Multiworld.pl

Nothing is impossible here...
It is currently Mon Oct 03, 2022 12:40 am

All times are UTC




Post new topic Reply to topic  [ 68 posts ]  Go to page Previous  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Author Message
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Sat Jan 22, 2022 12:28 am 
Offline
User avatar

Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Posts: 311
Location: Ninehell Sector
Image
ImageImage

ImageImageSIEDEM LAT TEMUImage

Imageteserakt #4, klaster 91z, siatka 0-3-0, subsiatka Kh8, //regroupver.2.9.4_2.46a
Imagematryca systemowa DEF-152, Khaj'litt, ::1104257#12/27/013, modyfikowana, fiksacja Yyaran/Fritt_Lues
Image#mult >>1oop::246//



ImageImageCyfrowy wiatr szarpał ich półprzeźroczyste opończe. Drażnił nozdrza zapachem oleju maszynowego, powodował mrużenie oczu, przereplikowując systemy wizyjne kobiet. Fundamenty maszynowe zapomnianych rdzeni podtrzymujących cyberwarstwę migały im z szybkością bliską połowie c. Unosiły się pomimo szalejącego u góry wiru, który wciągał wszystko inne. Bazodanowe drzewa, informatyczny humus, nawet rdzenie majnfrejmów, podobno najbardziej odporne na każdy hakerski atak poddały się całkowicie. Ciężki, ciemnawy, rzadko-gęsty obłok głębi info poznaczony tysiącami oślepiająco czarnych wirów zmienił się w jeden gigantyczny lej, który wysysał moc obliczeniową zlepków bitowych, jednocześnie kreśląc zakres sfery Schrödingera, otoczonej oszronionym smugiem cybernetycznym.
ImageIstniał i nie istniał.
ImageZerojedynkowo.
ImageNatomiast na Sirrah i Eris ten potężny pęd nie robił już żadnego znaczenia. Nauczyły się ignorować wektory ruchu, dostosowując swoją percepcję i sterowniki mobilności i zapętlały nadrzędny kod zmodyfikowanej cyberprzestrzeni polecając tworzenie fraktali przy pomocy liczb pierwszych na przemian z przeliczaniem ciągu Fibbonacciego na przekór wszelkim zasadom.
ImageSzlam cyfrowy szlajał się jak zawył digitalny tajfun. A wył mocno. Zdmuchiwał wszystko, od fundamentów po struktury.
ImageEris i Sirrah patrzyły na to beznamiętnie.
ImageKolejny raz.
ImagePonownie unosiły się przed dylematem.

Image{ <! ERIS >
ImageImage{

ImageImage > NIGDY NIE UDAŁO SIĘ NAM POWSTRZYMAĆ
ImageImage <-- mówi przekrzykując wycie wiatru -->
ImageImage > PIERWSZEJ EKSPLOZJI < ! >
ImageImage}
Image}

Image{ <! SIRRAH >
ImageImage{

ImageImage > SKUPMY SIĘ NA DRUGIEJ < ! > MAMY WSZYSTKIE SEKUNDY FAZY, CAŁE PÓŁ ROKU
ImageImage <-- obraca ciało w poziomie -->
ImageImage > MUSIMY WYELIMINOWAĆ BOMBĘ NA FRITT LUES
ImageImage}
Image}

Image{ <! ERIS >
ImageImage{

ImageImage > ZNISZCZENIE TEGO TIGERSHARKA NIE WCHODZI W GRĘ
ImageImage <-- poprawia opończę -->
ImageImage > BOMBA I TAK WYBUCHNIE, TRZEBA JĄ ROZBROIĆ < ! >
ImageImage}
Image}

Image{ <! SIRRAH >
ImageImage{

ImageImage > WIEM < ! >
ImageImage <-- poprawia włosy -->
ImageImage > ALE NIE DOSTANIEMY SIĘ NA POKŁAD W TEJ FORMIE
ImageImage > ROEVEAN I ZAŁOGA FREYI ODPADAJĄ, BO TKWIĄ W PĘTLI
ImageImage}
Image}

Image{ <! ERIS >
ImageImage{

ImageImage > SKARBIE, VIKTTA MOŻE
ImageImage <-- patrzy na diablicę -->
ImageImage > NIE WIEDZIEĆ CZEMU, KRĄG JĄ ODRZUCIŁ
ImageImage}
Image}

Image{ <! SIRRAH >
ImageImage{

ImageImage > ALE SAMA NIE DA RADY, KOCHANA
ImageImage <-- spogląda na hybrydę i przerzuca wzrok na cyfrowe odzwierciedlenie korwety klasy repulse -->
ImageImage > MUSIMY ZROBIĆ WYŁOM W PĘTLI I DOSTAĆ SIĘ DO NORMALNEJ RZECZYWISTOŚCI
ImageImage > ALE NIE TAK, JAK OSTATNIO
ImageImage <-- wraca wzrokiem na Eris -->
ImageImage > BEZ WIESZANIA ZAROVA ZA JAJA < ! >
ImageImage}
Image}

Image{ <! ERIS >
ImageImage{

ImageImage > NALEŻAŁO SIĘ CHUJOWI
ImageImage <-- uśmiecha się -->
ImageImage > ALE TO BYŁ RÓWNOLEGŁY WSZECHŚWIAT
ImageImage > NIE NASZ, TUTAJ ZAROV NIE MA JAJ
ImageImage}
Image}


ImageWiatr się nasilił i jedynie mignięcie błysku soczewkowania pyknęło w obwodach audio.


