Chimeria wrote:Oj, coś pieprzysz Nitu ;3
...
a Da Vinciego szybko przeleciałam.
To dla potomności zachowam...
/offtop
Moderator: Crow
Chimeria wrote:Oj, coś pieprzysz Nitu ;3
...
a Da Vinciego szybko przeleciałam.
To mu pewnie bylo dobrze XDChimeria wrote:Da Vinciego szybko przeleciałam.
No to faktycznie książki nie czytaj, bo w filmie jest zaledwie ułamek historycznych i powiązanych ze sztuką faktów. Ale naprawdę, nie jest to tylko wsadzenie faktów by książka była grubsza, czy żeby autor pochwalił się erudycją. Wszystko to było powiązane ze sobą, przecież na podstawie tych elementów rodziły się poszlaki, domysły i byli w stanie ocalić Kościół.drażniło między innymi nachalne "wytykanie paluchem" każdego możliwego aktu historycznego związanego z fabułą, jednak jeśli Tobie podoba się taki zabieg, nie mnie to oceniać
Nie nazwałbym tego zwrotem akcji, kościół był od początku filmu przedstawiany w niezbyt przychylnym świetle i to dawało pośrednio widzom do zrozumienia że jeden z księży jest zapewne iluminati.Chimeria wrote:sposób ukazania kto tak naprawdę jest tym złym był dobrym zwrotem akcji. Technicznie, fabularnie i ogólnie.
Ok, przyznaje że moje 10% właśnie pławi się w zupie chmielowej więc nie rozumiem zbytnio o co Ci chodzi... care to explain? :]Chimeria wrote:symbol tych ludzkich słabości (o wiele lepiej je pokazujesz niż główny zły, który kierował się zupełnie innymi pobudkami - desp, ciężko tak bez spoilerów x3).
Recenzowanie najnowszych produkcji jest celem tego topiku, nie zaś przekonywanie siebie nawzajem o wyższości swoich racji. Jakie więc proponujesz podsumowanie? :)Chimeria wrote:Ale ani ja Ciebie, ani Ty mnie raczej nie przekonamy do zmiany opinii, bo i po co. ;]
Taa, to było śmieszne xDNajbardziej jednak rozbawiła mnie scena w której główny bohater - profesor historii na renomowanym uniwersytecie prosi o pomoc fizyczkę w tłumaczeniu z Łaciny...
Tak jakby poprzednie części przewidywalne nie były..Crow wrote:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Miałem niedawno również okazję obejrzeć nowego Terminatora. Początek filmu był bardzo udany - wizja post-apokaliptycznego świata była przekonująca i wciągająca. Niestety oprócz ciekawego świata przedstawionego, od strony fabularnej film prezentuje się tragicznie. Fabuła jest prosta jak drut i tak oczywista, że przez połowę filmu jesteśmy w stanie nie tylko przewidzieć co się wydarzy, ale nawet odgadnąć jakie dokładnie kwestie wypowiedzą bohaterowie. Jedyne wydarzenie, które miało choć marginalną szansę zaskoczenia widza jest zaspoilowane w trailerze. Nawet od strony efektów specjalnych, poza wspomnianą powyżej pierwszą połową godziny, film nie miał nic wyjątkowego do zaproponowania. Ze względu na mitologię świata 'Terminatora', warto może ten początek filmu kiedyś na kompie obejrzeć, ale wyjście do kina raczej odradzam.