Manga & Anime
Moderator: Crow
Re: Manga & Anime
A oglądał już ktoś kinówkę ?
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Manga & Anime
Shingeki no Kyojin? Ogladalem pierwsza czesc, i prawie dostalem raka galek ocznych.USAGI wrote:A oglądał już ktoś kinówkę ?
Bardzo liberalnie potraktowano material zródlowy (bez spoilerów dot. filmu ciezko to pisemnie skrytykowac), efektów specjalnych nie bede nawet komentowal.
Jedyne co naprawde fajnie wyszlo w tym filmie to 3D Manouver Gear i jego uzycie. Jesli juz uwierzysz ze jakikolwiek gaz moze byc skompresowany tak mocno zeby bez problemu uniesc niedozywionego zolnierza, to nawet przyjemnie sie te fragmenty filmu ogladalo.
"You are trying to understand madness with logic. This is not unlike searching for darkness with a torch."
Re: Manga & Anime
Czyli rozumiem kiszka ze śledzioną ; P
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Manga & Anime
Jak wiekszosc adaptacji anime na live-action.
W trwodze czekam na nastepne potworki: serial Full Metal Alchemist i ogloszony wczoraj live-action Sword Art Online.
W trwodze czekam na nastepne potworki: serial Full Metal Alchemist i ogloszony wczoraj live-action Sword Art Online.
"You are trying to understand madness with logic. This is not unlike searching for darkness with a torch."
Re: Manga & Anime
"Hey gurl, do you have enough asses in stock?"


Re: Manga & Anime
Zaczynam jeszcze bardziej bać się świata, który mnie otacza....
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Manga & Anime
No nie przesadzajmy. My jesteśmy bardziej niż świat >]USAGI wrote:Zaczynam jeszcze bardziej bać się świata, który mnie otacza....
Re:Creators 01
Anime które jest dosłownie Multiworld:The Animation.
Skojarzenia nasuwa się samo wobec historii której zaczepką fabularną jest materializacja własnych OC autorów w świecie rzeczywistym. I ichnym klepaniu się po paszczach.
Nie, to nie jest shonen, ekipa odpowiedzialna za to to między innymi autor Black Lagoon, reżyser Fate/Zero i ekipa od Aldnoah.Zero. Plus Kalafina, na szczęscie tylko raz w tym sezonie.
My soul is still the same
But it has many names
But it has many names
Re: Manga & Anime
"Kabaneri of the Iron Fortress: The Battle of Unato"
Jako że seria Kabaneri of the Iron Fortress była dyskutowana i na forum i na mIrc 2.019, pozwalam sobie popełnić mini-recenzję kontynuacji przygód Erena 2.0 i Chibi-Mikasy.
Akcja filmu zaczyna się w pół roku od wydarzeń przedstawionych w anime. Główne postaci - załoga tytułowej Żelaznej Fortecy zajmują się dokładnie tym, czym powinny się zajmować - oczyszczają podłużną wyspę wschodzącego słońca z zombie. Film przedstawia oblężenie (z braku lepszego słowa) i atak na "okupowany" przez kabane zamek Unato.
Już na początku animatorzy serwują nam dokładnie to co było mocnym punktem oryginalnej serii - zróżnicowany wizualnie świat przedstawiony, podkreślający różnorodność zamieszkujących Hinomoto grup ludzi. Każda fakcja z którą stykają się bohaterowie ma bardzo wyrazisty graficznie charakter.
Jeśli chodzi o postaci to scenarzyści postawili sobie za zadanie rozwinięcia kluczowych dla szerszej fabuły relacji między nimi. W dużym skrócie, każdy "ship" jest upgrade'owany o jeden level. Jeśli widz był w stanie się emocjonalnie odnieść do bohaterów oryginalnej serii, to oglądając "The Battle of Unato" będzie mógł pokibicować/zaśmiać się/zdziwić się (ale to ostatnie tylko raz) patrząc jak Ayame, Kurusu, Ikoma, Mikasa, Sukari i Yukina ewoluują w swoich wzajemnych zależnościach.
Nie rozumiem, czemu ten content jest reklamowany jako film pełnometrażowy. Podzielony na epizody i funkcjonujący jako mini-arc (niestety nie jako część pełnoprawnego sezonu) jest przystępny do przyjęcia i dobrze napisany.