ImageImageSIEDEM LAT TEMU pół roku późniejImage

Imagesystem DEF-152, Khaj'litt, punkt Lagrange'a L2, 05/27/014
Imageharwester hutniczy klasy argo BKH Pogoń za Marzeniem, numer boczny H00596/A
Imagemostek


ImageImagePotrzebujemy tego i tego, un sacco di cose - Heex na displeju wskazywał reszcie uszkodzone, pomniejsze podzespoły, jednocześnie dodając kolejne pozycje do listy. Jego grube paluchy zaskakująco szybko śmigały po wirtualnej klawiaturze. - Najlepszy byłby jednak
generosamente
suchy dok. Ciella terono infatti.
Image- Zapomnij.
Image- Fanculo cueste lastrada fazzione duello tutti, z gówna bata nie ukręcę, la truppi capo - troll wrzucił na główny skrin mapę DEF-152 z zaznaczonymi potencjalnymi źródłami części zamiennych. Było tego trochę. - Leena, sprawdź te cele, una bella, OK? Może nie trzeba będzie latać po systemie i załatwimy części szybko i bez problemu. Pronto bergamo.
Image- Katalogowanie, hundeblut - Von Klinsmaan splunęła. - Za mało tego, za droga obróbka tamtego, zupełnie nieopłacalny, więcej kosztowałoby paliwo manewrowe - pogładziła się po brodzie. - Nawet keinesse promieniotwórczych do naprawy napędu jest niewiele...
Image- Nie marudź - Svajsić zgasił papierosa i sięgnął po następnego. - Z resztą wiesz, że każde potencjalne źródło surowca mamy katalogować. Taka jest polityka BioKu.
Image- Jasne, ale do partycypacji w kosztach to już Agregat się nie kwapi.
Image- Ponarzekasz jak wrócimy na Charon Prime, możesz nawet napisać oficjalną skargę do władz Biokonglomeratu, Leena - Marcus wypuścił kłąb dymu. - Teraz trzymajmy się zasad - puknął w ekran swojego displeja, krasnoludka wydęła tylko wargi. - Wy od razu oczekujecie jakiejś wisienki na torcie.
Image- Chyba kupy w majtach - Ataesh, patrząc na ekran radiolokatora, podrapał się znowu za uchem. - To musiała być niezła...
ImageSpektrometr Leeny rozjarzył się błękitem, przerywając elfowi wypowiedź niskim sygnałem alarmu. Komputer surowcowy analizował najnowsze dane zebrane przez skanery. Krasnoludka gwizdnęła przeciągle.
Image- Popatrzcie na te sparzeliny - postukała palcem w ekran. - Przechodzą w ultrafiolet na granicy tła.
Image- No to co? - Dragan zapalił papierosa. - Standardowe sparzeliny popromienne i poplazmowe...
Image- Dokładnie popatrz, dummarse. Wykwity kierują się na zewnątrz, tak jakby trafienia zadano od środka.
Image- Najpierw super strumieniówka, teraz wybuchy od środka... co później, diabeł w pudełku? Może mieli tam bunt.
Image- Jasne, tak samo jest na trzech kolejnych - oficer hutniczy zmrużyła oczy. - Ten ultrafiolet mnie zastanawia.
Image- Dlaczego? Przecież to tylko oznacza, że materiał potraktowano temperatura molto alta - odezwał Fiskar Heex.
Image- Owszem, ale mnie martwi ostatnia para danych - popukała w displej. - Antymateria.
Image- Sama mówiłaś, że wszystko jest pięknie oświetlone antymaterią z imperialnych pukawek - powiedział Ataesh.
Image- Na imperialnych kadłubach... - krasnoludka zastanowiła się. - Jeśli to imperialny czynnik, to nigdy się z takim nie spotkałam. Pięć dodatkowych wiązań, znacznie podwyższone tło energetyczne...
Image- Pokaż - przerwał jej Marcus. Spojrzał na główny skrin, gdzie Leena wrzuciła dane. Rozdziawił usta. - Niemożliwe, antymateria numer sześć. Ciężkie antykoino, podwójne antyjądro, podwojona liczba pozytonów w energetycznej osłonie sześciokrotnie silniejszym od zwykłego, liczba barionowa sześciokrotnie większa niż normalnie...
Image- Numer sześć, dziesięć, co za różnica? Takie coś nawet w teorii byłoby niestabilne, a tutaj popatrz, nawet nie ma degradacji - Von Klinsmaan nagle odwróciła się w stronę szypra. - A właściwie skąd ty nagle tyle wiesz o antymaterii?
Image- Czytałem w Dirac Science - odparł wymijająco. Co tutaj robiła materia, która była podstawą energetyczną dla morloków? Imperium nigdy nie zdecydowało się na zasilanie antymaterią numer sześć, mimo że Hegemonia oferowała ją w ramach sojuszu. Potem zniknęła sama Hegemonia, a zaraz później Imperium. Skup się na rzeczywistości, skarcił się w myślach. - Wystarczy, że...
ImageOdezwał się brzęczyk alarmu. Na skrinie zamigotał na czerwono napis „KOLIZJA”.
Image- Co do...? - Eña Huntelaar szybko wpisywała komendy na klawiaturze. - Nic nie widzę.
Image- Czujniki? - szyper zmęł resztkę papierosa i rzucił kiepa na pokład. Klepnął displej. - U mnie nic nie ma. Wszystko działa?
Image- Tak, działa - pilot spojrzała na Marcusa. - Na bliskim skanerze i radarze dalekiego zasięgu nie ma nic. Nic!
Image- W eterze cisza - Rael'khan przelistował urządzenia komunikacyjne.
Image- To skąd ten alarm?
Image- Czujnik masy - powiedziała beznamiętnie krasnoludka. - Ruch dużego obiektu na kursie kolizyjnym.
Image- Kurwa wrócili - zaklął nawigator.
Image- Zamknij się Dragan - Marcus wstał i podszedł do stanowiska krasnoludki. - To ten sam?
ImageVon Klinsman kiwnęła głową.
Image- Wszystko oznaczyłam sygnaturami. Włącznie z tym - wyświetliła fragment pusty fragment przestrzeni gdzieś nad planetą. - Nie poruszał się, zero widoczności... był i nie był. Sygnatura, już mówiłam.
ImageObok fragmentu kosmosu, gdzie półkoliście część przestrzeni najwyraźniej się wyginała, pojawiły się dane:

