TIPS & TRICKS:
Porady praktyczne. Część informacji może być już trochę leciwa, ale punkt odniesienia dobry.
Źródło:
http://www.kb.neostrada.pl/
Klimat.
Upał, gorąco, spiekota... itd. Nawet poza sezonem, wiosną i jesienią, temperatury dochodzą do 30 stopni Celsjusza. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Do ochłody dobra jest woda mineralna - dostępna prawie w każdym kiosku, często z lodówki. Trzeba jednak uważać, aby była to rzeczywiście woda mineralna, a nie stołowa (czyli praktycznie "kranówka"). Nawet w hotelach czy tawernach za darmo podawana jest w dzbankach woda "pachnąca" chlorem, a za mineralną (w butelkach) trzeba dodatkowo zapłacić. Ponieważ nawet noce są ciepłe, więc nie trzeba zabierać ciepłych ubrań - tylko na tranzyt przez inne kraje.
Opady występują głównie zimą i w mniejszym stopniu jesienią i wiosną. Od czerwca do sierpnia nie ma co zaprzątać sobie nimi głowy.
Ochrona przed słońcem.
Słońce w Grecji znacznie silniej opala niż Polsce, nawet przy zachmurzonym niebie. Początkowo z rezerwą traktowałem krem do opalania z filtrem UV. Dla świętego spokoju jednak się smarowałem, powoli się opalając, bez poparzeń. Jednak kiedyś na popołudniowy spacer (po godzinie 17) odpuściłem sobie smarowanie. Skończyło się to dotkliwym oparzeniem karku i ramion. Na własnej skórze (dosłownie) przekonałem się, że krem z filtrem jest latem w Grecji niezbędny
Woda pitna
Podstawowym lekarstwem na upał jest woda. Według zapewnień Greków woda z kranu nadaje się bezpośrednio do spożycia. Jednak ma ona najczęściej swoisty mineralny smak (np. lekko słonawy), tak więc lepiej kupować wodę mineralną. Spotkałem też rozcieńczanie coli w dystrybutorze kranówką - efekt komiczny - słodko-słona cola !
Stosunek Greków do obcokrajowców
Z większością Greków, zwłaszcza tych związanych z usługami turystycznymi, można się bez większych kłopotów dogadać w języku angielskim lub niemieckim. Dość często już na początku rozmowy pada pytanie o kraj, z którego przybywamy - nie ma co wstydzić się polskiego pochodzenia. Grecy bardzo ciepło odnoszą się do Polaków może dlatego, że im w historii nie podpadliśmy, a może dlatego, że wieloletni prezydent Grecji - Papandreu - miał matkę Polkę ? W żadnym wypadku nie należy podawać się za Amerykanów - Grecy czują do nich wrogość. Wynika to m.in. z konieczności wstąpienia Grecji do NATO, poparcia USA dla inwazji Turcji na część Cypru, a także z przegranej rywalizacji Aten z Atlantą o organizację Igrzysk Olimpijskich w 1996 r. (w setną rocznicę I Igrzysk Olimpijskich ery nowożytnej, zapoczątkowanych w Atenach, w 1896 r.). Brytyjczyków i Niemców Grecy nie lubią za skradzione dzieła sztuki, Turków i Włochów za wieloletnią okupację ziem greckich.
Bezpieczeństwo
Grecja jest bezpiecznym krajem - o bardzo niskiej przestępczości (kradzieże kieszonkowe to zupełna rzadkość), więc chodząc po ulicach czuliśmy się swobodnie i bezpiecznie, nawet po zmroku. Niestety napływ ubogich emigrantów (głównie Albańczyków i Macedończyków) nasilający się w ostatnich latach sprawia, że w większych miastach jest coraz mniej bezpiecznie. Grecy zamykają już na klucz mieszkania czy samochody - czego jeszcze kilkanaście lat temu nie robili.
Zwiedzanie zabytków
Przy zwiedzaniu kościołów i klasztorów prawosławnych (np. Meteory) obowiązuje "przyzwoity strój" - panowie długie spodnie, panie spódnice za kolana (nie mogą mieć spodni - nawet długich!!), ramiona zakryte. Turyści w czasie upału chodzą zwykle swobodniej ubrani - konieczne jest wówczas ubranie się w "służbowe" okrycia, przypominające piżamki. Jest to bezpłatne, ale dość uciążliwe, a efekt na zdjęciach - komiczny.
Zakupy
W stolicy jest drożej niż na prowincji - jak w każdym kraju. Na bazarach, straganach i w przylegających do nich małych sklepikach można się z powodzeniem targować; w dużych sklepach nie ma to sensu. Bardzo tanie są zakupy w małych (często rodzinnych) marketach. Np. w Tolo ceny były w takim sklepie bardzo niskie, niższe nawet niż w sklepie wolnocłowym w porcie. Wszelkie widokówki i foldery są znacznie droższe tuż obok miejsc zabytkowych, niż np. w pobliskich miejscowościach.
