Re: Teoria Wzrostu
Posted: Sun Apr 07, 2013 9:16 pm
WWWJeden z dwóch czarnych koni donośnie zarżał, gdy przygotowana specjalnie na tą okazję karoca zatrzymała się przed hotelem w którym odbywał się bal. Crow pomógł Pomarańczowej Wiedźmie opuścić pojazd z gracją, po czym poprowadził ją w kierunku wejścia. W środku kamerdyner uchylił kotary prowadzące do sali balowej po czym zaanonsował przybycie rektora Akademii Omnes Arters Feminarum z towarzyszką. Koranona przywdziała na ten wieczór pomarańczowy, a jakże, gorset obszyty czarną nicią i zdobiony drobnymi, urzekającymi wstążkami. Asymetryczna spódnica, z unikatowym krojem złożonym z płatów delikatnego materiału uformowanych na kształt lipowych liści, podkreślała naturalną urodę dziewczyny. Całość uzupełniała urocza kokarda, upięta na plecach wiedźmy oraz głębokie pantofle. Z pomarańczową kreacją kontrastowały gustowne czarne dodatki – spiczasty diadem i upięta na szyi kolia. Rektor ubrany był w prosty, czarny frak i dopasowaną do stroju dziewczyny pomarańczową koszulę.
WWWSzczęśliwie zaaranżowane przez Satsuki atrakcje cieszyły się dużym zainteresowaniem gości balu i nowoprzybyłej parze udało się szybko wtopić w tłum. Crow zapoznał Nonę z członkami rady Khartum i innym wpływowymi postaciami w mieście. Mężczyznę w galowym mundurze straży miejskiej i urodzie Russella Crowe przedstawił jako inspektora Xaviera, gwaranta spokoju i ładu w stolicy. W końcu, gdy sama gospodarz balu miała wolną chwilę, rektor poprowadził wiedźmę w kierunku odzianej w czerwoną suknię kobiety. Po drodze minęli dziwnego mężczyznę w masce na twarzy, któremu Nona przyjrzała się dłuższą chwilę. Rektor zanotował w pamięci, że chyba musiała znać zamaskowanego przybysza.
WWW- Lady Satsuki – powiedział mężczyzna gdy weszli na podest – przedstawiam ci Koranonę, pomarańczową wiedźmę, ponoć krewniaczkę Caibra.
WWWWiedźma dygnęła.
WWW- Nono – kontynuował – oto Satsuki Joan Eileth Amber Heather Aeline Hira'min Kyasuminerai, zwana fioletowym płomykiem. Najwyżej postawiona reprezentantka Agendy na planecie oraz przywódca ekspedycji.
WWW- Miałyśmy już przyjemność się poznać - gospodarz spokojnie pozwoliła rektorowi wymienić wszystkie swoje nazwiska i tytuły.
WWWTo zaskoczyło Crowa. W swojej opowieści wiedźma nie wspomniała o Agendzie. Nastąpiła krótka wymiana grzeczności, lecz nim rozmowę udało się ściągnąć na temat Urzu Satsuki głęboko westchnęła.
WWW- Czy dobrze się pani czuje? – zapytał Crow. – Wygląda pani na zmęczoną.
WWW- Ależ skąd – skłamała Satsuki – do Khartum co prawda długa droga, ale zdążyłam wypocząć po podróży. Czeka mnie dziś jeszcze wiele obowiązków i miło zamienić kilka słów na lżejsze tematy.
WWWSama przed sobą agentka musiała jednak przyznać, że czuje się niemrawo. Połknięcie kryształu mogło nie być najlepszym pomysłem. W początkowej fazie Stabilinum przywróciło ją do prawdopodobnego, materialnego stanu. Teraz jednak substancja równała Mazoku do standardów Coddar, co oznaczało stopniowe odcinanie Satsuki od słabo powiązanego z tym światem astrala. Proces był powolny, ale zdecydowanie odczuwalny. Zmiany najwyraźniej były widoczne również na zewnątrz, gdyż rektor uprzejmie zakończył rozmowę, kłaniając się nisko i całując ją w dłoń.
WWW- Dajmy jej chwilę na dojście do siebie – szepnął Crow do swojej towarzyszki.
WWWNim Nona została przedstawiona wszystkim liczącym się osobom obecnym na sali, minęły przynajmniej dwie godziny.
WWW- Pozwolisz, moja droga – mężczyzna był już odrobinę zmęczony i jego formy grzecznościowe zaczynały wykraczać poza protokół – że zostawię Cię na trochę w towarzystwie Maczera.
WWWJeśli na sali była jedna osoba, z którą nie obawiał się zostawić młodej wiedźmy, to był to właśnie zbrukany.
WWW- Ja w tym czasie spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej o Twoim dziadku.
WWWRektor powrócił do dziewczyny dopiero po dłuższym czasie. Podał jej rękę, uśmiechając się szarmancko.
WWW- Zatańczymy ?
WWWZaraz po pierwszym obrocie szeptem odezwał się do dziewczyny.
WWW- Wygląda na to, że pewna organizacja próbuje uzyskać okup za kogoś, kto opisem przypomina twojego Dziadka – Crow pewnie prowadził dziewczynę po parkiecie, wymijając taktownie kolejne pary. Nie mógł nie zauważyć, że Nona posiadała świetne wyczucie rytmu. – Jeśli plotki są prawdziwe – kontynuował – i Urzu wpadł w konflikt z mafią Borygomosa, to obawiam się, że pomoc, którą może Ci udzielić akademia, będzie mocno ograniczona. Borygomos, według doniesień straży miejskiej, jest sojusznikiem Raflika, a w stosunku do obecnych na planecie organizacji akademia zachowuje neutralność.