ImageImageDŁUGOŚĆ - 946 metrów
ImageImageSZEROKOŚĆ - 321 metrów
ImageImageWYSOKOŚĆ - 268 metrów
ImageImagePRZYBLIŻONA MASA - 10.1E+01 g
ImageImageTRAJEKTORIA ELIPTYCZNA
ImageImagePRĘDKOŚĆ UCIECZKI - 11,2 km/s
ImageImagePRZYSPIESZENIE MINIMALNE - 2,0
ImageImageCZAS DO KOLIZJI - 460 sekund


ImageZegar zaczął odliczać. Von Klinsmaan kontynuowała.
Image- Nie poruszał się, oprócz orbitowania. Wydawał się normalnym...
Image- Jasna cholera - zaklęła Huntelaar.
Image- Wydawał się normalnym! - Svajsić wstał i wycelował palec w skrin. - Kurwa, wydawał się. Kobieto! To po chuju fest zjebane... zaraz, to ten prawdopodobny krasnoludzki okręt?
Image- Tak. Był tam. I po prostu był. A teraz się porusza. To nie moja wina!
Image- I nic nie powiedziałaś? Burvá!!
Image- A co miałam powiedzieć, leererkopfe?! - Von Klinsmaan spojrzała na człowieka. - No debil, ja pierdolę.
Image- O to, że to coś się do nas zbliża...
Image- Dopiero zaczęło, hummus defrein gelungen ab!
ImageGrayver położył jej rękę na ramieniu.
Image- Spokojnie Leena... Skupmy się...
Image[ ... psszzzzt ... ], usłyszał. Rozejrzał się nerwowo dookoła. [ ... ris, zrozum, powoli... wył... ochana ]
Image- Mogła obserwować, albo przynajmniej oflagować zmiany tego obiektu! - krzyknął Svajsić. - Cokolwiek, co dałoby nam...
ImageHeex podszedł do jego stanowiska powoli, jak na trolla.
Image- Ty głupi jesteś? - spytał poważnie. - Ritardato mentale una ess della esada?
ImageSvajsić rozdziawił usta i oparł się w fotelu mierząc Fiskara. Chciał coś powiedzieć, odgryźć się, ale nic nie przychodziło mu do głowy.
Image- Zagiąłeś go egzystencjalnie - powiedziała Huntelar. - Tylko, żeby mu ciśnienie nie skoczyło.
ImageKrasnoludka uśmiechnęła się lekko.
Image- Walcie się! - nawigator pokazał im wszystkim środkowy palec.
ImageZegar przeskoczył. Trzysta dziewięćdziesiąt dziewięć sekund do kolizji.
Image- Ludzie... - odezwał się cicho Ataesh. - Jeśli to okręt, to nie powinien poruszać się jak okręt?
Image[ ...rrah, daj... boczne... mocy... arbie... ], Marcus ponownie potrząsnął głową. Tak długo nie używał morloskiego wszczepu, że zapomniał o jego istnieniu. Ktoś porozumiewał się na pasmie hegemońskim, ale to nie było możliwe. Całkowicie niemożliwe. A jak wytłumaczyć cząstki AM6? Znów potrząsnął głową.
Image- Lepiej się zastanówmy, w takim razie... - Svajsić kontynuował monolog. Nagle otrząsnął się. - Co Rael'khan?! Jak to jak okręt?? Co ty...
Image- No bo leci bokiem i lekko wiruje wzdłuż osi poziomej.

