi. Do nikogo nie dotarło, że epoki mogą się wymieszać.
Nothing is impossible