Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
Moderator: GvS
Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
Przestań! I tak nie wygrasz piwa za odpowiedź, że to Eri, więc nie próbuj mnie przekonywać! :P
Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
Ależ ja to robię z czystej przyjemności dokuczenia pers_fagom >]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
6 lat stażu na GTD Jarema i nie potrafią rozpoznać Ulisesa, nawet jak na jego tle robią zdjęcia.... echh
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
Powiedziałbym Iskra, lecz mnie zaraz freespacefagi zagłuszą..Faroo wrote:Został już wyśmiany jako śmieszny przez pewną osobę (god damn you! :P ).
Avatarek pochodzi z zamierzchłych czasów mej unitarki. Aby uzyskać to zdjęcie (w oryginale kolorowe i nie rozmyte ;) ) wystałem się na baczność godzinę w czerwcowym słońcu, bo fotograf przez pół godziny robił zdjęcie za zdjęciem najlepszemu z kompanii, którego wujkiem był pewien major. Nic nie sugeruję ;)
Piwko dla tego, kto mi powie, co za samolot jest za mną. Jako, że to dość powszechny typ, to bez podpowiedzi.
Chociaż nie, linia ogona się nie zgadza do końca.
Maszyna w służbie czy dekoracja?
My soul is still the same
But it has many names
But it has many names
Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory
Wciąż w służbie, oraz linia ogona się zgadza, to TS-11. Wygrywasz piwo, Caerth. Zapraszam do Lęborka po odbiór :P