Page 17 of 18
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 2:33 pm
by Namakku
Raven wrote:
Poczekamy, ale mimo to, nie sądzę, żebyśmy się doczekali.
Nigdy nie mów nigdy?
Raven wrote:
A ja nie chcę płacić na bezrobotnych, którzy są zbyt leniwi żeby pracować, na emerytów i rencistów, na PKO BP i fundusze emerytalne. Nie chcę płacić na publiczną służbę zdrowia oraz na "naszych chłopców" w Afganistanie. Nie chcę płacić na pałac i na wille prezydenta. Nie chcę, żeby za moje pieniądze policja blokowała strony internetowe według własnego widzimisię.
No i co z tego?
Cool, dołóżmy do tego jeszcze jedną rzecz, najlepiej tylko narzekać. Kciuk w górę Rav, keep up the good work.
Distant wrote:
Nie wiem co bym powiedział swojej córce
No właśnie Dis, nie wiesz zarówno tego jakbyś się poczuł, ani co byś zrobił, nie próbuj więc teoretyzować.
Co do reszty wypocin - nie wiem czy to ja widzę wokół "teorie spiskowe", czy wy nie dostrzegacie wszystkich skutków tego co się dzieje. Kto kiedyś pomyślałby że 13 - 14 latki mogą takie rzeczy wyprawiać, kto uwierzyłby że gnój 15 letni zabije kogoś za 50 złotych? Takie rzeczy nie dzieją się bez powodu, to brak autorytetu w osobie rodziców, brak ich zainteresowania poczynaniami swoich dzieci i całe to liberalne gówno tak teraz gloryfikowane są jedną z istotniejszych przyczyn.
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 2:54 pm
by roevean
Niby że jak? To co powiesz, to lekarstwo na całe zło?
Jak nie będzie przełożenia na prawo, które według idealistów (vide ARek i najwyraźniej Nit p;) powinno temu zapobiegac, to cya? Headshot bo tak?
Po mojemu idealizm był fajny, bo mi pomógł zdac maturę. Potem ni chuja nie zadziałał, bo po średniej zaczyna się kurs przeżycia a nie super okres w życiu ludzi (czy to będą studia czy praca). Więc ARek (i reszta, która wierzy w cuda), życie to nie je bajka. Spdziewasz się szóstki w totka, a tu zonk, pies przestaje cię słuchac na spacerze.
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 3:19 pm
by Distant
Nit wrote:
Distant wrote:Nie wiem co bym powiedział swojej córce
No właśnie Dis, nie wiesz zarówno tego jakbyś się poczuł, ani co byś zrobił, nie próbuj więc teoretyzować.
Jak już mnie cytujesz to racz zacytować resztę posta, bo zgubiłeś kontekst tego zdania i wykazałeś się nie zrozumieniem mojej wypowiedzi. Nie wiem co bym powiedział, ale wiem jakbym się czuł i tyle mi wystarczy do zaprezentowania w tym temacie. Skoro stawiasz mnie w hipotetycznej sytuacji posiadania córki to nie masz prawa odmawiać mi wypowiedzenia się w takim wypadku. Inaczej cała dyskusja nie ma sensu, bo "Nit christfag wie lepiej" co dobre i jak będzie.
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 3:29 pm
by c914
Że tak zbiorczo odpowiem na wasze wywody...
Ludziom to grabki, a nie dzieci bociany powinny przynosić. A gdyby chcieli oddać się rokoszy powiększenia populacji, zaświadczenie z 3 letniego kursu "Jak być odpowiedzialnym rodzicem".
Panowie i panie od wolności wszelakiej: Zasady są po to by ich przestrzegać, nawet zwierzęta je posiadają. Wiec kim byście byli bez nich? Hedonistyczną masą która uprawia kanibalizm.
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 3:46 pm
by Namakku
Roe - co tak złego widzisz w twierdzeniu że rodzice powinni interesować się tym co robią ich dzieci i jak trzeba to wpierdolić paskiem po dupie bachorowi żeby wiedział co mu wolno, a czego nie?
Dis - syndrom alienki?
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 4:12 pm
by Raven
Namakku wrote:
Raven wrote:
A ja nie chcę płacić na bezrobotnych, którzy są zbyt leniwi żeby pracować, na emerytów i rencistów, na PKO BP i fundusze emerytalne. Nie chcę płacić na publiczną służbę zdrowia oraz na "naszych chłopców" w Afganistanie. Nie chcę płacić na pałac i na wille prezydenta. Nie chcę, żeby za moje pieniądze policja blokowała strony internetowe według własnego widzimisię.
No i co z tego?
Cool, dołóżmy do tego jeszcze jedną rzecz, najlepiej tylko narzekać. Kciuk w górę Rav, keep up the good work.
Namakku wrote:Pomijając kwestie moralne, nie mam zamiaru łożyć części podatku na nieletnie kurwo_matki, których rodzice też się "nie wtrącali". Co zresztą było już poruszone ze dwie strony wcześniej.
Przepraszam, a kto tu narzeka? Ja wiem, co mi się nie podoba i tylko stwierdzam fakt.
c914 wrote:Panowie i panie od wolności wszelakiej: Zasady są po to by ich przestrzegać, nawet zwierzęta je posiadają. Wiec kim byście byli bez nich? Hedonistyczną masą która uprawia kanibalizm.
Zasady są nie po to, żeby ich przestrzegać. Każda zasada ma jakieś rację bytu, choćby i głupią albo już nieaktualną. Ale racją bytu żadnej zasady nigdy nie powinien być sam fakt, że jest. Oba memy: "Zasady są po to żeby je łamać" jak i "Zasady są po to żeby ich przestrzegać" są bezdennie głupie.
