Page 2 of 84

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 10:15 am
by Xellas
Ależ Ryu obsada wygląda uroczo, a Trailery zapowiadają się lepiej niż te z Sailormoon, ja to bym tylko Dronio w końcu chciała zobaczyć:D

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 10:17 am
by Chimeria
DB było jednym z moich pierwszych anime oglądanych na ś.p. RTL7 i obejrzawszy trailer (już parę miesięcy temu) coś mnie zabolało. Nie podoba mi się ta interpretacja ani jako DB Live Action (chociaż jest za dużo różnic), ani jako - jak powiedział Crow - "opowieść o Smoczych Kulach w współczesnym nam (w miarę) świecie". Jeśli to ma być film oparty na mitologii, niech będą inne postaci, zupełnie.
Może ściągnę, co by nie marudzić na niego bezpodstawnie, ale sceptycznie podchodzę do pomysłu, na pewno zaś do kina na to nie pójdę.

Za to na film zapodany przez Noi bardzo chętnie <3

Desp, dziwna moda na odgrzewanie nastała o: Ciekawe kiedy powstanie film ze Slumpem _o_

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 10:43 am
by Xellas
Desp, dziwna moda na odgrzewanie nastała o: Ciekawe kiedy powstanie film ze Slumpem _o_
Nie strasz mnie! Do dzisiaj po nocach mnie straszyOo
A jeśli chodzi o próby przekształcenia, to myślę, że mają nadzieję na przyciągnięcie starych fanów, w końcu ilu jest ludzi, którzy nie oglądali Yattamana? Przez sam sentyment pójdą do kina zobaczyć, a skoro to spora grupka to będzie spora kupka pieniędzy<3
Szkoda, że trafia to akurat w serie sentymentalne, chociaż DB nigdy specjalnie nie lubiłam.
Filmy o X-men'ach też są odgrzewane, szkoda, że Wolverina też nigdy nie lubiłam bo może bym się pozachwycałaXD

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 10:49 am
by Crow
Chimeria wrote: Jeśli to ma być film oparty na mitologii, niech będą inne postaci, zupełnie.
Na to mam nadzieję - że postaci będą zupełnie inne, jedynie z takimi samymi imionami (jak np. w współczesnej adaptacji Romea i Julii).

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 12:12 pm
by USAGI
@ ARek
O! To powiedz potem czy warto, bo na to tez się zastanawiałam czy iść ale ,że się tak przyznam... Sin City jakoś średnio mi się podobał o_O pamiętam tylko ,że było nudne x_X Więc 15 razy się zastanowię czy poświęcić czas i pieniądze na Spiritusa p; Choć Samuel L.Jackson sam w sobie zachęca do zobaczenia filmu l3
Crow wrote:Mam nadzieję, że to dobry film, zainspirowany mitologią Smoczych Kul, a nie marna próba zrobienia filmu akcji na podstawie komiksu.
Ja stawiam na film zainspirowany zarobieniem kasy na podstawie popularnego komiksu [;

@ Ryu
Yatt!! ^^ Na to obowiązkowo [;
Chimeria wrote:Desp, dziwna moda na odgrzewanie nastała o: Ciekawe kiedy powstanie film ze Slumpem _o_
A żebyś ne wykrakała >_>

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 1:10 pm
by ARek
Usagi, nie wiem czy moja opinia będzie specjalnie wartościowa dla Ciebie; jak sama mówisz, Sin City cię nudził a ja do tego filmu jeszcze wrócę wieeeleee razy x]...

Zamerikanizowanie DB nie budzi u mnie szczególnych emocji. Już sam fakt, że produkuje się go za dolary a nie np. jeny jasno wskazuje, że fani samego DB muszą się spodziewać dość sporą transformację klimatu pierwowzoru. Burger, nie sushi itp. Po tym filmie pewnie pojawią się podobne recenzje porównujące jak wtedy, gdy jankesi zrobili swoją godzillę.