ImageImage

ImageC D N

_________________
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?


Last edited by roevean on Fri Aug 12, 2022 8:07 pm, edited 1 time in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Wed Jan 26, 2022 10:17 pm 
Offline
User avatar

Joined: Wed Jan 07, 2009 4:51 am
Posts: 521
Shiroue - Mała sala biesiadna Zamku w Chmurach.

- Nie wiedziałem ilu będę miał gości- Anioł wytłumaczył puste miejsca przy centralnym stole. - Mamy ich szczególnie dużo ze względu na pewne... podejmowane przedsięwzięcie. - Przeciągnął ostatnie słowa, dobierając w głowie odpowiednio adekwatne do organizowanej wyprawy kosmicznej. - Stąd też, wybaczcie, sala, której fundusz remontowy został delegowany gdzie indziej.

Maczer przerwał i skrzywił się lekko. - Przepraszam jeszcze na moment. Wzywają mnie na interkomie. Częstujcie się do woli!- Dopowiedział energicznie końcówkę, równocześnie wyślizgując się z krzesła. Odszedł parę kroków, i odwrócił ukazując czarne skrzydła wyłaniające się z Psioligowej, biało-zielonej tuniki, jakie nosili zasiadający przy stole gospodarze. Choć słowa anioła częściowo ginęły w gwarze to dało się słyszeć przytłumioną rozmowę.

- No co tam? - Zaczął - Naprawdę? Niewiarygodne... Właśnie miałem wysłać im zaproszenie! Może wszczepili mi potajemnie jakiś implant do mózgu!- Zażartował. - Tak, tak. Przyprowadźcie do mnie kogo tam przysłali. Mała sala biesiadna.-
Wsłuchiwał się później jeszcze chwilę w milczeniu. Tej odpowiedzi udzielił tak cicho, że tylko ktoś z nadludzkim słuchem mógł ją usłyszeć.
- Dzięki za informację. Też uważam, że ten impuls z magicznej bariery może być tylko błędem pomiaru. Gdybyśmy reagowali na każdy jej wybryk to nie zaznalibyśmy nigdy spokoju, haha. Tak, prawda. Jego zbieżność z pojawieniem się statku Agendy jest trochę podejrzana ale to byłaby zbyt prosta zagrywka jak na nich.

Maczer w końcu odwrócił się do gości z pogodnym uśmiechem. Gdyby nie lata za biurkiem, pewnie jego instynkt shadowrunnera podpowiedziałby mu, że na sali jest więcej osób niż być powinno ale ów instynkt zdążył się już wytłumić.

- Drodzy, nasze dodatkowe miejsca przy stole jednak nie pozostaną puste. Jeśli chcecie przedyskutować sprawy, o których łudzicie się, że Agenda nie wie. To poczekajcie z nimi do wieczora.

===========

Mostek DSS Pearl

- Tu kontrola lotów Shiroue. Podajcie proszę sygnał indentyfikacyjny. Najwyższy Kapłan Psiej Ligi - Maczer - chciałby zobaczyć się z waszym przedstawicielem osobiście. Macie pozwolenie na lądowanie na wskazanych współrzędnych zamkowego lądowiska. Skierujcie się na nie niezwłocznie bądź podajcie przyczyny waszej wizyty. Over.

_________________
Dalej sie uciec chyba nie dalo. Ale to i tak nie pomoglo =]


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Mon Feb 14, 2022 6:49 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Posts: 311
Location: Ninehell Sector
Image
ImageImage

ImageImageO B E C N I EImage

Imageteserakt #16, klaster 011f, siatka 1-9-6, subsiatka CPr8, matryca systemowa DEF-836,
ImageCharon Prime, kodowanie EXT//SR::34G/E/HBZRK Sonn 08362#11/08/021
Imageneural ward omega flagged, einhorn code effect zone


ImageŁuna gigasfery rozświetla bufor graniczny gridu wewnętrznego Getrennt Eangerishe Hauptbezirk seledynem przechodzącym w głęboki karmazyn dążąc do oczojebnej czerni. Iskrzy na styku i przepięcia majnfrejmów systemowych, rozchodzące się randomowymi liniami wyładowań, dają upiorny poblask fotoszopa, barwiąc linie interpretera krwistą czerwienią połączeń niewarunkowych. Wyłączny schützenderwolf GEH oraz klasterowy dekrypter siatki 1-9-6, realizowane na łączach cybernetycznych przez pozycjonowane węzły międzysystemowe i interwał konsolidacyjny warstwy ochronnej, faluje, kiedy algorytmy LODowe nurtu kontroli RNCA haczą rozwarstwione punkty defensywnej agresji punktów strefy we/wy. Einhornowy kod zabezpieczający migocze fioletem przechodząc w ultragrafit, opierając się napierającemu ciśnieniu bańki gigasfery Charon Prime. Taki, kurwa, konstrukt. Mało wymyślny, bardziej funkcyjny.

ImageZaskakujący twist, prawda przyjacielu?

