Przyjmuję rolę Time Nazi Lorda _^_ Aktualne zmiany w timeline, w przystępnej formie specjalnie dla Was.
Uwaga, zmieniłam dzień wylotu CA i ZCM, ponieważ wywołaliśmy Sat od razu po przylocie, a ona w swoim poście opisuje wydarzenia z dnia 9, a nie jak wcześniej założyłam 8 dnia questu. Z punktu widzenia opóźnienia jakie mamy w stosunku do akcji jest to korzystne.
7 dzień (poniedziałek):
Wystąpienie PL na Uniwersytecie.
ZCM ma informację o kontakcie z CA oraz o zergach. Wells zostaje wysłany na rozmowę. Wells i Ehren piją wieczorem.
CA znajduje ekspedycje ratunkową.
PL kupuje stację TV.
’Niedobitki z masakry w Farron’ docierają do wiosek na skraju pustyni, zasiedlonych przez północne klany.
Tak jak i dyplomaci z Farron.
Tego samego wieczora nieliczni uciekinierzy z masakry w Farron dotarli
W poniedziałek, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia, kontakt został zerwany
Stephano znajduje kryształ (7-8dnia questu).
8 dzień (wtorek):
Przybywa: Lucjan (w nocy)
PL ma konferencję z przedstawicielami biznesu i występ na prestiżowej akademii ekonomicznej.
Koranona alchemikuje.
Żaber Ko zostaje przywódcą, czterech zjednoczonych klanów. -->prawdopodobnie od razu zaczyna podtruwać wodę inaczej nie zdąży.
Gdzieś w tych okolicach chodzi inspektor w ZCMie.
9 dzień (środa):
Xell śpi w trumnie, CA w towarzystwie ZCM wyruszają w podróż.
Spotykają Lucjana. Wieczorem wywołują Satsuki.
PL puszcza serial o zbrodniarzach.
Spotkanie Raflika z ninja.
Maczer znajduje kryształ (wieczorem).
W kopalni Agendy, dochodzi do wycieku gazu. Mizergi kwitną.
Lucjan się luzuje i podgląda sytuację w obozie.
Satsuki napada na ZCM+CA mających bibę.
James dowiaduje się od Kaz o truciu wody, informuje o tym ekspedycję ‘jeńców’. Heros Trevor pokonuje demona. Biba i tutaj.
10 dzień(czwartek):
Woda została oczyszczona.
Próby ognia, która przerobiła dżunglę na pustynię.
Trucizna w powinna wchodzić w nowe stadium.
Żaber Ko spotyka i zabija resztę ekspedycji ratunkowej. Ludzie z Farron widzieli to.
Ludzie zaczynali czuć się źle, ale przyjmują odtrutkę od szamana, krasnoludy wymiotują pozbywając się trucizny.
Przebudowa pociągu, zalanie chłodnic wodą.
Ćwiczenia artyleryjskie dookoła zakonu, uczestniczą ludzie z Farron.
Do świtu nie tylko woda została oczyszczona.
w promieniu pięciu kilometrów od dawnego obozowiska nie było dżungli
Demony zniszczyły dostępne źródła wody w swojej okolicy, a trucizna powinna wejść w nowe stadium.
Zakonnicy oczyścili swoje organizmy... dokładnie.
rozstrzelali zarośla wokół perymetru bazy ZCMu w promieniu przynajmniej kilometra
11 dzień(piątek):
Maczer przybywa do Khartum w okolicy godziny 17. PL umawia się z Inspektorem.
Raflik idzie na lotnisko.
Uszkodzony zostaje statek Raflika przewidywany czas naprawy rok.
Uszkodzony zostaje statek PL – przewidywany czas naprawy 1(z nadgodzinami)-2tygodnie.
12 dzień (sobota):
PL oddaje kryształ do banku. Windukind odlatuje wieczorem razem z kryształem.
Człowiek Raflika zostaje ranny, 2 pozostałych złapały Swędzące Kabanosy.
O Rafliku i Krwawych Karwaszach mówią w TV.
Żaber Ko podtruwa wodę już od kilku dni (4 jeśli zaczął od razu).
[quo te]Potrzeba było paru dni, aby ją w pełni wchłonąć, początkowo jedynie zauważalne były lekkie zaburzenia uwagi i pogorszenie nastroju. Jednak już przez to w obozie zaczęto popełniać błędy i wkrótce sytuacja między stacjonującymi stała się bardzo napięta. Przybysze nie do końca znali tradycje i zachowania nomadów, a krasnoludy nigdy nie słynęły ze zbytniej uprzejmości. Wreszcie ktoś kogoś postrzelił przy ćwiczeniach i obozie zaczęło wrzeć od wzajemnej nienawiści. Tu i tam ginęły narzędzia, co jakiś czasu ktoś dokonywał jakiegoś sabotażu, co prowadziło do paranoi i wzajemnych oskarżeń. Brak wodza i kapłanki tylko pogarszał sytuację. Wreszcie kilka osób uciekło wpadając wprost w ręce zwiadowców Ko. [/quo te]
Oczywiście jeśli czegoś brakuje, się nie zgadzacie to dajcie znać.
Poprzednie wyliczenia dlaczego uważam, że co i jak:
http://forum.multiworld.pl/viewtopic.ph ... 160#p18073
Jako ciekawostkę dodaję 'wyliczone' dni tygodnia :)
Padam na pyszczek, mam nadzieję, że nic nie pokręciłam, mam nadzieję, że się nie zabijecie zanim dzisiaj wstanę.
Maczu żal mi, że to Ty właśnie biedaku zostajesz z tym wszystkim w spadku po Windu:)