The trilogy meter

Poważne dyskusje nad sensem życia, polityką jak i wyborem nowej karty graficznej.

Moderator: Crow

User avatar
Szarodziej
Posts: 212
Joined: Mon Jan 12, 2009 5:15 pm
Location: Koniec

Re: The trilogy meter

Post by Szarodziej »

A X-Men każdy był dobry
Ale trzeci to była bardziej nawalanka na supermoce, niż poprzednie części. Chociaż rzeczywiści zaniżona ocena.
...Tańczcie marionetki, tańczcie!!!!!

Zrób zły uczynek. Wejdź na wiki polskiego nWoDu.
User avatar
GvS
Posts: 706
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:48 pm

Re: The trilogy meter

Post by GvS »

The Evil Dead 3: Army of Darkness > 1 i 2 (choć to tez inne gatunki)
Terminator 2 > 1

Rzeczywiście, ciężko znaleźć film/serial którego sequel bylby lepszy od poprzednika. Tak samo w przypadku anime, chyba że najnowszego Macrossa uznamy za którąś z kolei serie.
A necromancer is just a really late healer.
User avatar
REnler
Posts: 72
Joined: Sat Jan 03, 2009 5:42 pm

Re: The trilogy meter

Post by REnler »

Rzeczywiście, ciężko znaleźć film/serial którego sequel bylby lepszy od poprzednika.
To zalezy czy jest to serial, gdzie kazdy kolejny odcinek to osobna historia, a laczy je w calosc jeden watek pojawiajacy sie co pare czesci <GITS np.> czy moze taki gdzie ktos ulozyl sobie calosc wczesniej i realizuje pomysl na przestrzeni paru sezonow.
Na przyklad Babylon 5, miał w sumie 5 sezonow, a wcale nie pierwszy byl najlepszy. Tak i tam mozna bylo przez chwile dostrzec tendencje zwyzkowa.

NIe ma co generalizowac.
User avatar
roevean
Posts: 314
Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Location: Ninehell Sector

Re: The trilogy meter

Post by roevean »

Oooooo REn, tak tak REn ma rację, kwasu z akumulatora mu polac! W przypadku GITSa pierwszy sezon sie na początku rozwijał jak gile z nosa, a potem dowaliło Laughing Manem, co zaobfitowało drugim pełnometrażem związanym z Puppetmasterem (o czym było w GITSie pierwszym pełnometrażu), i potem Second GiGiem dotyczącym ogólnie niczego, a potem wypryskającym znów problemem Laughing Mana w postaci Patricularist Eleven.... już nie wspomnę o Solid State Society... czyli w przypadku GITSa kontynuacje są fajne! .... czyli może stwierdźmy, że nasze ulubione serie, kontynuacje padają... ale to pierdolic, oprócz tego, że orac, to grunt, że są Oo
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
User avatar
Saovine
Posts: 712
Joined: Fri Jan 02, 2009 10:51 pm
Location: Anywhere safe

Re: The trilogy meter

Post by Saovine »

Spójrzmy na taki mało na forum znany (lolz) The IT Crowd. Wszystkie 3 sezony są na równie dobrym poziomie. Tak naprawdę to nie ma reguły. Nie do końca zgodzę się tylko z ostatnim stwierdzeniem Roego (sry, fag ;3 ). Gdybym tylko mogła, nigdy nie dopuściłabym do nakręcenia matrixa reloaded i revolutions T_T
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
User avatar
USAGI
Posts: 1903
Joined: Sat Jan 03, 2009 9:16 pm
Location: yume
Contact:

Re: The trilogy meter

Post by USAGI »

Crow wrote:(...)to chyba nie znam serialu ani fabularnego, ani animowanego, o którym z czystym sumieniem mógłbym powiedzieć, że któryś z kolejnych sezonów jest lepszy od pierwszego.
Sailorki p; Najlepsza jest ostatnia seria p;
Serial Weeds, pewnie nikt go tu ne zna. Każdy sezon jest genialny i zakręcony x] Jeden z tych seriali które mogę oglądać godzinami i zawsze chcę więcej x]
Albo takie Desperate Housewives, pewnie tego tez nikt ne widział, bo z góry wszyscy zakładają ,że to jakiś shit (przez duże Sz p; ) a serial jest zakręcony, zabawny i całkiem zacny [; i z sezony na sezon ne traci, pomijając te odcinki powstałe w trakcie pamiętnego strajku za granicą...
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
User avatar
c914
Posts: 596
Joined: Sat Jan 03, 2009 10:30 am

Re: The trilogy meter

Post by c914 »

Dopisując się go cytatu Usy:
A szanowny pan BSG ogląda/oglądał: pierwszy sezon taki sobie, drugi znacznie lepszy, trzeci tendencja spadkowa w czwartym po 17 stwierdzam ze jest najlepszym z całości.
Przykładem jest tez większość Treków gdzie dobre kino zaczyna się po 3-4 sezonie.
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
User avatar
Distant
Demokratyczny Moderator
Posts: 664
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:23 am

Re: The trilogy meter

Post by Distant »

c914 wrote:Przykładem jest tez większość Treków gdzie dobre kino zaczyna się po 3-4 sezonie.
O to to! Deep Space 9 dopiero się rozkręca gdy wojna z Dominium zaczyna się na całego, podobnie Voyager ma najlepsze kawałki od przekroczenia strefy wpływów Borg. Mimo wszystko jeśli istnieją wyjątki od reguły to są nieliczne :P
Nothing is impossible
User avatar
Crow
Posts: 2587
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: The trilogy meter

Post by Crow »

Widzę, że moja teza okazała się dość kontrowersyjna, ale wielu wspomnianych seriali nie znam. W BSG (o ile dobrze czytam ten akronim jako Battlestar Galactica) jestem pod koniec pierwszego sezonu, więc proszę nie spoilować. Jeśli kolejne są lepsze, to nie mogę się doczekać. O ile samą serię ogląda się przyjemnie o tyle nie dorasta ona do pięt pilotowi serii.
User avatar
Namakku
Posts: 331
Joined: Sun Jan 04, 2009 12:08 pm

Re: The trilogy meter

Post by Namakku »

Prawa marketingu Crow, prawa marketingu. Pilot został stworzony by przyciągnąć widzów, natomiast cała seria musi mieć początek, moment od którego fabuła zaczyna się rozwijać i tu nie można raczej zastosować "film rozpoczyna się od wybuchu wulkanu, a potem akcja staje się jeszcze gorętsza" tezy. Czekaj cierpliwie i nie oglądaj odcinków "po łepkach", taka moja rada odnośnie BSG :]
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
Post Reply