U podstaw zasady liberalizmu, czyli wolności wszelakiej, jak to ślicznie ująłeś, stoi właśnie prawo jednostki o samodecydowaniu i wolności osobistej. Ograniczając w jakikolwiek sposób wolność innej jednostki działamy wbrew zasadzie liberalizmu.
Tak więc samobójstwo jest liberalnym zachowaniem, zabójstwo już nie. Hedonizm czy kanibalizm: zależy. Jak jesz martwych ludzi, którzy się na to zgodzili, to spoko. Jak zabijasz żywych, którzy się nie zgodzili, to już nie. Tak samo z hedonizmem. Jeżeli nie ogranicza wolności innych, to co ci właściwie do tego?
Namakku wrote:Roe - co tak złego widzisz w twierdzeniu że rodzice powinni interesować się tym co robią ich dzieci i jak trzeba to wpierdolić paskiem po dupie bachorowi żeby wiedział co mu wolno, a czego nie?
A mogę ja podpowiedzieć? Ja wiem, ja wiem!
Namakku wrote:[...] to wpierdolić paskiem po dupie bachorowi żeby wiedział co mu wolno, a czego nie?
Dostanę nagrodę?
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 4:20 pm
by Distant
Namakku wrote:Dis - syndrom alienki?
To chyba wystarczająco podsumowuje twój poziom dyskusji oscylujący pomiędzy religijnym fundamentalistą a wiejskim głupkiem. Jeszcze raz powtórzę jak przedszkolakowi. Nie możesz się wypowiadać za mnie ani odbierać mi prawa wypowiedzi stawiając mnie w hipotetycznej sytuacji posiadania córki galerianki. Jeśli uważasz, że wiesz lepiej co myślę i jak czułbym się w takiej sytuacji to to nie jest dyskusja tylko kolejny odcinek "Tato, a Nit powiedział".
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 4:27 pm
by roevean
Nit kuwa... ja nic... byłem tak wychowany. I jak dla mnie teraz, to najbardziej zajebista forma. Miałem większą swobodę niż kumpele z klasy, ale mimo wszystko jakoś się bałem. Teraz to bardziej rodzice boją się powrotu dziecka do domu.
Masz swoje zdanie ok, moja wersja jest inna, masz mniej niz 18? Sluchasz tego co mowię, inaczej wpierdol (słuchasz ze zrozumieniem). Masz więcej niż 18, ale jesteś na moim garnuszku, dalej bazuję na tym co dziecko wymyśli, żeby sponsoring od rodziców dostac, ale zwiększam tolerancję. Taka moja wizja. Nie super, nie duper, przynajmniej nie średnia między kochaniem wszystkich a niekochaniem całego świata.
A nie ten shit co teraz jest, że ojciec nawet nie może wykąpac swojego dziecka, bo w przyszlosci jakas nadgorliwa pała spyta dzieciaka czy twoj tatuś cię dotykał..... to masakra.
Re: Galerianki
Posted: Fri Dec 18, 2009 6:01 pm
by Namakku
Tak Dis, nie mogę i nie mam zamiaru. Ty także nie możesz być pewny co zrobisz czy poczujesz w takiej sytuacji, gdyż się jeszcze w niej nie znalazłeś. Stąd "syndrom alienki" w mojej wypowiedzi. Anyway, jesteś upartym dziadem, ja także, więc nikt nikogo tu do swoich racji nie przekona, jebać.
Rav jeśli coś się nie podoba, próbuje się coś z tym zrobić. Zrobiłeś coś w tym kierunku? Ja mogę powiedzieć z czystym sumieniem że (mało bo mało ale jednak) zrobiłem.
O to to Roe, widzę że myślimy podobnie.
Re: Galerianki
Posted: Tue Dec 22, 2009 11:11 am
by c914
Zasady są nie po to, żeby ich przestrzegać. Każda zasada ma jakieś rację bytu, choćby i głupią albo już nieaktualną. Ale racją bytu żadnej zasady nigdy nie powinien być sam fakt, że jest. Oba memy: "Zasady są po to żeby je łamać" jak i "Zasady są po to żeby ich przestrzegać" są bezdennie głupie.
I oczywiście nie powinno ich się używać do podkreślenia formy wypowiedzi, nadania jej emocjonalnego tonu. A jeśli trafi się w szerszym wątku, z zasady powinno wyłuskać się tą felerną frazę, ignorując ton całej wypowiedzi, ustawić do pionu kogo trzeba.
<salut> Wszak z bezdenna głupotą trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami. </salut>
U podstaw zasady liberalizmu, czyli wolności wszelakiej, jak to ślicznie ująłeś, stoi właśnie prawo jednostki o samodecydowaniu i wolności osobistej. Ograniczając w jakikolwiek sposób wolność innej jednostki działamy wbrew zasadzie liberalizmu.
Tak więc samobójstwo jest liberalnym zachowaniem, zabójstwo już nie. Hedonizm czy kanibalizm: zależy. Jak jesz martwych ludzi, którzy się na to zgodzili, to spoko. Jak zabijasz żywych, którzy się nie zgodzili, to już nie. Tak samo z hedonizmem. Jeżeli nie ogranicza wolności innych, to co ci właściwie do tego?
Podstawowa zasada liberalizmu jest zaprzeczeniem samej siebie. Skoro jednostka ma prawo o samodecydowaniu i wolności osobistej to bez problemu może uznać że zagrożenie dla obu wartości stanowią inne jednostki. Działając w ramach liberalizmu eliminuje zagrożenia, działając jednocześnie wbrew zasadzie liberalizmu.
Liberalizm działa tylko wtedy gdy nałożone ma ograniczenia, ramy społeczne w które można go włożyć. Bez zasad ani rusz, inaczej przeistoczymy się w cytuję:
Code: Select all
Hedonistyczną masą która uprawia kanibalizm.