Page 1 of 3
Ona zarabia więcej od niego
Posted: Wed Mar 02, 2011 9:58 am
by Crow
http://www.tvn24.pl/12691,1694524,0,1,b ... omosc.html
Myślę, że w mniejszym czy większym stopniu wszyscy jesteśmy nasiąknięci wzorcem kulturowym, w którym to mężczyzna jest głową rodziny i jednocześnie partnerem lepiej zarabiającym w związku. Oczywiście w dobie równouprawnienia nijak ta pozycja ma się do chociażby tej z przed pięćdziesięciu lat. Nadal jednak od bajek Disneya, przez klasyczne komedie romantyczne po współczesne produkcje Hollywoodzkie pokazywane nam są wzorce, w których to facet musi być bardziej samodzielny i niezależny.
Jak, drodzy panowie, podobałaby się Wam perspektywa bycia w związku w którym zarabiacie mniej? Być może partnerka zarabia na tyle dużo, że moglibyście zrezygnować z pracy? Nie koniecznie zająć się domem, ale podjąć słabo płatną za to przyjemną pracę? (W moim wypadku tak na przykład byłoby z pracą na uczelni - lubię to robić, sprawia mi to przyjemność, ale główną przeciwnością są zbyt małe dochody).
A drogie panie, jak Wy byście się czuły zarabiając w związku więcej? Czy życie z partnerem, który zarabia dużo mniej różniłoby się jakoś znacząco od życia z partnerem zarabiającym więcej? Czy długie lata nasiąkania wzorcami filmowymi, a także strukturą związku naszych dziadków a często i rodziców nie powodowałyby, że czułybyście się nieco nieswojo?
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Wed Mar 02, 2011 1:22 pm
by Taii
Moim zdaniem tu już nie musi chodzić tylko o wzorce kulturowe ale również o czynniki biologiczne. W naszym gatunku to samce (że tak to ujmę ;] ) zawsze ruszali na polowania, wojny (no moze po za amazonkami, ale wyjątki od reguły się zdarzają) itp
Przykładem lwów, tam to samice mają zapewnić byt w stadzie i to one biegają za mięskiem. Każda płeć w każdym gatunku ma swoje naturalne role do "odegrania" i tak też u nas ludzi to kobiety siedziały w domu i bawiły dzieci, gdy mężczyźni musieli tę rodzinę utrzymać.
W obecnych czasach, po wielu walkach o równość nasza cywilizacja doszła już do takiego poziomu, że podział ten się zaciera, kobiety często oddają się karierze, gdy ich mężowie zajmują się domem, wszystko to kwestia "co kto lubi" lub jak się mu ułożyło w życiu.
Ja nie czuł bym się zbyt komfortowo gdybym wiedział, że moja kobieta jest głównym źródłem dochodów, ale wszystko to też kwestia sytuacji.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Wed Mar 02, 2011 8:49 pm
by Aria
Jestem ograniczona i zaściankowa. Wole, żeby zarabiał więcej. Zresztą w jakiś sposób musi usprawiedliwić to, że nie potrafi umyć okien.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Wed Mar 02, 2011 9:36 pm
by Chimeria
U mnie całe życie rodzice zarabiali tyle samo, lecz przez ostatnie dwa lata matka kosi dwa razy tyle co ojciec i jakoś nikt nie odczuwa tego w negatywny sposób.
Mi w zasadzie jest obojętne, które z nas będzie zarabiać więcej byleby mi starczyło na wymarzone książki i dwa psy. Facet może zarabiać mniej pod warunkiem, że praca którą wykonuje jest jego wymarzoną, tylko po prostu mało płatną. Nie może zarabiać mniej jeśli jest opierdzielającym się leniem, który nie chce poszukać czegoś lepszego od zamiatania magazynu (z całym szacunkiem dla tej - przecież potrzebnej pracy).
Wiadomo - życie weryfikuje takie rzeczy, ale na dzień dzisiejszy nie czułabym, że coś jest nie tak z moim facetem jeśliby zarabiał mniej. Póki co czuję się gorsza, bo on zarabia dwa razy tyle co ja nic nie robiąc, to jest hax.
