Właśnie wracam z seansu Twilight i jeśli LoN pozwoli, pójdę z kumpelą na to jeszcze jutro, zamierzam kupić też ścieżkę dźwiękową oraz film jak tylko będzie w przystępnej cenie.
Jestem pod wrażeniem i to prawdziwym wrażeniem, rzadko kiedy film z wampirami spełnia moje oczekiwania, ale temu nie dość, że się udało to jeszcze kupuję tę wizję.
Gra aktorska świetna, te wampiry były wampirami z zasadami, przekręcanie głowy, spojrzenia i ogólnie mimika boska. Muzyka oddawała klimat i pasowała do scen.
Co do treści, jak chcę obejrzeć ambitny film to pójdę na Katyń, a nie na film o wampirach....Blade super porównanie macie- wywijanie mieczem i pistoletem na zmianę...a tu jest przedstawione to z innej realnej strony i dlatego tak mi się podoba.
Historia jest śliczna i optymistyczna dla mnie, jestem wściekła na durną pałkę, która robiła tłumaczenie bo zabiła dialogi, odbierając im całą głębię i nastrój.
Namakku wrote:Film ogólnie do obejrzenia na jeden raz, nawet dla wielbicieli wampirów.
Wielbicielka wampirów mówi bullshit. Jeśli nigdy nie wgłębiałeś się w większość mitologii z wampirami to tak właśnie powiesz, jeśli tak jak ja znasz więcej spojrzeń niż jeden podręcznik do gry i Dracula to widzisz jak GENIALNIE została odwzorowana ich mentalność.
A charakteryzacja...dla mnie przebiła Wywiad z wampirem i Draculę z Gary Oldmanem. Uważam, że postacie naprawdę wspaniale wyglądały, powtórzę się ach te ich miny<3 Dziewczyna z twarzy dla mnie śliczna, dość płaska, ale nie można mieć wszystkiego niestety. Postać męska uwielbiam takie kości policzkowe<3
Cieszę się, że nie grał tu nikt bardziej znany bo przez to film miał większą intymność, wydawał się bardziej prawdopodobny.
Ale błędem jest myślenie, że to horror, jednak nic się nie poradzi na durniów, którzy myślą, że jak się pojawiają wampiry/duchy/siły nadprzyrodzone to zaraz musi być horror/thriller.
Film polecam, ale nie dla fanów wybuchów, pistoletów, krwawych dyskotek i latających członków lecz fanom szukającym przyjemnej historii.
Powtórzę ambitne filmy to Katyń, Milioner z ulicy, czy nawet Ojciec chrzestny, to nie ta kategoria.
I naprawdę nie widzę powodu, aby fani wybuchów gwiazd śmierci i innych kosmicznych elfów krytykowali coś tylko dlatego, że nie umieją wczuć się w klimat, postacie i historię.
Mnie ta historia naprawdę urzekła. Właśnie dlatego, że nie zrobili z tego kolejnego mordobicia, gry komputerowe, Blady i inne, krwawe łaźnie, wszędzie ten sam jeden motyw, a tu wreszcie pokazana jest też druga strona medalu. Kto powiedział, że wampir to tylko monstrum? Chwała twórcom za to.
Oglądałam film z kumpelą (również fanką wampirów) więc nie szczędziłyśmy sobie komentarzy, to na pewno wpłynęło na nasz odbiór, ale obie wyszłyśmy z kina z myślą, żeby obejrzeć to jeszcze raz i koniecznie mieć ten filmik na własność.
Kiedy wyjdzie kontynuacja to na pewno na nią pójdę. A teraz od razu rozpoczynam polowanie na opowiadanie oryginalne.
Jeśli ktoś na to chce iść, a szuka towarzystwa to <macha łapką "tu jestem tu"> dajcie znać, ja to muszę przynajmniej jeszcze raz zobaczyć.