Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Miejsce na lekkie, spamerskie tematy, testy, linki i obrazki.

Moderator: GvS

User avatar
Namakku
Posts: 331
Joined: Sun Jan 04, 2009 12:08 pm

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Namakku »

Oby zbytnio nie podeptało :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
User avatar
c914
Posts: 596
Joined: Sat Jan 03, 2009 10:30 am

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by c914 »

I teraz taka niewyraźna jest
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
User avatar
USAGI
Posts: 1903
Joined: Sat Jan 03, 2009 9:16 pm
Location: yume
Contact:

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by USAGI »

Powinnaś brać Rutinoscorbin Żoneczko :<
Boś rzeczywiście jakaś taka niewyraźna :<
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
User avatar
Crow
Posts: 2587
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Crow »

Bardzo ładny.
User avatar
USAGI
Posts: 1903
Joined: Sat Jan 03, 2009 9:16 pm
Location: yume
Contact:

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by USAGI »

Faruś, zacnego masz awatarka :D
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
User avatar
Faroo
Posts: 130
Joined: Fri Jan 02, 2009 11:58 pm

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Faroo »

Został już wyśmiany jako śmieszny przez pewną osobę (god damn you! :P ).

Avatarek pochodzi z zamierzchłych czasów mej unitarki. Aby uzyskać to zdjęcie (w oryginale kolorowe i nie rozmyte ;) ) wystałem się na baczność godzinę w czerwcowym słońcu, bo fotograf przez pół godziny robił zdjęcie za zdjęciem najlepszemu z kompanii, którego wujkiem był pewien major. Nic nie sugeruję ;)
Piwko dla tego, kto mi powie, co za samolot jest za mną. Jako, że to dość powszechny typ, to bez podpowiedzi.
User avatar
Namakku
Posts: 331
Joined: Sun Jan 04, 2009 12:08 pm

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Namakku »

Eryńka? :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
User avatar
Faroo
Posts: 130
Joined: Fri Jan 02, 2009 11:58 pm

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Faroo »

Perseusz, krrrwa mać :P
User avatar
USAGI
Posts: 1903
Joined: Sat Jan 03, 2009 9:16 pm
Location: yume
Contact:

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by USAGI »

Ne żeby coś, ale na pierwszy rzut oka myślałam ,że to jakaś babka :P
Znaczy się Ty na tym avku <:
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
User avatar
Namakku
Posts: 331
Joined: Sun Jan 04, 2009 12:08 pm

Re: Awatary, czyli historie na długie zimowe wieczory

Post by Namakku »

Faroo wrote:Perseusz, krrrwa mać :P
Chyba po lewatywie dwoma Heliosami :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Post Reply