Jeśli chodzi o godziny otwarcia sklepów, to nie ma tu sztywnych reguł. Generalnie latem wszystkie sklepy otwarte są od poniedziałku do soboty w następujących godzinach: poniedziałki, środy i soboty - od 8:30 do 14:00, wtorki, czwartki i piątki - od 8:30 do 13:30 i od 17:00 do 20:30. Zastanawiałem się dlaczego trzy razy w tygodniu sklepy są czynne tylko do południa, a po południu są zamknięte. Podobno z lenistwa :-) Poniedziałek to tuż po weekendzie więc jeszcze im się nie chce pracować długo, w środę to środek tygodnia, więc już marzą o weekendzie, a w sobotę to już czują weekend i też otwierają tylko do południa. Coś w tym jest....
Jednak w sezonie (zwłaszcza w miejscowościach związanych z turystyką) handlowcy często rezygnują z przerwy południowej. W niedziele sklepy są generalnie nieczynne, ale z tych samych względów jak poprzednio, czasem są czynne od rana do 13:00-14:00. Supermarkety i domy towarowe są czynne od poniedziałku do piątku w godz. 8:30 - 20:00, a w soboty do 18:30. Urzędy otwarte są zazwyczaj tylko do 13:30-14:00 i czasem tylko od wtorku do piątku.
Urządzenia elektryczne
Gniazdka sieciowe w Grecji są na takie samo napięcie jak w Polsce - 230V. Jednak nieco różnią się budową. Rozstaw otworów w gniazdku jest taki sam jak u nas, jednak u góry i na dole znajdują się wypustki uziemniające. Nie ma więc problemu z włożeniem płaskich wtyczek, jednak okrągłe raczej nie wejdą.
Toalety
To moim zdaniem dość śmieszne, ale w większości toalet, czy to w obiektach zabytkowych, czy w hotelach, istnieją rysunki lub napisy nakazujące wyrzucać użyty papier toaletowy do kosza na śmieci, a nie do muszli. Podobno winne temu są rury kanalizacyjne o małych przekrojach. Można sobie wyobrazić jakie to niewygodne i przede wszystkim jak z takich koszy śmierdzi. Sądzę, że większość turystów omija ten nakaz, podobnie jak niektórzy Grecy, z którymi o tym rozmawiałem.
Palenie tytoniu
Grecy przodują wśród krajów europejskich w paleniu - pali tam niemal 50% obywateli. Dla osób tak jak ja nie znoszących dymu tytoniowego to prawdziwy problem. Grecy palą wszędzie: w sklepach, restauracjach, tawernach, autobusach. Nawet kierowca autokaru, który wiózł nas do Salonik, palił całą drogę (na szczęście przy otwartym oknie), ale także tankował paliwo z papierosem w gębie.
Waluta
To pewnie wszyscy wiemy, w Grecji obowiązuje Euro.
Kontrola na lotnisku
Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej do Grecji można wjechać nie tylko na paszport ale i na dowód osobisty. Nie ma już także kontroli celnej, gdyż limity przewozu towarów są bardzo wysokie. Jednak w związku z dużym zagrożeniem terrorystycznym skrupulatnej kontroli poddawany jest bagaż główny i podręczny. Przeważnie sprowadza się to do zeskanowania bagażu, jednak czasem trzeba go otworzyć i pokazać zawartość.
_________________________________________________
1. Wynajem i podróż autami
+ wynajmując auto trzeba uważać na "wynajem kategorii", możemy trafić na jakiegoś staruszka z zepsutą klimą, najlepiej wynajmować po konkretnym modelu (nie ma taniej wypożyczalni, która daje takie możliwości więc chyba musimy olać),
+ trzeba pamiętać o sprawdzeniu jaki rodzaj insurance mamy przy autach i w najgorszym wypadku dokupić insurance na polne drogi - do niektórych zabytków oraz do fajnych dzikich plaż nie da się dojechać inaczej niż jakąś wyboistą polną dróżką. Wtedy jeden głupi kamyczek może przypadkiem narobić dużo nieprzyjemnych szkód. Szansa mała ale efekt końcowy może być tragiczny dla naszych portfeli...
+
Greckie mandaty przechodzą na Polskę,
+ Ostatnio bardzo się w Grecji pozmieniało w temacie prowadzenia pojazdów: jest dużo stojącej w krzakach Policji i dużo oznaczonych i działających (!) fotoradarów (patrz pierwszy plusik),
+ Ograniczenia prędkości w Grecji nie są po to, żeby je łamać tylko po to, żebyśmy się nie zabili wyjeżdżając nagle na ostry zakręt (kończący się zazwyczaj skarpą i bardzo odległym od nas dnem).
