Page 1 of 2

Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Thu Apr 09, 2009 11:45 pm
by Farmazon
Image

Witajcie moi drodzy. Jak co roku tak i dziś budzi się we mnie PGRowski ergonomista. Przeglądam swoje stare talie, które niezmiennie służą mi od wielu księżyców i jak co roku zadaję sobie pytania:

jak działać, aby było
-szybciej?
-skuteczniej?
-stabilniej?

Pytania, które mnie dręczą to podstawowe pytania, jakie zadanie sobie chyba każdy twórca talii a tym razem padło na burn.

Ale zacznijmy od początku:
Przyłapałem się na tym, że po wielu miesiącach orania combo, control, mill i counter deckami, nabrałem nagle ochoty aby trywialnie wygrać z kimś w 4 tury spopielając go doszczętnie czerwonymi czarami. No bo ileż można grać licząc się z tym że każda gra zajmie 40-50 minut?

Chciałem czegoś szybkiego i prostego. Gry w starym stylu "jeżeli w 5-6 turze jeszcze nie wygrałeś to poddaj się i zaczynaj następną grę bo szkoda czasu."

W radosnym uniesieniu zerknąłem tedy do folderu Magic Workstation/Decks i... klops. "Burn.dec" wyparował. Przeszukałem wszystkie zakamarki szperając za tym urwisem ale wpadł jak kamień w wodę.

-Sigh- westchnąłem- nie ma rady, trzeba znaleźć coś z sieci.

Założyłem gogle na ślepia i zanurkowałem w odmęty sieci z postanowieniem ściągnięcia pierwszego lepszego burnu i wypróbowania go w walce.

Ale moi drodzy, tragedia! Najświeższy burn jaki udało mi się znaleźć miał przeszło rok czasu! X_X
Były oczywiście decki korzystające z jego poszczególnych elementów ale to nie było to, czego chciałem. Co rusz jakieś mieszanki- red/green, red/black, red/white i wszechobecne nadużywanie Tarmogoyfa. (paskuda jedna)

Zapadłem w zadumę- Jakże to? Czyżby burn został tak zaniedbany iż nikomu nie chciało się go unowocześniać? Czyżby upadły chlubne tradycje? Czy nie ma nic świętego? Czy czerwień stała się tak słaba, że nikomu się to nawet...nie opłaca?
Nie! Nie zamierzałem tego tak zostawić. Włączyłem Magic Workstation, zarzuciłem filtry na czerwień+sorcery+instant+creature i zabrałem się do budowania.

Oto co wysmażyłem:
// Lands
4 [OD] Barbarian Ring
16 [TSP] Mountain

// Creatures
4 [10E] Mogg Fanatic
4 [4E] Ball Lightning
4 [CFX] Hellspark Elemental
2 [DIS] Rakdos Pit Dragon

// Spells
4 [CHK] Lava Spike
4 [4E] Lightning Bolt
4 [LG] Chain Lightning
3 [DD2] Incinerate
3 [VI] Fireblast
4 [TSP] Rift Bolt
4 [EX] Price of Progress

// Sideboard
SB: 2 [TSP] Mountain
SB: 3 [GP] Shattering Spree
SB: 4 [CFX] Volcanic Fallout
SB: 3 [SC] Sulfuric Vortex
SB: 3 [CFX] Banefire

Jest to oczywiście wersja wynikowa. Zanim do niej doszedłem wypróbowałem kilka innych, na przemian zmieniając ilości czarów/critów, wymieniając karty w sajdboardzie podczas testowania itd.

Jednym z największych dylematów na jakie natrafiłem był dociąg. Jak łatwo sobie wyobrazić- przy takiej ilości czarów w talii i stworów, które po zadaniu obrażeń schodzą ze stołu, szybko można zostać z niczym na ręce i być skazanym na wykonywanie pojedynczych przypaleń co draw. Miałem kilka teorii jak to rozwiązać:

1. Browbeat
Image
Jaki Browbeat jest, każdy widzi. Główny z nim problem to nie to, że kosztuje horrendalne 3 many ani to, że trzeba go rzucić w swojej turze. Główny problem to możliwość wyboru dawana przeciwnikowi (sic!). Jeżeli przed rzuceniem Browbeat nie doprowadziliśmy przeciwnika na skraj śmierci (czyli 6-7 życia), wówczas zawsze wybierze damage.
O jakże chętnie oddałbym jedną kartę z tych trzech, które przyznaje ten czar, aby tylko Browbeat brzmiał -
"Draw 2 cards or Deal 4 damage to a target player."
Niestety, w obecnym brzmieniu wynikową rzucenia Browbeat jest to, że przeciwnik odejmuje sobie 5 życia a my zostajemy z pustą ręką. Następnie on przez dwie tury atakuje nas Tarmogoyfem i zaliczamy zgon.
Z tego powodu odrzuciłem Browbeat jako zbyt niestabilną kartę.

