Left 4 dead
Moderator: GvS
Re: Left 4 dead
Hehe, o trudach koordynacji więcej niż dwóch osób w zespole zdążyłem się przekonać grając w Eve. Wszystkie te WoWy, Ragnaroki i inne Linejdże to tak po prawdzie M(assive)S(ingle player)O(nline), nie MMO :]. Co zaś samego L4d się tyczy, opinii nie będę wystawiał puki nie zagram sam, ale podejrzewam że poziom koordynacji tu wymagany nie przekracza tego, który jest potrzebny przy starciach klanowych w Counter Strike :)
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Re: Left 4 dead

doszedłem do wniosku że w tej grze strzelba jednak jest dobra...tzn ta druga...
poza tym,proponował bym zrobić raz w tygodniu jakiś czas na gre w wiekszym gronie, moge zahostować, i bedzie raczej dobrze dzialac...jedyna sprawa, pomoz ktos sprawdzic czy dobrze to robie...
Re: Left 4 dead
I co? Będziemy do siebie dzwonic krzycząc boomer! ?
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
so... are you rebel?
Re: Left 4 dead
Zawsze jest skype ;]
I inne tego typu programy.
I inne tego typu programy.
< korm> O JEZU PANIE KURCZAKU NIECH PAN TEDY NIE WYCHODZI Q_Q
< korm> TAK UCZY JEZUS
< korm> TAK UCZY JEZUS
Re: Left 4 dead
Awwww.....
DIE!
DIE!
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
so... are you rebel?
Re: Left 4 dead
Devil!
Ahh help me! He's got me!
Skype ma każdy i nie potrzebuje servera
Jak ktoś może poświęcić stały serwer na ts, to czemu nie.
Ahh help me! He's got me!
Skype ma każdy i nie potrzebuje servera
Jak ktoś może poświęcić stały serwer na ts, to czemu nie.
< korm> O JEZU PANIE KURCZAKU NIECH PAN TEDY NIE WYCHODZI Q_Q
< korm> TAK UCZY JEZUS
< korm> TAK UCZY JEZUS
- Terpsychora
- Posts: 43
- Joined: Sun Jan 04, 2009 1:36 pm
Re: Left 4 dead
Z chęcią bym poćwiczyła...ale mi nie działa!
:P
:P
Ready for the action now, danger boy?
Ready if I'm ready for you, danger boy?
Ready if I want it now, danger boy?
How dare you, dare you danger boy?
How dare you, danger boy?
I dare you, dare you, danger boy!
Ready if I'm ready for you, danger boy?
Ready if I want it now, danger boy?
How dare you, dare you danger boy?
How dare you, danger boy?
I dare you, dare you, danger boy!
Re: Left 4 dead
Left 4 dead ma wbudowany system głosowej komunikacji. Raz grając po necie z kolegą okazało się, że słyszał mój głos, trzeba będzie jednak najpierw pogrzebać w opcjach.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Left 4 dead
Oki, jestem ciekaw jak by wyglądała walka 4 vs. 4, ale na pewno nie byłaby do końca.. równa:) Wyobraźcie sobie, że idzie sobie 2ch smokerów, hunter i boomer, którzy w dodatku są w miarę skoordynowani. 2ch smokerów oplata 2ch graczy, hunter rzuca się na trzeciego, a zamieszanie wykorzystuje boomer, by wszystkim omelać:] Nie mówiąc już o hardcorowym połączeniu tanka i 3ch myślących zombii, jakichkolwiek.
Pamiętam, jak graliśmy z Windu i Chaosem, który to nie miał za grosz doświadczenia. Oni byli razem w drużynie, ja sam. Fakt, miałem za sobą pro-boty;-), ale widać było nawet po stylu gry jakie zombi potrafią być potężne. Podczas gdy na finałowej mapie jak sam jako człowiek musiałem uciekać do helikoptera praktycznie ze szczękami Windu na tyłku (chyba nawet Chaos-tank wskoczył do helikoptera i tam wszystkich wykosił:<), tak w sytuacji odwrotnej, ja jako tank nie zdołałem nawet do helikoptera dobiec zanim dwóch zwyroli rzucało mi z góry granatmi na do widzenia;)
Pamiętam, jak graliśmy z Windu i Chaosem, który to nie miał za grosz doświadczenia. Oni byli razem w drużynie, ja sam. Fakt, miałem za sobą pro-boty;-), ale widać było nawet po stylu gry jakie zombi potrafią być potężne. Podczas gdy na finałowej mapie jak sam jako człowiek musiałem uciekać do helikoptera praktycznie ze szczękami Windu na tyłku (chyba nawet Chaos-tank wskoczył do helikoptera i tam wszystkich wykosił:<), tak w sytuacji odwrotnej, ja jako tank nie zdołałem nawet do helikoptera dobiec zanim dwóch zwyroli rzucało mi z góry granatmi na do widzenia;)