+ W Grecji z powodu wszystkich powyższych punktów przemieszczanie pomiędzy punktem A i B następuje powoli. Warto korzystać z dróg ekspresowych (to małe odcinki płatne jakieś śmieszne pieniądze, płatności tylko gotówką!)
+ Klimatyzacja jest tricky bo niby jest włączona i działa a z drugiej strony mocne słońce nakurwia w nas przez szybę. Dużo lepiej sprawdza się jazda z pootwieranymi wszystkimi oknami (chłodna bryza tak cudowna...)
+ Benzyna kosztuje ok. 1,5 euro od litra. Taniej tankować w dużych miejscowościach (większa konkurencja = niższe ceny). Zanim zaczniemy tankować: należy informować, że chcemy płacić kartą ~ nikt nas wtedy nie wychuja na pieniądze (w najgorszym wypadku powiedzą, że nie mają terminala, wtedy jedziemy na inną stację). Tanie stacje benzynowe (w dużych miejscowościach, w małych będą droższe od dużych stacji): AVIS, AEGEAN. Różnica cen między dużymi a małymi miejscowościami może wynosić nawet 20-30 centów od litra.
+ Jak nas przyciśnie i trafimy na jakąś małą stację na zadupiu - prawdopodobnie będziemy musieli poczekać aż mieszkający w pobliżu Grek przybędzie na miejsce i nas "obsłuży".
+
Mapy! - polecany jest zakup
TEJ MAPY. Jej lepszość od GPSa wynika z rozpisanych fajniejszych punktów widokowych oraz zabytków.
4. Ateny
+ Koniecznie zobaczyć Rynek wschodni / Monastiraki
+ 60 km od Aten jest Świątynia Posejdona, podobno obowiązkowe do zobaczenia. Dojazd przy pomocy ichnich PKSow:
KTEL, czas jazdy ~2,5h (w jedną stronę)
+ Omonia Square/Omonoia Square - super niebezpieczne miejsce! Przez mojego Pana informatora opisywane bardzo podobnie do
Mroków Pratchetta. Należy zachować szczególną ostrożność i BYĆ CZUJNYM JAK WAŻKA! Pochować wszystkie posiadane sprzęty elektroniczne! Mieć oczy dookoła głowy! Dzielnica Omonia znajduje się w samym centrum Aten i generalnie cięzko jej uniknać - Najważniejsze do obejrzenia muzeum znajduje się właśnie tam... UWAGA! Nasz hostel znajduje się
niedaleko Omonia Square - dostatecznie daleko, żeby się nie martwić, na tyle blisko, żeby uważać na siebie.
5. Peloponez
+ Kanał koryncki: na obu krańcach kanału punkty widokowe. Koniecznie zobaczyć Akrokorynt.
+ Po drodze z Kanału Korynckiego warto zahaczyć o bardzo ładne wiszące Klasztory w wiosce
Kaliani (możemy rozważyć też przy innej wycieczki), internet nic o tym nie mówi więc sama nie wiem co z tym fantem robić...
+ Mykeny - podobno średnio ciekawe, ale niedaleko Myken znajduje się
NEMEA - bardzo warta zobaczenia!
+ Diros / Sparta / Mistra - w jedną stronę najlepiej jechać autostradą do Kalamaty (zwykła trasą dużo serpentyn, dużo ograniczeń i wolno się jedzie), zahaczenie o Mistre - koniecznie! Mistra jest jednym z ładniejszych miejsc na Peloponezie (wpisanym na UNESCO), z kolei Sparta jest nudna i nieciekawa.
+ Methoni (zachodni "palec" Peloponezu) - podobno super widokowe i warte obejrzenia ale raczej za daleko dla nas.
6. Random tips&tricks
+ Kupić sobie spraye na komary tropikalne (zwykłe spraye nie robią na nich wrażenia)
+ Nie przejmować się tym, że robaczki są bardziej wyrośnięty niż w PL, to normalne
+ w trawach uważać na węże. Nadepnięte mogą zaatakować a są niebezpieczne (raczej nie zaatakują same z siebie).
+ JEŻOWCE - występują raczej w Chorwacji. W Grecji spotkamy je co najwyżej w lokalizacjach wyposażonych w dużo dużych kamieni (bądź kamieniste plaże). W innym przypadku spotkanie jeżowca jest super niefartem a szansa na nie to jak dropnięcie karty w RO. (czyli nie koło nas! Nie musimy kupować specjalnego sprzętu do chodzenia po wodzie!) (TIP Z INTERNETU: jak już się przypadkiem trafi to pomaga wacik nasączony oliwą: podobno kolce miękną i powoli wychodzą z ciała...)
+ Słońce: koniecznie pamiętać o kremach z filtrem! Słońce nieźle daje do wiwatu i na początku opalania filtry 30 to must have (albo nawet 50), dla osób opalonych 15, nic "mniejszego".