2. Howling Mine
Image
Drop drugoturowy, artefaktyczny, wydawałoby się- idealny. Daje stabilny dociąg co turę, uodparnia na nieprzyjemności związanych z discardem, pomaga przeciwko deckom z dużą ilością szybko rosnących critów...
Gdyby tylko był jeszcze jakiś sposób aby go stapować przed turą przeciwnika. Niestety, rzucenie tego w drugiej turze oznacza iż
a) tracimy okazję by rzucić dwa spelle zadające razem 6 dmg
b) dajemy przeciwnikowi podwójny draw w następnej turze

Dodatkowo, używanie Howling Mine przemienia szybki burn deck w coś bliskiego red control. Jeżeli nie będziemy używać naprzemian czarów do zdejmowania critów przeciwnika to zajedzie nas stworami, które dzięki naszej wspaniałomyślności dociąga w podwójnym tempie.
A skoro połowa spelli idzie w crity to nie ma różnicy pomiędzy tym a dociąganiem jednego spella na turę.

Utrata HP u przeciwnika postępuje z taką samą prędkością. Zdecydowałem zatem, że zachowam ten slot na coś innego i drogą testów odrzuciłem Howling Mine.

3. Damage wielokrotny.
Moim pierwszym pomysłem było używać czegoś co byłoby w stanie zarówno atakować jak i zadawać burnowe obrażenia. Spróbowałem zatem używać tego pana:

Image

"Kart w grejwie miewam sporo i nie planuję ich powrotu na rękę. Co mi szkodzi wyrzucić je poza grę?"-pomyślałem. W praniu wyszło jednak, że pomimo tego, iż wprowadziłem fetchlandy aby zwiększyć ilość kart w grejwie, Lavamanta nijak nie współgra z Barbarian Ringiem. Kart było za mało na Threshold. Dodatkowo okoniem stanęła sprawa jego kruchości.

Jako stwór z 1 toughness zabijany jest praktycznie przez wszystko. (I to najczęściej wówczas, gdy nie mam otwartej many aby w ostatnim zrywie użyć go do zestrzelenia czyjegoś stworka.) Za którymś razem mając tego serdecznie dosyć, splunąłem na jego stygnące zwłoki i szepnąwszy z pogardą "useless" wyrzuciłem go z decku.

Następnie spróbowałem czegoś twardszego:
Image

Z racji tego, że to artefakt, a mało kto trzyma Disenchanty w głównym decku, Cursed Scroll ginął znacznie rzadziej niż Lavamanta. Sadly - jak wykazały testy, nie spełniał dobrze swojej roli.
Koszt tapu był na tyle duży, że nie mogłem już zagrać żadnego spella. (Pamiętajcie, że burn gra zazwyczaj na 3 landach), a tapując scroll pod koniec tury przeciwnika musiałem wybierać między użyciem go ponownie za turę a zagraniem np Ball Lightning.
Po raz kolejny się zawiodłem i rzekłem Cursed Scrollowi au revoir.

Tak więc- pozostałem bez drawu. Szło się załamać gdy nagle wpadłem na pomysł.
Dodałem do decku Hellspark Elemental.

Image

To najnowszy zawodnik ze stajni Wizardsów i muszę przyznać, że wspaniale wpasował się w mechanike burn decku. Zagrywam go w turze numer 2 za 2 many, atakuje, zadaje 3 obrażenia. W turze trzeciej wskrzeszam go z grejwa za 2 many i atakuje ponownie. Suma sumarum- to tak jakby dostać dwie karty w cenie jednej. 6 ataku za 4 many na przestrzeni dwóch tur? Sounds like a good deal to me. >3

Cel został osiągnięty. Plan pięcioletni.. tfu...pięcioturowy wykonany, panie ministrze.

