Na co do kina?

Poważne dyskusje nad sensem życia, polityką jak i wyborem nowej karty graficznej.

Moderator: Crow

User avatar
Satsuki
Posts: 1878
Joined: Fri Jan 02, 2009 11:06 pm
Location: Aaxen

Re: Na co do kina?

Post by Satsuki »

Człowiek ze Stali

Jeśli macie wysokie wymagania co do powyższego filmu - nie idźcie na niego, proszę. Skończy się na despach, płaczach i rwaniu włosów z głowy, bo w filmie tym bzdura pogania bzdurę. Z drugiej jednak strony - dawno na żadnym filmie nie uśmiałam się tak, jak na najnowszym supermanie (głównie w jakiś epickich, pełnych patosu scenach ale co tam). Aktorzy: superman płaskawy, oczywiście dobry i prawy, ciągle chciałby wszystkich ratować. Wykazał się fajnymi emocjami dopiero pod sam koniec, ale za to z zaskakującą werwą! Lois Lane - uwielbiam tę aktorkę więc ciężko mi ją komentować. Na wielki plus moim zdaniem zasługuje główna zła z cyckami. Cały film serwowała przegenialne miny i imo była jedyną postacią, która ratowała evil overlordów. Pelerynka Wielkiego S. jak zwykle zawsze idealnie czysta i nieskalana kurzem, a reszta stroju skrząca się w słońcu jak wysadzana kryształkami Swarovskiego - dopełniały obrazu epickości. Przez cały film pełno jest wybuchów i efektywnych dziwnych rzeczy, które przykuwają wzrok widza na prawdę ładną animacją ale ZA CO... Co ich skłoniło do zrobienia wielkiej żaby :(

Jeśli jednak ktoś poprosiłby mnie o streszczenie Człowieka ze Stali jednym zdaniem, musiałabym powiedzieć: God. Prometheus over and over again...


Kropka
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
User avatar
Crow
Posts: 2587
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: Na co do kina?

Post by Crow »

Pacific Rim

WARNING - S**T TIER MOVIE.

Nie miałem dużych oczekiwań względem Pacific Rim. Ot zwykły prosty film o robotach walczących z obcymi, popatrzymy sobie na ładne efekty specjalne. Niestety nawet z takim podejściem nie byłem przygotowany na szeroko zakrojoną porażkę, jaką okazał się ten film. Duża szkoda, bo animacje są bardzo ładne a 3d robi wrażenie. Niestety, najwyraźniej po inwestycji w grafików nie starczyło na scenarzystę, aktorów, dialogi, konsultantów, reżysera i kogoś kto chociaż odrobinę zdrowego rozsądku wprowadził do tej produkcji. Za każdym razem gdy któryś z aktorów otwiera usta widz chce uderzać głową w ścianę. Część zachowań bohaterów jest zupełnie irracjonalnych. Pozostałe może przeszłyby w Evangelionie, gdzie bohaterowie mieli po 14 lat, a nie w produkcji opowiadającej o ludziach w pełnie świadomych i oddanych sprawie. Rządy państw świata musiały chyba kolaborować z obcymi, bo inaczej ich zachowania ciężko wytłumaczyć. Zachowanie samych obcych natomiast ... dało się opisać za pomocą ciągu arytmetycznego. Rozwiązania fabularne nie kleją się, ewentualne subtelności są na poziomie Hamburgerów, a o poziomie realizmu świadczy druga scena filmu, w której za pomocą ręcznego wykrywacza metali mężczyzna wykrywa zbliżającego się do brzegu oceanu robota zanim go zobaczy. Każda kolejna scena w filmie to coraz większy zawód i frustracja. Odradzam wyjście do kina i jeszcze bardziej odradzam ściąganie z sieci, bo poza efektami 3d film ma ujemną wartość.
User avatar
USAGI
Posts: 1903
Joined: Sat Jan 03, 2009 9:16 pm
Location: yume
Contact:

Re: Na co do kina?

Post by USAGI »

47 Roninów [2013]
Wygląda trochę jak film w klimatach Legendy 5 Kręgów :D
Trailer:
https://www.youtube.com/watch?feature=p ... bbQOsyze60
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
User avatar
Aria
Posts: 399
Joined: Tue Jan 20, 2009 8:06 pm

Re: Na co do kina?

Post by Aria »

Gra Endera

Dobre efekty, dobra muzyka. Nie polecam.

Na początku filmu powinno być uczciwie napisane "Idzcie dobrzy ludzie do domu, bo tu nic dobrego nie zobaczycie" ale nie było, za to minusik.

Jak czytaliście książke i jesteście ciekawi jak to skleili to polecam torrenty zamiast kina. Albo jakby ktoś był ciekawy połaczenia High school musical +Alien to też może iść, intrygujący mix.
User avatar
Caerth
Posts: 513
Joined: Sun Feb 22, 2009 9:44 pm
Location: Above

Re: Na co do kina?

