-YYP! - mądrze zwerbalizował się rudy. Szybko jednak pozbierał się. Multiświat widywał bardziej niesamowite rzeczy niż miniaturowy gadający ksenomorf.
-Zakładając iż ktoś nie robi nas w konia, Pilar Agendy.
-Fallicznie to brzmi - Nob przestał dziobać pazurem lisowaciznę.
-I kto to mówi, hmm?
Pilar - Anarchia demonów
Re: Pilar - Anarchia demonów
A little overkill won't hurt anyone
Przepakowane postacie, przepakowane organizacje, czary, technologie. I Caibre.

Przepakowane postacie, przepakowane organizacje, czary, technologie. I Caibre.
Re: Pilar - Anarchia demonów
- Nie moja wina że masz xenofilistyczne skojarzenia...
- Nie moja wina że masz czerep jak wibrator...
-...
- ...
- ...
- ...
- Masz piękne oczy, wiesz?
- Spierdalaj?
Niestety ta romantyczna chwila została brutalnie przerwana urywanymi kawałkami słownego mięsa, uzupełnianymi czymś w rodzaju bulgotu dochodzącego spod stopy/kopyta/łapy/whatever RAY`a. Mech podniósł kończynę i z niesmakiem wytarł ją o najbliższy głaz.
- O, demonki w wersji 2D - zainteresował się Rudy przeliczając jednocześnie w myślach szansę na zapakowanie obu demonic do jednej koperty na listy, w końcu grunt to oszczędność.
- Smaczne chociaż? - ogoniasty relokował się na drugie ramię Caibra dla lepszego widoku
- Nie moja wina że masz czerep jak wibrator...
-...
- ...
- ...
- ...
- Masz piękne oczy, wiesz?
- Spierdalaj?
Niestety ta romantyczna chwila została brutalnie przerwana urywanymi kawałkami słownego mięsa, uzupełnianymi czymś w rodzaju bulgotu dochodzącego spod stopy/kopyta/łapy/whatever RAY`a. Mech podniósł kończynę i z niesmakiem wytarł ją o najbliższy głaz.
- O, demonki w wersji 2D - zainteresował się Rudy przeliczając jednocześnie w myślach szansę na zapakowanie obu demonic do jednej koperty na listy, w końcu grunt to oszczędność.
- Smaczne chociaż? - ogoniasty relokował się na drugie ramię Caibra dla lepszego widoku
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Pilar - Anarchia demonów
Do RAY`a podszedł mocno sfatygowany jegomość taszczący w jednej ręce jeszcze mocniej niż on doświadczoną przez los siatkę.
- Najmocniej przepraszam czy pan nie byłby tak łaskaw i użyczyć swej potężnej stopy do zgniecenia kilku puszek?
- Najmocniej przepraszam czy pan nie byłby tak łaskaw i użyczyć swej potężnej stopy do zgniecenia kilku puszek?
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.