Zatem bez dalszego przedłużania pozwólcie, że opiszę strategię gry tym deckiem. (gdyż i przy burnie trzeba mieć strategię)
1. tura - spell za 1 many zadający (3 dmg) lub suspend Rift Bolta.
2. tura - Spark Elemental lub dwa spelle zadające (3 dmg każdy- total 6 dmg) lub 1 Incinerate z końcem tury przeciwnika (3dmg)
3. tura - wskrzeszamy sparka i strzelamy z dodatkowego czaru (6dmg total) lub zagrywamy Ball Lightning (6 dmg)
4. tura - walimy tym co zostało lub wskrzeszamy Sparka, w razie potrzeby poświęcamy dwa mountainy by strzelić (za 4dmg) z Fireblast.

W wypadku wystąpienia trudności, poświęcamy w następnej turze Barbarian Ring lub rzucamy Price of Progress aby wyrwać przeciwnikowi ostatnie punkty HP.

Comedia finita. W ciągu 4-5 tur wygraliśmy pojedynek.

To czego nie jestem pewien w tym decku, to dwie karty:
Rakdos Pit Dragon w MD oraz Shattering Spree w SB.
Image
Smoczuś wylądował tu odrobinkę z rozpędu. Pomyślałem, że w wypadku gdy natknę się na zasłonę ze ścian przyda się coś co może latać i zadawać 6 dmg z first strikiem gdy mam pustą rękę. To jedyny kawałek głównego decku, jaki jest zorientowany na late metagame i który kosztuje więcej niż 3 mana.(Fireblast nie liczę za 6 bo zawsze zagrywam je z poświęcenia).
Na oko wydaje się dość porządny ale mam wątpliwości co do niego. Głównie dlatego, że nie posiada haste'a. Jeżeli macie jakieś sugestie czym mogę go zastąpić byłbym wdzięczny.

Drugi kawałek:
Image
Klasyczny artifact removal, to czym czerwień nadrabia brak możliwości usuwania enchantmentów, jednak nie jestem do końca przekonany. Zauważyłem bowiem, że gdy ktoś sajduje na burn zazwyczaj wrzuca Chalice of the Void i ustawia go tak by kontrował spelle z 1mana cost. Wówczas Shattering staje się zupełnie bezużyteczny.
Zastanawiałem się nad wrzuceniem masowych niszczarek artefaktów, którym zamiast kosztu mana można poświęcić dwa Mountainy lub nad wrzuceniem w sajd zielonych, masowych niszczarek enchantów, które zamiast kosztu many można opłacić boostem HP dla przeciwnika.
Do tej pory nie jestem zbytnio przekonany. Proszę o wasze opinie.

Ps. Jeżeli ktoś z was się zastanawia co robią w sajdzie 2 Mountainy- już tłumaczę. Ponieważ wszędzie króluje ta cholerna kontra, zguba czerwonych decków, postanowiłem postawić na niekontrowalne czary. Niestety, aby Banefire spełnił swoją rolę musi zostać zagrany za 6 many. Do tego potrzebuję podnieść mana curve. Wstawiam góry za 2 Mogg Fanatyków a Bane za Incinerate. Następnie czekam spokojniutko na sześć landów podczas gdy przeciwnik wykłada się na stole.
Usłyszane od nadętego bubka z blue control: "What? Uncounterable? WTF!?" -jest bezcenne >3

Z tego samego powodu w sajdzie znajdują się Volcanic Fallout. A aż 4 dlatego, że spełniają również funkcję Pyroclasmu przeciwko upierdliwym Elfom, Wróżkom bądź Kithkinom. Nie ma ucieczki przed niebem, nie ma ucieczki przed Volcanic Fallout - jak to zwykłem mawiać w takich wypadkach. Dodatkowo zadaje obrażenia playerom więc działa jak Pyroclasm+Shock w instancie. Cóż, taki bolesny Shock ale ludziska... To czerwony deck, nie bójmy się oberwać po pyszczku gdy jednocześnie pieczemy przeciwnika. Warto przecież. ^^

Ps 2. Liczebność kart w decku ma swoje znaczenie. Karty, które mają 4 kopie to karty, które chciałbym mieć w startowej ręce. Karty po 3 mogą dojść później. Nie są na tyle dobre by chcieć je mieć na wejście, ale też nie na tyle złe aby się ich pozbyć na dobre.