ImageSztuczne księżyce datasfery przenicowują i jednocześnie rozświetlają chłodnym światłem skostniałe trawniki pola bitew karmazynowego buforu; każda noc nad digitalnym Hauptbezirkiem jest mroźnie zimna, eksplozyjnie niebezpieczna i całkowicie ciemna. Prawie zupełnie, jak w rzeczywistości. Doba na Charon Prime trwa czterdzieści sześć godzin, ale dzień, dzięki specyfice lodowych pierścieni planety, trwa jedynie jedną czwartą obrotu. A przez to, że oś obrotu planety jest równoległa do płaszczyzny orbity, bieguny przez również jedną czwartą charońskiego roku, który trwa osiemset czterdzieści dwa dni, są skryte w mroku, albo skąpane w świetle Epsilon Eridani. A jednak bufor datasfery w dzień, czy w nocy staje się megalitycznym zamkiem. I ze strzelistej wieży nadzoruje podgrodzie, trzęsie fundamentami na chwałę Einhorna w błysku tarczy Nidavelliru, miękkim tak bardzo, jak tylko blask pierwszego księżyca może być. Aż mury buforów, chronionych enkelowym kodem źródłowym, wydają się być obite jedynie plastalową tkaniną wulkanizacyjną. Obrazoburczy kalejdoskop faktu, że w sieci noc jest przez cały dzień, a w rzeczywistości kolorofoniczne ekrany displeji komunikacyjnych rozświetlają półmrok, jak jebane gwiazdy na północnej hemisferze, powoduje, że idzie się wkurwić.

ImagePiękno w brzydocie. Podmuch zapowiadający nadejście czegoś... nadążasz, koleś?

ImageDwie smugi cyfrowego dryfu rozświetlają na chwilę półmrok wewnętrznej datasfery, po czym harmonicznie przechodzą z prostych w łuki i znikając pojedynczo dzielą się na mniejsze frazy. Czerwony rozwarstwia się na pięć równoległych, zielony na sześć poprzecznych linii. Tworzą płynną granicę pomiędzy jedną a drugą, tak fluidalnie doskonałą, że całość jest niedostrzegalna. Z resztą całość jest tutaj teraz zupełnie nieistotna, istotne są jedynie dwa główne, mknące punkty, ustalone w mimikowym pseudoruchu, których nie sposób namierzyć. A ich ślad rysuje fraktalne wzory nad pęczniejącą powierzchnią infopłaszczyzny i eksploduje w chwilę po tym, jak obie są już zupełnie gdzie indziej. Ze zdecydowanym brakiem szans do nadgonienia, całkowicie eliminując próbę zrozumienia tego, co tu się tak naprawdę odjebuje.
ImageKażdy, kto chce jakiegoś figelvander virenfrei einhorn geschau, fantastycznego efektu wow, cyfrowej dystopii kombatu czy splątanej korelacji kwantowej, może sobie zwizualizować prędkość działania i natężenie napięć ataków, wektory podejść, rodzaje ciosów i sztuczek zastosowanych w przełamywaniu blokad i firewalli, bazując na wyobrażonym przedstawieniu cyfrowych personalizacji i streamie pędzącym cholernie szybko. Tak szybko, że pojedyncze linie kodu zlewają się w jeden rozmazany ciąg, okraszany czasem wykwitami digitalnych fajerwerków.
ImageKod bufora zajmie się wątpiącymi w umiejętności person zgoła automatycznie, o ile chłoną przekaz bez zrozumienia. Ale jednakże, jeśli ze zrozumieniem, to ten sam kod doda dwa do dwóch, a einhornowy displej wylistuje brak połączenia z agentami Neural Wardu, skraszuje katalog celów mimicznych, maszynowych i cybersterowników oraz przetworzy zestawienie agresywnego, logicznego oprogramowania defensywnego działającego autonomicznie, zwróci wynik szczątkowy i jeszcze pomnoży procent ubytku struktury punktu zero. Przez jeden. W przypadku odczytu wszystkich ścieżek naraz... cóż, ENKEL nazywa to trybem wirst nicht bestehen i kompilator datasfery zaskakująco wypluje wynik dodatnie negatywny.

ImageDostatecznie niezrozumiałe, koleżko?

ImageSirrah i Eris masakrują neuronalnych, korzystając z kanałów, w których nikt na dobrą sprawę nie działa, bo stanowią głównie blokowane backdoory; kod hybrydy i diablicy jest jednak na tyle mocny, że przerywa wiązania i zapętla podstawowe algorytmy, miesza implementacje, co pozwala im na swobodne przenikanie do środka, a z neuralnego LODu, który korzystając z bramek wejściowych Scoia 88, nicuje do środka datasfery, robią sobie ślizgawkę i digitalnym mknięciem procedują włam do punktów obrony NW, żeby przeładować węzeł wyrażeniem zero-zero... po czym pryskają na slajdzie i dodatkowo zostawiają cyfrowe ładunki, które eksplodują po sekundzie.

ImageNie widzą przeciwskazań. Nawet einhornowa bańka... jebać, nie widzą przeciwskazań. To jest cyberprzestrzeń, dude.

ImageNa wyrzygu ładowania, prawie przed przeciążeniem modułu energetycznego deku i przed fullem zer banków pamięci, obie persony otaczają awatar Flmaberge'a blednącymi gridami swoich sieciowych wyobrażeń, po czym obie scalają się ze wszczepem redkolara, wyraźnie poruszone i wyczerpane mentalnie.