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 1:16 pm
by Chimeria
w końcu ilu jest ludzi, którzy nie oglądali Yattamana?
Ja :D
Wiec na film też raczej nie pójdę, zwłaszcza, że trailer jest ZUY.
Filmy o X-men'ach też są odgrzewane
Owszem, aczkolwiek w dość dobry sposób. Imo. Wraz z rozwojem kinematografii efekty specjalne stwarzają poczucie realności ich zdolności i mutacji. Pamiętam, że ostatni X-meni, na których byłam w kinie bardzo mnie zauroczyli.
szkoda, że Wolverina też nigdy nie lubiłam bo może bym się pozachwycałaXD
A to właśnie jeden z moich numba 1 :]
Na to mam nadzieję - że postaci będą zupełnie inne, jedynie z takimi samymi imionami (jak np. w współczesnej adaptacji Romea i Julii).
Prawdę mówiąc nie jestem przekonana. Owy Goku tutaj to nie jest ten 'mityczny', którego małpią ideę przewija się w różnych anime jak Saiyuki czy Gokudo-kun Mannuyki, tylko przeinterpretowany Songoku z DB. Jest to subiektywna opinia, ale niestety - ja w tym filmie będę widziała kasoroba bazującego na starej fajnej serii.
To prawie jak zrobić Disneya - Króla Lwa Live Action X_X

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 1:49 pm
by Xellas
Ja :D
Wiec na film też raczej nie pójdę, zwłaszcza, że trailer jest ZUY.
Pamiętam, myślałam raczej o osobach, które wiedzą co to stare dobre anime typu Daimos itp. a nie dopiero z czasów DB, ale pomijając ten fakt, miałam na myśli bardziej rodzimy kraj filmu niż nasz, ostatecznie nie sądzę, aby to się u nas pojawiło w wersji innej niż torrent.
Owszem, aczkolwiek w dość dobry sposób. Imo. Wraz z rozwojem kinematografii efekty specjalne stwarzają poczucie realności ich zdolności i mutacji. Pamiętam, że ostatni X-meni, na których byłam w kinie bardzo mnie zauroczyli.
Mnie się niektóre stroje podobają, ale stanowczo nie odpowiada mi ekranizacja lubianych przeze mnie postaci.
A to właśnie jeden z moich numba 1 :]
O_O Niski, staruszek z traumami z przeszłości, taki Gambit to fajny był<3 albo ten niebieski co się teleportować umiał. Nie pamiętam imion, bo wolałam Spidermana od X-menów^^'
Prawdę mówiąc nie jestem przekonana. Owy Goku tutaj to nie jest ten 'mityczny', którego małpią ideę przewija się w różnych anime jak Saiyuki czy Gokudo-kun Mannuyki, tylko przeinterpretowany Songoku z DB. Jest to subiektywna opinia, ale niestety - ja w tym filmie będę widziała kasoroba bazującego na starej fajnej serii.
To prawie jak zrobić Disneya - Króla Lwa Live Action X_X
O z tym się zgodzę. Z tym dorzucę, że mi się amerykańska Godzilla podobała z wyglądu<3

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 2:04 pm
by ARek
Akurat za X-manami zekranizowanymi stanę murem. Ian, Patrick, Hallie i Hugh bardzo dobrze oddali swe postacie, a scenariusze i klimaty trzymały poziom. Fakt faktem, cała seria (zwłaszcza druga część) charakterzywoała się tym, że mutacje były utożsamiane z homoseksualizmem (legendarna normalnie scena w domu Icemana "Tato, mamo... muszę wam coś powiedzieć... jestem mutantem" albo "Czy próbowałeś... nie być mutantem?"). X-mani trzymali poziom zarówno jako adaptacja i film sam w sobie.

Nowego przesączonego Wolverinem X-mana na pewno obejrzę, bo popieram Chime, Wolverine rockz with stikz and stonez. Spiderman jest sympatyczny, ale berserkerski smrodek otaczający rosomaczka jest jednak ciekawszy. Jedyny zawód dla mnie to fakt, że Sabertootha nie zagra Ray Stevenson, który fizycznie jest normalnie stworzony do tej roli.
No i wystąpi Deadpool, co jest dla mnie szokiem o_O.

Yattamana oglądałem i podobał mi się do 7 roku życia, więc nie wiem czemu film miałby teraz zmienić moje nastawienie.
To prawie jak zrobić Disneya - Króla Lwa Live Action X_X
Mufasą mógłby być Mel Gibson, Simbą Johnny Depp, a Skazą......... Anthony Hopkins?

Re: Na co do kina?

Posted: Fri Jan 09, 2009 2:50 pm
by Namakku
Akurat za X-manami zekranizowanymi stanę murem
Mnie osobiście ciekawi jaką część filmu będą stanowiły wydarzenia z "Weapon X" oraz jak bardzo będą one odzwierciedlały te z historii "rysowanej" gdyż do dziś uważam że tylko tam Wolvie pokazał tak naprawdę jakim jest zwierzakiem :]