Ostatni uczestnik melduje dotarcie do domu, skrót przez stolicę okazał się być ciut dłuższy niż pokazywała mapa. Tym samym zjazd uważam za zakończony ;)
Dzięki wszystkim za świetnie spędzone dziesięć dni.
Przede wszystkim Sat, zajebiście dobrana miejscówka. Nie była to Kania, ale Szczyrk był epicki, jestem za tym, żeby kiedyś tam wrócić (może na zjazd letni?)
Ryjkowi, Psychowi i Morganie za zacny before.
Pianistom za wspólne bicie piany i przytulanie wody!
Kenji'emu i Norrdec'owi za wspieranie mnie papierosami gdy zamokły mi bletki (i nie tylko) :D
Teciowi za wspólne zorganizowanie turnieju.
Towarzyszom z drużyn w eventowych bojach.
Raflikowi za zacne gotowanie (pizza cake <3)
Ekipie ratunkowej za sprawną i skuteczną reaktywację (Odpalaj! \m/)
Team Funvie za szaloną podróż do Krakowa przez stolicę.
Chi, za wpuszczenie kolędników.
Cyferowi i Jednorożcowi Judaszowi za sprzedanie mnie i Ryjka za 30 srebrników (tak, nie zapomnimy Wam tego :P)
Chaosowi za pomoc z transportem świeżynek.
Zespołowi Kino, za wycieczkę do Bielska.
Mordercy, za zabicie myszy.
Sao, za nie ukamienowanie.
Sat, za zalanie oka szampanem.
Cai'emu za nieodstrzelenie oka.
Ryjkowi za budzenie wodą.
Wiele się podczas tego sylwestra nauczyłem, np tego, że jak widzę nerfy, szukam okularów ochronnych (:P), salon to nie tylko miejsce obiadowo-socjalne, pobudki nago nie zawsze mogą znaczyć coś dobrego, da sie wygrać turniej w X-Winga nie ogarniając do końca zasad (Czosnek naszym Lukiem Skywalkerem :D), a lodówką się nie ogolisz!
Ogólnie to uwielbiam Was Misiaki i do zobaczenia przy kolejnej okazji!
I tak w ogóle to Sat, wisisz nam obiad!
[edit]
Maczerowi, za wrzucenie fotek <3
[edit2]