WWWUtwór powoli dobiegł końca, a orkiestra zbierała się na przerwę, więc tancerze ukłonili się sobie i ruszyli z powrotem w kierunku stolików.
WWW- Swoją drogą – kończył myśl z parkietu Crow – sam Raflik powinien być na tym balu, ale nie widziałem go do tej pory – rozejrzał się jeszcze raz po sali w poszukiwaniu charakterystycznej, niebieskiej czupryny – A może Ty dowiedziałaś się czegoś więcej?
WWWSzczęśliwie zaaranżowane przez Satsuki atrakcje cieszyły się dużym zainteresowaniem gości balu i nowoprzybyłej parze udało się szybko wtopić w tłum. Crow zapoznał Nonę z członkami rady Khartum i innym wpływowymi postaciami w mieście. Mężczyznę w galowym mundurze straży miejskiej i urodzie Russella Crowe przedstawił jako inspektora Xaviera, gwaranta spokoju i ładu w stolicy. W końcu, gdy sama gospodarz balu miała wolną chwilę, rektor poprowadził wiedźmę w kierunku odzianej w czerwoną suknię kobiety. Po drodze minęli dziwnego mężczyznę w masce na twarzy, któremu Nona przyjrzała się dłuższą chwilę. Rektor zanotował w pamięci, że chyba musiała znać zamaskowanego przybysza.
WWW- Lady Satsuki – powiedział mężczyzna gdy weszli na podest – przedstawiam ci Koranonę, pomarańczową wiedźmę, ponoć krewniaczkę Caibra.
WWWWiedźma dygnęła.
WWW- Nono – kontynuował – oto Satsuki Joan Eileth Amber Heather Aeline Hira'min Kyasuminerai, zwana fioletowym płomykiem. Najwyżej postawiona reprezentantka Agendy na planecie oraz przywódca ekspedycji.
WWW- Miałyśmy już przyjemność się poznać - gospodarz spokojnie pozwoliła rektorowi wymienić wszystkie swoje nazwiska i tytuły.
WWWTo zaskoczyło Crowa. W swojej opowieści wiedźma nie wspomniała o Agendzie. Nastąpiła krótka wymiana grzeczności, lecz nim rozmowę udało się ściągnąć na temat Urzu Satsuki głęboko westchnęła.
WWW- Czy dobrze się pani czuje? – zapytał Crow. – Wygląda pani na zmęczoną.
WWW- Ależ skąd – skłamała Satsuki – do Khartum co prawda długa droga, ale zdążyłam wypocząć po podróży. Czeka mnie dziś jeszcze wiele obowiązków i miło zamienić kilka słów na lżejsze tematy.
WWWSama przed sobą agentka musiała jednak przyznać, że czuje się niemrawo. Połknięcie kryształu mogło nie być najlepszym pomysłem. W początkowej fazie Stabilinum przywróciło ją do prawdopodobnego, materialnego stanu. Teraz jednak substancja równała Mazoku do standardów Coddar, co oznaczało stopniowe odcinanie Satsuki od słabo powiązanego z tym światem astrala. Proces był powolny, ale zdecydowanie odczuwalny. Zmiany najwyraźniej były widoczne również na zewnątrz, gdyż rektor uprzejmie zakończył rozmowę, kłaniając się nisko i całując ją w dłoń.
WWW- Dajmy jej chwilę na dojście do siebie – szepnął Crow do swojej towarzyszki.
WWWNim Nona została przedstawiona wszystkim liczącym się osobom obecnym na sali, minęły przynajmniej dwie godziny.
WWW- Pozwolisz, moja droga – mężczyzna był już odrobinę zmęczony i jego formy grzecznościowe zaczynały wykraczać poza protokół – że zostawię Cię na trochę w towarzystwie Maczera.
WWWJeśli na sali była jedna osoba, z którą nie obawiał się zostawić młodej wiedźmy, to był to właśnie zbrukany.
WWW- Ja w tym czasie spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej o Twoim dziadku.
WWWRektor powrócił do dziewczyny dopiero po dłuższym czasie. Podał jej rękę, uśmiechając się szarmancko.
WWW- Zatańczymy ?
WWWZaraz po pierwszym obrocie szeptem odezwał się do dziewczyny.
WWW- Wygląda na to, że pewna organizacja próbuje uzyskać okup za kogoś, kto opisem przypomina twojego Dziadka – Crow pewnie prowadził dziewczynę po parkiecie, wymijając taktownie kolejne pary. Nie mógł nie zauważyć, że Nona posiadała świetne wyczucie rytmu. – Jeśli plotki są prawdziwe – kontynuował – i Urzu wpadł w konflikt z mafią Borygomosa, to obawiam się, że pomoc, którą może Ci udzielić akademia, będzie mocno ograniczona. Borygomos, według doniesień straży miejskiej, jest sojusznikiem Raflika, a w stosunku do obecnych na planecie organizacji akademia zachowuje neutralność.
WWWUtwór powoli dobiegł końca, a orkiestra zbierała się na przerwę, więc tancerze ukłonili się sobie i ruszyli z powrotem w kierunku stolików.
WWW- Swoją drogą – kończył myśl z parkietu Crow – sam Raflik powinien być na tym balu, ale nie widziałem go do tej pory – rozejrzał się jeszcze raz po sali w poszukiwaniu charakterystycznej, niebieskiej czupryny – A może Ty dowiedziałaś się czegoś więcej?