Na co do kina?
Moderator: Crow
Re: Na co do kina?
Kończąc wątek "Yes man" - nie będę pisał tego samego, więc odsyłam do recenzyjki w poście ARka, z którą zgadzam się w zupełności. Od siebie dodam jedynie że film jest bardziej spokojny od poprzednich produkcji z Carreyem, więc nawet co bardziej wrażliwi na punkcie specyficznego humoru sytuacyjnego prezentowanego przez tego aktora nie będą zrażeni.
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Na co do kina?
The Day the Earth Stood Stil - Czyli zmów obcy napadają biedną Amerykę, ale tak naprawd enie napadają tylko chcą chronić, zmów lądują w nowym jorku, zmów marines wystrzeliwują tony amunicji, zmów pól Stanów zostaje zdewastowane... Tylko Keanu ma fajny graniak.
I pytanie dlaczego wysokozaawansowani obcy używają muszek owocówek o.0
Oglądałem tylko dla efektów specjalnych i jednej sceny z martwym policjantem która mi się spodobała.
I pytanie dlaczego wysokozaawansowani obcy używają muszek owocówek o.0
Oglądałem tylko dla efektów specjalnych i jednej sceny z martwym policjantem która mi się spodobała.
Last edited by c914 on Wed Jan 14, 2009 2:20 pm, edited 1 time in total.
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
Re: Na co do kina?
Primo: The Day the Earth Stood Still, you title fag
Secundo: Bo Keanu to Keanu ;x
Tertio: Na pewno efektami przewyższa swój pierwowzór %D
Secundo: Bo Keanu to Keanu ;x
Tertio: Na pewno efektami przewyższa swój pierwowzór %D
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Na co do kina?
Ad primo: Ja wohl mein fuhrer!
Ad secundo: Zacznie bardziej wole graniak niż jego zawartość.
Ad tertio: Tya.. w nowej wersji była to pieeekna katastrofa.
Ad secundo: Zacznie bardziej wole graniak niż jego zawartość.
Ad tertio: Tya.. w nowej wersji była to pieeekna katastrofa.
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
Re: Na co do kina?
Ja do tego filmu podejdę jak każdy zdrowy na umyśle facet: jaki prawdopodobnie jest film? Mierny. Co w nim jest? Efekty specjalne, roboty i Keanu. Wniosek? Koniecznie zobaczyć.
Screw you guys, I'm going home!
Re: Na co do kina?
Do kina można wybrać się dla efektów specjalnych, które na dużym ekranie zapewne prezentują się o wiele lepiej niż na mniejszym [;
Ja chce się na coś do kina wybrać więc może i na to pójdę... Tylko samej mi się iść ne chce więc jak będzie z kim to wtedy się coś wybierze xD
Bo na Twilight to już zdecydowanie ne chcę xD
A może by tak Madagaskar 2...?
Ktoś był?
Podobno fajny x]
Ja chce się na coś do kina wybrać więc może i na to pójdę... Tylko samej mi się iść ne chce więc jak będzie z kim to wtedy się coś wybierze xD
Bo na Twilight to już zdecydowanie ne chcę xD
A może by tak Madagaskar 2...?
Ktoś był?
Podobno fajny x]
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Na co do kina?
MADAGASKAR II radzę sobie darować, jeśli już wydaje wam się, że wiecie lepiej i warto spróbować, to przynajmniej nie idźcie do kina i zaoszczędźcie trochę kasy, bo nie ma sensu jej na to wydawać.
Ogółem sprawa wygląda tak, że ciągną wszystko na części pierwszej. Jest kilka śmiesznych tekstów, ale większość pokazano oczywiście w trailerze, w oglądając pozostałe części filmu macie czujecie się mniej więcej tak:
głupie, nuda, głupie, nuda, haha fajny tekst, głupie nuda głupie nuda, dobry tekst.. i tak dalej.
Ogółem sprawa wygląda tak, że ciągną wszystko na części pierwszej. Jest kilka śmiesznych tekstów, ale większość pokazano oczywiście w trailerze, w oglądając pozostałe części filmu macie czujecie się mniej więcej tak:
głupie, nuda, głupie, nuda, haha fajny tekst, głupie nuda głupie nuda, dobry tekst.. i tak dalej.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Na co do kina?
Windu, ty podobno masz dużo nauki na głowie a po kinach latasz P:
Ktoś już widział tego Ducha Miasta?
Ja widziałam Księżną..w domu oczywiście >D ale to jest raczej film dla kogoś, kto lubi porównywać ekranizacje z faktami historycznymi P: Film jest nieźle wykonany, ale zakładam, że i tak większość z was nawet na niego nie spojrzy ;]
Ralph Fiennes zagrał takiego zimnego zwierza >__> Albo inaczej, człowieka dziwnie okazującego emocje --'
Ktoś już widział tego Ducha Miasta?
Ja widziałam Księżną..w domu oczywiście >D ale to jest raczej film dla kogoś, kto lubi porównywać ekranizacje z faktami historycznymi P: Film jest nieźle wykonany, ale zakładam, że i tak większość z was nawet na niego nie spojrzy ;]
Ralph Fiennes zagrał takiego zimnego zwierza >__> Albo inaczej, człowieka dziwnie okazującego emocje --'
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Na co do kina?
A kto powiedział,ze On na tym w kinie był p;?Saovine wrote:Windu, ty podobno masz dużo nauki na głowie a po kinach latasz P:
Ja chcę zobaczyć :< Ale do kina raczej się ne wybiorę, chyba ,że mi go kilka osób poleci, że warto iść [;Saovine wrote:ale zakładam, że i tak większość z was nawet na niego nie spojrzy ;]
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Na co do kina?
Madagaskar II - kwestia gustu, osobiście obejrzałem z przyjemnością (związki zawodowe rządzą - kto oglądał, wie o co biega :P) , chociaż powtórki z rozrywki nie planuję (w przeciwieństwie do części pierwszej).
Dzień, w którym ziemia stanęła dęba :) - praktycznie to samo odczucie, które towarzyszyło mi przy oglądaniu Wojny Światów. Obejrzeć z ciekawości, dla dużego robota, efektów specjalnych i, jak wspomniał czerwony, dla garniaka. Wzięło chłopaków ze święęęęętego drewna na ambitne kino s-f z przesłaniem o.O
Dzień, w którym ziemia stanęła dęba :) - praktycznie to samo odczucie, które towarzyszyło mi przy oglądaniu Wojny Światów. Obejrzeć z ciekawości, dla dużego robota, efektów specjalnych i, jak wspomniał czerwony, dla garniaka. Wzięło chłopaków ze święęęęętego drewna na ambitne kino s-f z przesłaniem o.O
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy