Dawno nie trafiłam na książkę, która wywoływała we mnie tak intensywne emocje, na razie zaczęłam drugi tom, ale jestem pod wrażeniem kreacji postaci. Oglądając serial musiałam się przyzwyczaić do ciągłego "ale to nie było tak...", niezbyt pozytywne było również zaskoczenie jak bardzo postarzyli bohaterów
(no ale nie moglibyśmy wtedy oglądać seksu Dany), inaczej wyobrażałam sobie lady Catelyn, ale jest w porządku, Ned, Tyrion i Jamie są rewelacyjni, w zasadzie Tyrion zdobył moje serce, Ned podbił duszę, a Jamie dobitnie kojarzy mi się z księciem ze Shreka 2. Nie podoba mi się wygląd Cersei, ale biorąc pod uwagę jaką jest suką to w zasadzie pasuje.
Windu czepia się Viserysa, a ja uważam że jest świetny choć spodziewałam się srebrnych loków. Również inne zdanie mam na temat córek Neda, o ile Sansa była taką damulką o tyle spodziewałam się więcej energii po Aryi, tu bywa dość flegmatyczna i niezdecydowana w ruchach, jakby dopiero uczyła się gry aktorskiej.
Podsumowanie: Najważniejsze jest to, że mimo przeczytania książki, nie mogę się doczekać następnego odcinka.
Zdecydowanie tak.
A na koniec:
http://www.youtube.com/watch?v=sBrsM_Wl ... r_embedded