Page 2 of 4

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 2:28 pm
by Debart
Distant wrote:Ale takie światło z lamp jest sztuczne. Odbite od lustra wypada znacznie lepiej. Jest za darmo, pokrywa się z porami dnia, ma dokładnie takie spektrum jakie oczekujemy od światła dziennego. Mówimy o instalacjach, które prawdopodobnie tylko u wylotu na zewnątrz wymagają ruchomych części. Coś co przetrwa długo. Co do rozprowadzenia takiego światła. Wydaje mi się to znacznie prostrze niż montaż wind w takim budynku.
Dis, w teorii wszystko fajnie, ale z kolei ja miałem okazję mieszkać w pokoju (wyższe piętro bloku), w którym i było okno i to na świeże powietrze, ale... No właśnie. Wyglądało to mniej więcej tak:

Image

gdzie X'y to okna, a ja to ta gorąca, czerwona kropka:P W każdym razie jak widać, jedynym widokiem jaki miałem to cudze okna (I żadnych seksownych sąsiadek) i żadnego nieba. Trochę słońca wpadało, nawet wiatr wiał, ale sam fakt, że wokół był beton i nic poza tym sprawiał, że człowiek czuł się klaustrofobicznie, nieswojo i jak w więzieniu. Po zmianie mieszkania byłem gotów wydawać nawet 100 eu miesięcznie, byleby za oknem mieć naturę (choćby to miała być miejska dżungla) zamiast swojej "celi" (zresztą pokój 1.5x3m).

Bottom line: Nie wiesz co to znaczy mieszkać bez okna, póki cię nie zamkną na dłużej w takim "kartonie"

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 3:56 pm
by Caerth
Podobny problem mają wyprawy marsjańskie i inne środowiska zamknięte.
Telewizja? Panele LCD zamiast okien?
A zamiast luster użyć światłowodów.
I czy w takim kolosie pomieszczenia mieszkalno rekreacyjne nie mogą po prostu być na zewnętrznej ścianie, a wszystkie lokale "użytkowe", w tym windy i szyby techniczne wewnątrz?

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 4:05 pm
by Distant
Zwróćcie uwagę, że ten budynek jest jakby szkieletem wielopiętrową matą dla dalszych budynków. On w sporej części w środku jest pusty.

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 4:30 pm
by Noire
Bartu, ale i w Hiszpanii klimat jest z deka do dupy, po miesiacu w tam stwierdzilam ze w zyciu nie chcialabym tam mieszkac xd'

To Eye in the Sky Tower tez jest ciekawym planem IMHO, zwlaszcza patrzac na bardziej szczegółowe plansze.

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 5:12 pm
by Caerth
Czy zamiast budować coraz wyżej nie prościej skupić się na windzie orbitalnej od razu?

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 9:06 pm
by REnler
Istnieją juz systemy "przenoszenia" światła słonecznego za pośrednictwem światłowodow z paneli umieszczanych na dachu.
Praktycznie odbywa sie bez strat, a widmo tekiego swiatla jest takie jakie nam najbardziej odpowiada - naturalne.

Co do Windy orbitalnej, to zalezy tylko od technologi produkcji i łączenia odpowiendio dlugich nanorurek. Tego raczej nie da sie przeskoczyc.
Jednak to tez jest budowanie w gore, tylko na jeszcze wyzszym pulapie :P

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 9:32 pm
by Caerth
Ale robiąc windę, łopatologicznie mówiąc, musisz tylko połowę ciężaru <masy właściwie> utrzymać, a nie całość.

Idąc dalej, konstrukcja windy może być przecież zawieszona na pierścieniu orbitalnym.
Ale to moje zamiłowanie do Ality wychodzi tylko..
Image

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 9:36 pm
by Distant
A idąc jeszcze dalej. Jedyny znany materiał jaki jest wstanie wytrzymać naprężenia takiej kosmicznej liny to nanorurki węglowe. A na chwilę obecną jesteśmy w stanie wyprodukować nanorurki o długości około 50 cm, a lina zrobiona z "kłębka" takich nanorurek nie jest już wystarczająco wytrzymała. Pół metra to jeszcze trochę za mało by sięgnąć orbity.

Natomiast taki budynek jak postnąłem (w dużej mierze dzięki kształtowi jaki przyjmuje) można postawić za pomocą łatwiej dostępnych materiałów : stali oraz betonu.

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Tue Mar 31, 2009 9:59 pm
by Caerth
Ja się natomiast pytam: po co? Poza megalomanią znudzonych bogaczy?
Ziemia nie potrzebuje wieży Babel. Zwłaszcza iż ciężko mi uwierzyć, by na dzień dzisiejszy taki moloch był w pełni samowystarczalny.
Nie chodzi mi o energię, to akurat przy takiej powierzchni zewnętrznej i energii, jaką ludzie wewnątrz będą wytwarzać <bateryjki, hyhy> nie będzie problem.
Ale...żywność. Rozrywka. Urozmaicenie rozrywek. Żarcie.
I taki drobiazg....w jakim czasie koszta inwestycji mają się zwrócić?

Re: Final Fantasy w 'realu'

Posted: Wed Apr 01, 2009 8:07 am
by c914
Po co:
- Bo możemy.
- Bo cena gruntu pod budowę relatywnie będzie mniejsza niż przy stawianiu wielu budynków na tym samym obszarze.
- Oszczędzamy miejsce, zbędnych luk jak to ma miejsce miedzy standardowymi budynkami nie ma.
- Całe miasto w jednym miejscu, koszty utrzymania infrastruktury będą mniejsze.
- Centra usługowo handlowe skupione w jednym miejscu = większe zyski dla właścicieli = większe wpływy do kasy.
- Centra produkcyjne na wyciągniecie reki, rynek zbytu na produkowane dobra mieszka kilkaset metrów wyżej.
- Jeśli mamy kilka, kilkanaście takich wierz w przyszłości wystarczy jedna droga, tory szybkiej kolei to znaczne ułatwienie i obniżenie kosztów.

Taki budynek na pewno nie będzie samowystarczalny w 100%. Z energią sobie poradzi, reaktor atomowy w kompleksie albo obok zda egzamin. Z żywnością już nie, za to w pobliżu będzie masa wolnego miejsca na uprawy. Wodę można pozyskiwać ze źródeł pod budynkiem zamkniętego obiegu i z opadów.
Najważniejszym minusem będzie zasiedlenie takiego molocha. Nie każdy będzie chciał mieszkać nad siłownią atomowa i fabrykami oraz pozbawiał się dostępu do okna i widoków za nim nawet na rzecz holograficznych odpowiednikow oraz przedstawionych przez was środków dostarczenia naturalnego światła.