Ps 3. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, opinie albo sugestie dotyczące mojego decku będę zachwycony mogąc je usłyszeć. Zachęcam was także gorąco do zaprezentowania swoich burn decków i opowiedzenia o nich. Co działa fajnie, co jak się łączy z czym? Gdzie szukać synergii a czego unikać? Czekam na wasze zdanie.

Do następnego razu.
Kłania się, Lord Farmazon.

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Sat Jul 18, 2009 2:55 pm
by Farmazon
Newsflash- Do typu T2 wraca Ball Lightning.
Image

Oraz...Lightning Bolt!
Image

Ci z was którzy kupili po 4 sztuki kiedy jeszcze były poza typem mogą teraz zrobić całkiem niezły interes na sprzedaży. :)

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Sat Jul 18, 2009 5:06 pm
by Szarodziej
Zastanawiałem się nad wrzuceniem masowych niszczarek artefaktów, którym zamiast kosztu mana można poświęcić dwa Mountainy lub nad wrzuceniem w sajd zielonych, masowych niszczarek enchantów, które zamiast kosztu many można opłacić boostem HP dla przeciwnika.
Zielone - nieee
Czerwone - bardziej.

Jedną z niewątpliwych zalet burna jest monochromatyczność (chociaż jest też wadą-CoP:red chyba jeszcze legalny i inne takie...), radziłbym ją utrzymać.

Przyznam Milordzie, że w pierwszej chwili chciałem ci przytknąć, że moja czarnobiała talia spokojnie wytrzyma i zmiażdzy twoje magnum opus, ale zobaczyłem to:
SB: 3 [SC] Sulfuric Vortex
Diaboliczne, indeed...

Ogólnie deck bardzo dobry.

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Sat Jul 18, 2009 6:57 pm
by Farmazon
Dziękuję za Pana opinię i uznanie Panie Grey.
Na chwilę obecną zmuszony byłem nieco zmienić skład listy, którą wrzuciłem onegdaj do tego tematu.
Testy wykazały, że Volcanic Fallout jest zbyt uniwersalny aby trwać w sajdzie. Zbyt często zdarzało mi się ulec pod siłą elfiego (1/1) lub wróżkowego (3/1) naporu toteż przeniosłem go do Main Decku.
Ponieważ Rakdos Pit Dragon nie miał haste i zbyt rzadko udawało mu się przechylić szalę na moją korzyść, zastąpiłem go Hell's Thunderem.
Image
Ów nie dość, że bije w turze trzeciej za 4, to i w piątej pomaga gdy kart mi brakuje aby utrzymać tempo. Ogólnie daje 8 dmg za 8 many na przestrzeni 3 tur. Całkiem niezły wynik w moim odczuciu.
Wyrzuciłem jedną sztukę Rift Boltu (bo czasem lepiej mieć inny spell w otwierającej ręce) i dodałem 1 Mountain aby poprawić przyrost many.

Kolejna zmiana - Całkowicie usunąłem Incinerate. Ilość critów z regenem jakie udawało mi się tym spalić była wręcz... pomijalna. Nie oszukujmy się. Jak coś miało umrzeć od 3 dmg to równie dobrze mogło zginąć od Lightning Boltu czy Chain Lightninga. Koszt 1R powodował, że często nie mogłem wypalić Incinerate z końcem tury przeciwnika (przy moich 4 landach) po zagraniu wcześniej Kulki Błyskawicznej.

Druga najistotniejsza zmiana w critach- wyrzuciłem Mogg Fanatyka. Tak... (chwila milczenia)
Spoczywaj w pokoju Mogg Fanatyku. 1999-2009. Wielkie oddałeś zasługi.

Powodem było wejście nowych zasad. Damage nie używa już stosu. Toteż nie można zadać Fanatykiem 1 dmg atakującemu critowi po czym poświecić Fanatyka by zadać drugi, często zabójczy, punkt obrażeń.
Nagle Mogg stał się bardzo, bardzo średnim critem...
Na koniec dysponując jednym wolnym miejscem dołożyłem dodatkowy Fireblast.