ImageI emocje napęczniały, prawda, ziomuś?

ImageImage

ImageC D N

_________________
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?


Last edited by roevean on Fri Aug 12, 2022 8:06 pm, edited 1 time in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Wed Feb 16, 2022 10:32 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am
Posts: 2575
Image Czas na Zamku w Chmurach upływał dużo mniej dynamicznie, niż na Charon Prime. Goście z Agendy kazali czekać na siebie bardzo długo.

Image- Może w ogóle się nie pojawią? – Kerstin zawsze preferowała chłodny realizm

ImageCrow w odpowiedzi westchnął głęboko. Część służby opuściła już salę, a dźwięki ostatniej pieśni barda przestały odbijać się od zamkowych ścian. Nie wszyscy którzy pozostali wyglądali na Psioligowców, ale jak zapewniał Maczer – każdy powinien uczestniczyć w dalszej części rozmowy. Rektor spojrzał wyczekująco na anioła, a gdy ich spojrzenia się spotkały, Psioligowiec kiwnął głową.

Image- Długie wędrówki po układzie CA … – Crow powiedział głośno, niby w stronę gospodarza, ale jednocześnie do wszystkich obecnych. Na kilku twarzach pojawiły się grymasy, a elf z farbowanymi włosami i blizną na twarzy chwycił za rękojeść miecza. Rozpoczęcie wypowiedzi od wspomnienia Chaotyków mogło nie być najlepszym wyborem - … nie pomogły mi odnaleźć osoby, której szukałem. Dotarły jednak do mnie plotki. Wieści z odległych krain o Psioligowcach poszukujących, cennego skradzionego przedmiotu … oraz odwetu za śmierć swojego kolegi, niejakiego Hiroku.

Image Crow uniósł do ust kielich wina. Gest oddający hołd Psioligowcowi, ale przede wszystkim pozwalający zwilżyć gardło przed dalszą częścią wypowiedzi. Maczer powtórzył gest, a za nim elf i pozostali zgromadzeni.

Image- Skoordynowany atak na dwie z najbardziej wpływowych organizacji Multiświata – tym razem rektor podarował sobie wymienianie ich z nazwy – to przedsięwzięcie wymagające poważnej infrastruktury i przygotowań. Mamy podstawy twierdzić, że ci sami sprawcy są odpowiedzialni za porwanie poszukiwanej przez nas adiunkt Akademii – Ellanie Dot.

ImageKerstin Nilsson niespiesznym krokiem podeszła do Maczera i przekazała mu oznaczoną symbolem dwóch toporów teczkę z najważniejszymi ustaleniami dochodzenia Akademii.

Image- Nazywają siebie Einherjarami. Są grupą o podłożu ideologiczno religijnym. Ich cel, choć jego szczegóły nie są nam znane, ma w jakiś sposób naruszyć panujący w Multiwersum ład.

ImageMaczer uniósł jedną brew. Opis ten nie dawał wielu punktów zaczepienia, a sama teczka nie była nawet w połowie tak gruba, jak by chciał.

Image- Przyznać muszę – kontynuował Crow w odpowiedzi – że dalsze podążanie śladem napastników, a w szczególności możliwy zbrojny konflikt, wykracza poza możliwości Akademii. Przybywamy więc na Shiroue z propozycją współpracy. Otwartym zaproszeniem do wspólnego wytropienia, rozpoznania i w miarę konieczności – zneutralizowania Einherjarów.


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Mon Feb 28, 2022 7:42 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Posts: 311
Location: Ninehell Sector
Image
ImageImage
ImageImage


Imagesystem DEF-836, Charon Prime, 12/08/021, godzina dzienna 0703
ImageGaedia, Nowe Południowe Karpaty, Racoon p., Tryton City,
Imagekompleks Komendy Głównej RASIS, Jednostka Wydzielona Neural Ward
Imagebiuro naczelnika Pionu Specjalnego


