Page 1 of 1

Steve Jobs

Posted: Thu Oct 06, 2011 9:23 am
by Crow
Jak zapewne wiecie, odszedł dziś założyciel Apple i wynalazca Maców, iPodów i IPhoneów Steve Jobs. Od siedmiu lat walczył z rakiem trzustki. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zawiedziony. Jestem zawiedziony poziomem naszej medycyny. Chciałbym wierzyć, że gdzieś tam rozwijane są wspaniałe technologie, które pozwolą naszemu pokoleniu cieszyć się zdrowiem do późnej starości. Tymczasem okazuje się, że nawet ktoś tak bogaty jak Steve nie dożył nawet 60 lat. Cała fortuna nie pozwoliła mu na dostęp do cudotwórczych leków czy na cyborgizację ciała. Mając do dyspozycji najnowocześniejsze rozwiązania medyczne całej ludzkości przegrał z tak popularną chorobą jak rak.

Pamiętam, jak jeszcze w sierpniu tego roku, gdy odchodził z Apple mówił, że nie chce być najbogatszym człowiekiem na cmentarzu. Szkoda, że nie udało mu się tego życzenia zrealizować.

Re: Steve Jobs

Posted: Thu Oct 06, 2011 1:36 pm
by Raven
Wiadomość wielce mnie zasmuciła.

Odnosząc się do twoich uwag o medycynie i postępie, to bezpośrednim hamulcem rozwoju technologicznego są środowiska religijne i konserwatywne. Są rzeczy, których szybciej nie da się zrobić, to prawda. Ale też należy pamiętać o restrykcjach jakie zostały nałożone na naukę przez legislatorów nierozumiejących zagadnień poruszanych, na których głosowali ludzie, nie mający pojęcia o zagadnieniu.

Re: Steve Jobs

Posted: Thu Oct 06, 2011 1:37 pm
by Distant
w nawiązaniu to różnych super-technologii, sporo z nich jest na etapie PoC w laboratoriach, w wersji nie do zastosowania na ludziach. Nie jesteśmy już na etapie posiadania idei. Jesteśmy na etapie implementowania tych idei. To, że Jobs umrze nie było kwestią "czy", ale "kiedy". Najważniejsze pytanie jakie należy teraz postawić co dalej z Apple, który stracił swojego jedynego despotycznego wizjonera. Czy znajdzie się ktoś wystarczająco silny zastąpić Jobsa.

Re: Steve Jobs

Posted: Fri Oct 21, 2011 9:14 am
by Taii
Distant wrote: To, że Jobs umrze nie było kwestią "czy", ale "kiedy".
Niestety Jobs miał tego pecha, że rak trzustki jest jednym z najgorszych jaki się może przytrafić a przeżycie z nim siedmiu lat to naprawdę dużo.

Distant wrote:Najważniejsze pytanie jakie należy teraz postawić co dalej z Apple, który stracił swojego jedynego despotycznego wizjonera. Czy znajdzie się ktoś wystarczająco silny zastąpić Jobsa.
Też mnie to bardzo ciekawi, zwłaszcza, że Steve wykazał się bardzo unikalną cechą, wielu nazywało to plagiatem i kradzieżą, ale faktem jest, że wykorzystywał przeróżne połączenia zaskakujących pomysłów, trzeba mieć wielki łeb na karku, żeby czegoś takiego dokonać. Pamiętajmy też o tym, że gdy Jobs został wyrzucony z Apple firma zaczęła podupadać, co potwierdza wyjątkowość jego osoby. Bardzo możliwe, że Apple ma już stworzony plan rozwojowy na najbliższe kilka, kilkanaście lat, ale jak wiadomo w ich branży wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie a technologie rozwijają się jak prędkości cząsteczek... pożyjemy zobaczymy.