Zmiany dotarły też do sideboardu.
Powiększyłem ilość Shatteringów do 4 ze względu na wszędobylski przedmiot pana Toshiro Umezawy.
Wyrzuciłem 2 Mountains i 3 szt Banefire. Używanie 5 slotów pod zagranie damage w szóstej turze było troszkę przesadą biorąc pod uwagę to, że teraz w MD 4 niekontrowalne Volcanic Fallouty (Wizardom za nie niech będą dzięki ^_^)
Aby radzić sobie z Counterbalance dodałem 2 Red Elemental Blasty i 2 Pyroblasty. Ponieważ w T1.5 Czasem zdarzają się decki oparte na grejwie postanowiłem dorzucić też 2 Relic of Progenitus. (To moja brzytwa do chwytania Xd)

Bardzo chętnie spróbowałbym się kiedyś z Panem, Panie Grey. Black white i white blue to moje nemezis więc gra na pewno byłaby interesująca. :)

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Sat Jul 18, 2009 7:56 pm
by Farmazon
O, niezwykle ważna wiadomość:
Ustawiony na 1 counter Chalice of the Void można rozwalić przy pomocy Shattering Spree ^_^
Image
Hossanna ludowi MW.

Jak to? Zapytacie zapewne- Czyż Chalice nie kontruje wszystkich czarów o koszcie równym ilości counterów na Chalice?

Ależ oczywiście. Jednakże przyjrzyjmy się karcie.
Image

Kopie czaru Shattering Spree nie są Played. Są Put, czyli dokładane na stos przez umiejętność Replicate. Jako, że nie są zagrywane Chalice je omija i kontruje wyłącznie oryginalne zaklęcie. Subtelna różnica, która może uratować wam skórę gdy naprzeciwko was stanie Tezzeret z naręczem artefaktów, Smokestackiem i Crucible of Worlds.

Ciekawostka nr. 2
Shattering spree, które zostało zostało skopiowane przynajmniej dwa razy jest rozpoznawane przez grę jako "zagrane za RRR" toteż omija zupełnie efekt Trinisphere
Image.
Implikacje tych dwóch faktów są wręcz podniecające. >3

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Fri Jul 31, 2009 9:11 am
by Crow
Dwie interpretacje, które podałeś, wydają się na pierwszy rzut oka sprzeczne. Replicate w końcu jest liczone jako zwiększenie kosztu czaru, czy nie? Jeśli tak, to rzeczywiście omija Trinisphere ale omija również Challice (bo koszt jest 3 a nie 1). Jeśli nie, to nie powinien omijać Trinisphere.

Najbardziej jednak interesuje mnie źródło pierwszej 'nowinki'. Zgadywałbym (choć bez pewności), że jeśli Shattering Spree zostanie skontrowany (niezależnie czy przez Challice, czy przez inny czar), to kopie (jako część efektu czaru) w ogóle nie wchodzą do gry.

W końcu - jeśli kopie wchodzą do gry nawet przy skontrowaniu Shattering Spree to ich koszt jest 0 (replicate jest częścią kosztu Shattering Spree, lub kosztem efektu dodatkowego Shattering Spree), więc omijają Challice i tak i tak. (Imho powinna nia nie działać Challice za 0).

All in all - możesz podlinkować jakieś wiarygodne źródło, potwierdzające Twoje rewelacje?

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Sat Aug 01, 2009 2:55 am
by Farmazon
Co do przykładu pierwszego:
Tak jak wspomniałem - Trinisphere widzi Umiejętność "Replicate" czaru Shattering Spree jako "additional cost" zagrania i zlicza wartość many, która została wydana łącznie na zagranie czaru Shattering Spree z ręki jak i na dołożenie jego kopii na stos za pomocą umiejętności czaru. Idąc tym tropem, sądzę, że zdolność taka jak kicker również brana jest pod uwagę przy obliczaniu kosztu "to play" np. w czarze Breath of Darigaaz.