Post by Caerth »

Aria wrote:Gra Endera

Dobre efekty, dobra muzyka. Nie polecam.

Na początku filmu powinno być uczciwie napisane "Idzcie dobrzy ludzie do domu, bo tu nic dobrego nie zobaczycie" ale nie było, za to minusik.

Jak czytaliście książke i jesteście ciekawi jak to skleili to polecam torrenty zamiast kina. Albo jakby ktoś był ciekawy połaczenia High school musical +Alien to też może iść, intrygujący mix.
I don't want to live on this planet anymore.

Bilet kupiony, pójście z nastawieniem na komedię to zawsze dobry pomysł.
My soul is still the same
But it has many names
User avatar
Crow
Posts: 2587
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: Na co do kina?

Post by Crow »

Przyznaję, że książki nie czytałem. Początkowe teen-angsty i 'jaką będzie miał przyszłość jeśli ocali ludzkość' były ciężkie do przetrwania. Bliżej końca było trochę ciekawiej, a nawet kilka kwestii, które sklasyfikowałem jako bezsensowne można było jakoś usprawiedliwić. Jeden plot twist mnie zaskoczył, ale w czasie rozmów po filmie okazało się, że to jedynie przeskoczony fragment książki, a nie element Wielkiego Planu. All in all - bez tragedii, po okropnym początku widz jest tylko pozytywnie zaskakiwany. Pozycja dużo lepsza od innych prób skrzyżowania S-F z młodzieżowym romansem, w stylu Transformersów.
User avatar
Aria
Posts: 399
Joined: Tue Jan 20, 2009 8:06 pm

Re: Na co do kina?

Post by Aria »

Nie było wcale lepiej. Powiedziałabym, że w połowie filmu odkrywasz, że nie będzie już lepiej i ci smutno. Mi było wybitnie smutno bo nosiłam brzemie zaporoszenia na ten film 4 innych osób i od pierwszej sceny pożerał mnie wstyd.....................................

Cai jak już idziesz to obczaj te alienowe szkolne dekoracje z kartonu w bazie na planecie obcych. Super.
User avatar
korm
Posts: 408
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:07 pm

Re: Na co do kina?

Post by korm »

>Przyznaję, że książki nie czytałem. Początkowe teen-angsty i 'jaką będzie miał przyszłość jeśli ocali ludzkość' były ciężkie do przetrwania. Bliżej końca było trochę ciekawiej, a nawet kilka kwestii, które sklasyfikowałem jako bezsensowne można było jakoś usprawiedliwić. Jeden plot twist mnie zaskoczył, ale w czasie rozmów po filmie okazało się, że to jedynie przeskoczony fragment książki, a nie element Wielkiego Planu. All in all - bez tragedii, po okropnym początku widz jest tylko pozytywnie zaskakiwany. Pozycja dużo lepsza od innych prób skrzyżowania S-F z młodzieżowym romansem, w stylu Transformersów.


Teen angsty w ksiazce maja o wiele wiekszy - chlopak jest odpowiedzialny za kilka morderstw i ktore panstwo "tuszuje" w imie walki z robalami i GENIUS TACTICIAN. W dwoch pozostalych czesciach ksiazki jest juz starym dziadem.

Jedyny wielki plan jaki byl to plan krolowej robali.
give her the dick
User avatar
Distant
Demokratyczny Moderator
Posts: 664
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:23 am

Re: Na co do kina?

Post by Distant »

Ale co takiego było złego w Grze Endera? Film nie porywa, ale może się podobać. Spodziewałem się raczej luźnej adaptacji w stylu holywoodzkiej nawalanki, a zostałem pozytywnie zaskoczony czymś innym niż zwykle.
Nothing is impossible
User avatar
Satsuki
Posts: 1878
Joined: Fri Jan 02, 2009 11:06 pm
Location: Aaxen

Re: Na co do kina?

Post by Satsuki »

Uffffffffff... Już sie bałam, że jestem inna @_@ Dzieki Disu, teraz jest nas dwoje!

Spodziewałam się po Enderze czegoś więcej? Tak.
Byłam zawiedziona? Nie.

Oglądało mi się to dobrze. Bez szału i bez większego narzekania.
Despowałam w trakcie filmu na bzdury? Owszem, ale nie bardziej niż zwykle.

Wiem, że po wyjściu z kina nie miałam ani hejta, ani despa, ani wstydu, że kogoolwiek wyciągnęłam na marnowanie z tego pieniędzy.

Moze to dlatego, że książkę czytałam wieki temu i nie pamiętam dokładnie, jak bardzo spłaszczyli cała historię...
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
Post Reply