ImageImageLars Andersen nacisnął przycisk otwierający i drzwi z lekkim szumem rozsunęły się, ukazując wnętrze biura naczelnika Pionu Specjalnego Neural Ward, starszego brygadiera Edmunda Sztumskiego. Masywne, drewniane biurko z elementami stali i plastiku, stało pod ścianą po lewej, przy dużym, panoramicznym oknie z widokiem na Puszczę Racoon i szczyty Nowych Karpat. Po drugiej stronie pomieszczenia, na antygrawie, lewitował szklany blat konferencyjny. Naprzeciwko drzwi wejściowych cała ściana stanowiła panel informacyjny, na którym przedstawiono aktualną sytuację w sieci i rzeczywistości, pomniejsze displeje w pełne były wykresów i kolumn alfanumerycznych, migających w zależności od prędkości przesyłu.
ImageDrzwi się zamknęły, a Sztumski wcisnął znaną sobie kombinację klawiszy na podręcznym panelu i drzwi wejściowe momentalnie zniknęły, okna zamigotały i stały się całkowicie nieprzeźroczyste, a całe pomieszczenie natychmiastowo pogrążyło się w cyfrowym faradayu, odcinając jakikolwiek dostęp do środka.
Image- Lars, na początek - naczelnik Edmund Sztumski spojrzał na wchodzącego półelfa. - Powiedz mi, ale szczerze, co to kurwa miało być?
ImageKapitan Lars Andersen odchrząknął, chcąc się odezwać, ale Sztumski przerwał mu gestem. Przelistował coś na displeju na biurku.
Image- Dwanaście drakkarów, prawie setka agentów polowych, dwa eszelony neuronalnych, dwa eszelony zlokowanych, brunatna jednostka Armii, wsparcie wewnętrzne Scoia 88, zewnętrzna asysta NW... - machnął ręką w stronę zalegających na biurku teczek. - To są aktualizowane raporty pozostałych służb, które reagują na... - zawiesił na chwilę głos. - Na..., tam - machnął dłonią w stronę panelu informacyjnego, gdzie pojawiło się okno serwisu RNN i obraz płonących blokhausów i hauptquartów wokół Rhumdurims Freiheitsplatz. Oraz strzelające krasnoludy. - Powtórzę, co to kurwa było?
Image- Akcja przeprowadzona zgodnie z wytycznym Komendy Głównej RASIS i Jednostki Wydzielonej Neural Ward, zaaprobowana przez Pion Specjalny numer Cztery, w oparciu o dane przekazane z Capital Station i zatwierdzona przez Nadzór Służb Specjalnych Capital City...
Image- Przestań pierdolić! - naczelnik walnął ręką w blat. - Nie cytuj mi tutaj oficjalnych informacji! - ściągnął okulary i położył je na stercie raportów. - W sieci huczy od tej... nieudanej akcji. Temat Sonne został objęty klauzulą kontroli przekazu. Trzeba było przytemperować media i zablokować większość serwisów streamingowych, ale i tak audiowizuale viralowo krążą w głębokim gridzie. Senat zwołuje w trybie pilnym komisję nadzwyczajną. Gremium Władzy i Główny Auror żądają wyjaśnień. Szefowie sztabów Armii i Floty są właśnie ściągani do Capital City - popatrzył na półelfa i wskazał mu krzesło.
ImageAndersen usiadł.
Image- Jeśli mam być kozłem ofiarnym, to dlaczego w ogóle rozmawiamy? Dlaczego nie mam jeszcze kajdanek?
Image- Poręczyłem za ciebie.
Image- I to ma mnie uspokoić?
Image- Daruj sobie, durny elfie. Twój raport...
Image- Mój raport - Andersen zmrużył oczy. - Co z nim?
Image- Jest błędny.
ImageKapitan nie musiał udawać zaskoczenia. Był zaskoczony.
Image- Jak to, błędny?
ImageNaczelnik nie odpowiedział. Sięgnął tylko po jedną z teczek i wyciągnął z niej parę kartek elektroforetycznego papieru.
Image- To jest twoje oficjalne przyznanie się do winy w świetle Kodeksu Armii wydane przez Sekcję Wywiadu Capital City.
Image- Na jakiej podstawie?
Image- Paragraf szesnasty, siedemnasty i dwudziesty trzeci, ustęp ósmy.
Image- Żartujesz?
Image- A uśmiecham się? Nie będę owijał w bawełnę, góra chce twojej głowy. Na tacy. Natychmiast.
ImageLars Andersen wpatrywał się w czarno-biały druk leżący na skraju biurka.
Image- Niedopatrzenie, zaniechanie i przekroczenie uprawnień? - kapitan wydął wargi. - Svay' erh et erge, mogę zapalić?
ImageEdmund skinął głową. Półelf sięgnął do kieszeni i wyciągnął zmiętą paczkę „McMorrestów”, wyciągnął jednego. Poczęstował Sztumskiego. Ten wziął papierosa i zapalił. Kapitan zapalił drugiego.
Image- Takie buty? - powiedział wypuszczając kłąb bladobłękitnego dymu.
Image- Takie buty - Sztumski zaciągnął się dymem. Strzepnął popiół do popielniczki.
Image- Ean priv'a nuth c'al właściwie, dobra - Lars Andersen wstał. - Po co ta cała farsa?
Image- Siadaj, bo się spocisz. Mamy jakieś dwadzieścia pięć minut, zanim Wewnętrzni zaczną coś podejrzewać - naczelnik ponownie zaciągnął się dymem i skiepował papierosa. - Nieformalnie mam wybadać, czy wiesz więcej niż napisałeś w raporcie.
Image- I dlatego zaczynasz rozmowę od opierdalania mnie? O co chodzi?