Najsłabszymi elementami tego filmu jest fabuła i czarny charakter. Tak jak i w oryginalnej serii, główne postaci, podejmujące decyzje wpływające na rozwój fabuły cierpią na chroniczne ataki głupoty i podejmują decyzje mało logiczne i, powiedziałbym nawet, autodestrukcyjne.
Scenarzyści i animatorzy szczodrze zaserwowali widzom to co podobało się w oryginalnej serii. Mała Mikasa będąca badassem, umięśnione plecki Yukiny, pociągi, armaty, armaty na pociągach, wszystko to co się sprawdziło wraca, ale bez wrażenia że jest kopiowane na jedno kopyto. Całość bardzo podobna jest do epizodów 5 i 6 serii, które uważam za Kabaneri w najlepszym wydaniu, przy czym podobny kontent zamiast 30 min jest zaprezentowany w 70 min.
Ogólnie "Battle of Unato" otrzymuje 3 i pół gwiazdki Kenjiego (na 5 możliwych), z czego 3 za grafikę i rozwój postaci, a pół za umięśnione damskie plecki.
Jako że seria Kabaneri of the Iron Fortress była dyskutowana i na forum i na mIrc 2.019, pozwalam sobie popełnić mini-recenzję kontynuacji przygód Erena 2.0 i Chibi-Mikasy.
Akcja filmu zaczyna się w pół roku od wydarzeń przedstawionych w anime. Główne postaci - załoga tytułowej Żelaznej Fortecy zajmują się dokładnie tym, czym powinny się zajmować - oczyszczają podłużną wyspę wschodzącego słońca z zombie. Film przedstawia oblężenie (z braku lepszego słowa) i atak na "okupowany" przez kabane zamek Unato.
Już na początku animatorzy serwują nam dokładnie to co było mocnym punktem oryginalnej serii - zróżnicowany wizualnie świat przedstawiony, podkreślający różnorodność zamieszkujących Hinomoto grup ludzi. Każda fakcja z którą stykają się bohaterowie ma bardzo wyrazisty graficznie charakter.
Jeśli chodzi o postaci to scenarzyści postawili sobie za zadanie rozwinięcia kluczowych dla szerszej fabuły relacji między nimi. W dużym skrócie, każdy "ship" jest upgrade'owany o jeden level. Jeśli widz był w stanie się emocjonalnie odnieść do bohaterów oryginalnej serii, to oglądając "The Battle of Unato" będzie mógł pokibicować/zaśmiać się/zdziwić się (ale to ostatnie tylko raz) patrząc jak Ayame, Kurusu, Ikoma, Mikasa, Sukari i Yukina ewoluują w swoich wzajemnych zależnościach.
Nie rozumiem, czemu ten content jest reklamowany jako film pełnometrażowy. Podzielony na epizody i funkcjonujący jako mini-arc (niestety nie jako część pełnoprawnego sezonu) jest przystępny do przyjęcia i dobrze napisany.
Najsłabszymi elementami tego filmu jest fabuła i czarny charakter. Tak jak i w oryginalnej serii, główne postaci, podejmujące decyzje wpływające na rozwój fabuły cierpią na chroniczne ataki głupoty i podejmują decyzje mało logiczne i, powiedziałbym nawet, autodestrukcyjne.
Scenarzyści i animatorzy szczodrze zaserwowali widzom to co podobało się w oryginalnej serii. Mała Mikasa będąca badassem, umięśnione plecki Yukiny, pociągi, armaty, armaty na pociągach, wszystko to co się sprawdziło wraca, ale bez wrażenia że jest kopiowane na jedno kopyto. Całość bardzo podobna jest do epizodów 5 i 6 serii, które uważam za Kabaneri w najlepszym wydaniu, przy czym podobny kontent zamiast 30 min jest zaprezentowany w 70 min.
Ogólnie "Battle of Unato" otrzymuje 3 i pół gwiazdki Kenjiego (na 5 możliwych), z czego 3 za grafikę i rozwój postaci, a pół za umięśnione damskie plecki.
"You are trying to understand madness with logic. This is not unlike searching for darkness with a torch."
Re: Manga & Anime
Trzeba by przyzwać Korma...