Aria, jak zarabiasz wystarczająco dużo to stać cię na wynajęcie biednej studenciny do umycia okien (pamiętam że od własnej babci brałam 10zł za okno)=] A faceta warto nauczyć.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Wed Mar 02, 2011 11:32 pm
by USAGI
Mi obojętne kto zarabia więcej. Może to przez to ,że w moich poprzednich (tych dłuższych) związkach zawsze to ja zarabiałam więcej x_X Choć by dlatego ,że w ogóle coś zarabiałam......
Zauważyłam tendencję w której "młode pokolenie" (lat koło trzydzieści i mniej) osób płci męskiej działa na zasadzie - zarobić jak najwięcej leżąc i najlepiej nic ne robiąc. No chyba ,ze praca rzeczywiście sprawia im przyjemność i robią coś zgodnego z ich zainteresowaniem, to wtedy rzeczywiście starają się w pracy lub w ogóle pracuję i stawiają sobie jakieś wyzwania.
Jak któryś wykonuje pracę w której spełnia się i działa w okręgu swoich zainteresowań, to robi to nawet za marne pieniądze, praca mimo niskich zarobków sprawia przyjemność - całkowicie to rozumiem.
Jeżeli "moja połówka" miała by zarabiać połowę tego co ja (lub generalnie mniej), ale praca sprawiała by mu przyjemność i spełniał by się w niej - to ne miała bym nic przeciwko. Cieszyła bym się wręcz (:
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Thu Mar 03, 2011 2:32 pm
by Distant
Trudno mi się odnaleźć w sytuacji gdy kobieta zarabia więcej... bo znam mało takich kobiet. Widzę dwa przypadki: głupie jak cegła i piękne oraz te przerośnięte ambicją. Oba przypadki postrzegam jako niebezpieczne dla zdrowia psychicznego. W sumie jak się zastanowię to nigdy nie postrzegałem zarobków względem płci, a raczej względem kompetencji danej osoby. Niestety w większości zarobki nie pokrywają się z kompetentnością.
Cały temat przypomina mi trochę dyskusję o kobietach zamieniających swoich prawdziwych mężczyzn w kanapowych misiów a potem narzekających, że ich meni stali się nijacy. Może jednak te wszystkie społeczne "wzorce kulturowe" mają jakieś drugie dno.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Thu Mar 03, 2011 8:34 pm
by Windukind
Cóż ja jestem w takim związku. Jian zarabia ode mnie więcej.
Jestem w nowej pracy i zarabiam ledwo 2k na rękę, więc nie dużo. Opłacam koszty stałe (rachunki, kupuję żarcie itd), ale z tego nie wiele zostaje, do tego muszę oszczędzać na studia podyplomowe, firmę, a przydałoby się kupić mojemu słońcu coś bardziej fancy. No i jest tyle planszówek do kupienia V___V.
Wyglada na zrzędzenie, ale uczciwie mam tylko duże ciśnienie, aby awansować szybko w pracy, ale góry w jeden dzień nie przeskoczę. Pozostaje mi ruszać głową i wierzyć, że moja kreatywność wreszcie się opłaci.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Sat Mar 05, 2011 1:09 am
by korm
Co to zarobki?
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Sun Mar 06, 2011 9:12 am
by Namakku
Jak zarabiają mniej, krzywią pyski bo ich faceci nie pozwalają im rozwijać skrzydeł. Jak zarabiają więcej, krzywią pyski bo ich faceci są nieudolni i nieobrotni. Banda sfrustrowanych, pseudo-feministycznych klemp z przerostem ambicji.
Re: Ona zarabia więcej od niego
Posted: Sun Mar 06, 2011 9:55 am
by Taii
Namakku wrote:Jak zarabiają mniej, krzywią pyski bo ich faceci nie pozwalają im rozwijać skrzydeł. Jak zarabiają więcej, krzywią pyski bo ich faceci są nieudolni i nieobrotni.
Przypomniał mi się pewien ciekawy filmik który każdy pewnie zna :)
http://www.youtube.com/watch?v=FiBNN_Jr ... 96021A465E