Chalice patrzy na "converted mana cost" toteż nie interesują go żadne dodatkowe zabawy, które wyczyniamy sobie z naszym spellem. Interesują go liczby - a liczba na Shattering to jak każdy widzi - 1. Co więcej - kopie są idealnymi kopiami zagranego wcześniej czaru wiec nie mają kosztu 0 lecz (R).
http://crystalkeep.com/magic/rules/summ ... 03.php#503
(Nie mamy do czynienia z tokenami) Posiadają nawet swój własny replicate cost (ale nieaktywny gdyż nie zostały zagrane tylko dodane na stos przez ability)

A co do źródła mam najlepsze z możliwych- Comprehensive Rulebook ^_^
http://crystalkeep.com/magic/rules/summ ... php#502.52

502.52 - Replicate
* 502.52a - Replicate is a keyword that represents two abilities. The first is a static ability that functions while the spell is on the stack. The second is a triggered ability that functions while the spell is on the stack. "Replicate [cost]" means "As an additional cost to play this spell, you may pay [cost] any number of times" and "When you play this spell, if a replicate cost was paid for it, copy it for each time its replicate cost was paid. If the spell has any targets, you may choose new targets for any number of the copies." Paying a spell's replicate cost follows the rules for paying additional costs in Rule 409.1b and Rule 409.1f through Rule 409.1h. [Guildpact FAQ 2005/12/22]
* 502.52b - If a spell has multiple instances of replicate, each is paid separately and triggers based on the payments made for it, not any other instance of replicate. [Guildpact FAQ 2005/12/22]
* 502.52.Ruling.1 - Copies created with replicate will have replicate abilities themselves. However, since those copies aren't played, their replicate costs can't be paid and their replicate abilities won't trigger. [Guildpact FAQ 2005/12/22]
* 502.52.Ruling.2 - Each copy is separate. If one of them is countered (including the actual spell card), the rest remain on the stack. [Guildpact FAQ 2005/12/22]
* 502.52.Ruling.3 - If the replicate trigger is countered (by the Scourge(TM) spell Stifle, for example), no replicate copies will be created. The original spell will be unaffected. [Guildpact FAQ 2005/12/22]
* 502.52.Ruling.4 - Replicate is a complex ability from a timing perspective. When you pay the Replicate cost while playing a spell, it puts one copy of a triggered ability on the stack. If this ability is countered (as with Stifle), then it does not resolve. When the ability resolves, it will create the appropriate number of copies of the original spell and put all those copies on the stack as independent spells. These spells can be countered separately, but these spells were not played and do not trigger abilities that trigger on a spell being played. If the original spell is countered (as with a Counterspell), then the ability will use the last known information of the countered spell when it resolves and will still make the copies. [D'Angelo 2006/04/11]

Pamiętam tez, że pierwszy raz zetknąłem się z tymi wieścmi na forum mtgsalvation wiec możesz po prostu zarzucić w google "shattering spree chalice of void" albo "shattering spree trinisphere" i powinieneś natrafić na to samo forum gdzie dyskutowano ten temat w obecności sędziów. :)
Pozdrawiam
Lord Farmazon

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Wed Sep 09, 2009 12:54 pm
by Crow
Możesz zamieścić swój aktualny listing? Chciałem podjąć wyzwanie postawione w temacie, ale muszę najpierw zobaczyć, z czym należy się mierzyć :D

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Mon Sep 14, 2009 8:19 am
by Farmazon
Z radością przyjmuję wyzwanie. Zapostuję go gdy tylko znajdę czas po powrocie do domu :)
Meanwhile przygotowuję się na nadejście Zendikaaru. Machinacje landowe oraz kilka spelli mających tanie koszty i wyrządzających masywny damage pobudzają moją wyobraźnię budowniczego decków.

Here - have a look. http://www.gatheringmagic.com/?page_id=1523

Wargi zwilżam lubieżnie i kły obnażam widząc czary takie jak te:
Image
Image
...takie landy:
Image

lub tę Panią w nowym ująciu (finally playable!):
Image

This isn't madness. This is ZENDIKAAAR!

Re: Zbuduj LEPSZY burn deck

Posted: Mon Sep 14, 2009 9:08 am
by Crow
Podlinkowane przez Ciebie karty są ciekawe, ale jak dla mnie mają za wysoki CC żeby były grywalne. Zwłaszcza w burn decku, który wygrywa w piątej turze, lub przegrywa... Mnie najbardziej zainteresował ten sympatyczny koleś:
Image
Już widzę też, jak denerwujący będzie GvS z tymi panami:
Image

Na największą uwagę chyba zasługują jednak wrogie fetchlandy.
Image