Image- Zauważyli pewne... nieścisłości i fakty, które nie mogły... nie miały miejsca.
Image- Cuach'te, farm't eht asse... - półelf splunął w prawo. - Gre'ds o'el lam?
Image- A co? Chciałbyś utknąć w polu Schöltza na co najmniej dwadzieścia pięć lat? - Sztumski założył okulary i lekko je opuścił na nos. - Czego oczekiwałeś? Akcja poszła w pizdu... A ja mam związane ręce, wszystko przyszło z góry. Samiuśkiej góry! Jebać... wiesz, że nie zostawiam swoich na lodzie.
Image- Oni też to wiedzą...
Image- Lars, znamy się od piętnastu lat. Wiesz, że dam sobie z nimi radę, spokojna twoja rozczochrana - naczelnik spojrzał na displej. - Dobra, będę z tobą szczery... wdepnęliśmy w niezłe gówno. Praktycznie nic się nie zgadza z danymi wywiadowczymi RASIS, śledztwami naszego Pionu i informacjami z Capital Station.
Image- Dobra, d'hoine, przestań owijać w bawełnę.
Image- Wrzuciłeś raport z akcji na serwer główny RASIS i system dostał pierdolca - zawiesił głos. - Tych trzech, co byli z tobą i przeżyli, zaraz po akcji wzięli na trał. Bez zbędnego przesłuchania.
Image- Co?! - półelf prawie krzyknął. Proces trałowania wydobywał holistyczną linię stojącą pamięci i transplantował ją w ciąg digitalny dostępny dla przeprowadzającego proces w zgrabnej formie zapisu wideo, z mózgu delikwenta robiąc papkę i zamieniając go w niegroźne mięsne warzywo. - Ain t'hade craesy, cuach deir, szol'va??
Image- Ni chuj, zdecydowanie coś chcą ukryć. Ale to nie koniec, wszyscy, którzy mieli w tym czasie dostęp do raportu, zostali odsunięci i odizolowani, dowalili im po pół godziny slow czasu - powiedział naczelnik, a Lars ponownie rozdziawił usta.
Image- Pół godziny slow czasu?!? To z dziesięć lat urojonych, kurwa. I pewnie wpieprzyli im scenariusz z piekłem... Zmęli ich na er 'siher - Andersen skiepował papierosa i sięgnął po następnego. - Tylko przez to, że widzieli mój raport?
ImageEdmund kiwnął głową i wywołał displej po lewej stronie biurka. Wylistował dane. Pobieżnie przeleciał po nich wzrokiem.
Image- Dane z twojego interfejsu koordynatora poruszyły jakąś sprawę sprzed szesnastu lat. Coś o porwaniu Agamemnona. Dzwoni ci coś?
Image- Sprawa niewyjaśniona, podobno jakiś haker sam porwał pancernik. Włożyłem to między bajki, bo systemy klasy athena są zbyt skomplikowane, żeby jedna osoba mogła je obsługiwać.
Image- Wrócimy do tego - naczelnik machnął ręką. - Według danych z Capital Station ten jegomość wcześniej zabił trzech policjantów, dwóch agentów RASIS i neuronalnego, a podczas ucieczki AGVką zdemolował kilka ulic Nowego Madrytu. Widziano go w towarzystwie czerwono-brązowowłosej kobiety - czytał dane z displeja. - Rzecz jasna, nigdy jej nie znaleziono.
Image- Z tego co pamiętam, to BioKonglomerat natrafił na szczątki Agamemnona dwa lata później na orbicie okołosłonecznej w Pasie Sirillium.
Image- No nie do końca, rufa orbitowała w Pierścieniach, dziób na Yellowstone szperacze Czerwonego Kombinatu pocięli na złom, a śródokręcia nigdy nie odnaleziono. Trudno to wyjaśnić, ale gość przeładował pewnie stos i grzybek mu wyrósł. Ale najwyraźniej przeżył - Sztumski sięgnął do pudełka. Wyciągnął papierosa i zapalił. - Poczęstowałbym cię, ale już palisz.
Image- Dalej polskie? Szol'va, te „Klubowe” smakują tak, jakby ktoś zapomniał dodać tytoniu do słomy...
Image- Jeb się - Edmund zaciągnął się papierosem. Po czym odkaszlnął. Półelf kątem oka zauważył dziwne falowanie powietrza niedaleko biurka, ale lekko potrząsnął głową. Dym wydmuchany przez Sztumskiego zasłonił widok. Naczelnik kontynuował. - Istotne jest to, że ten super haker posługiwał się technologią zupełnie nieznaną i dalece bardziej zaawansowaną, niż nasza. Wyprzedzała nas o co najmniej sto lat.
Image- Znaleźli go?
Image- Jego sygnatura mignęła parę razy na orbitalu BioKonglomeratu, według źródeł Neural Ward dochrapał się stopnia szypra drugiej klasy...
ImageKapitan syknął.
Image- Druga klasa?! W BioKonglomeracie?! Na to potrzeba ze trzydzieści lat!
Image- Prawda? Wywiad ustalił też, że dowodził harwesterem hutniczym klasy argo BKH Pogoń za Marzeniem - naczelnik strzepnął popiół. - W każdym razie siedem lat temu zniknął z całą załogą. BioK wystawił za nim nawet list gończy - wzruszył ramionami. - Nie pytaj mnie czemu, to polityka BK. Później jego sygnatura pojawiała się jeszcze parę razy w karmazynowych strefach i obszarach dawnego SSN.
ImageAndersen rozszerzył oczy.
Image- Seer' iou c'aan?! Scharfer Schatten der NEBEL?! Naprawdę? A co ma do tego dawny reżim krasnoludów?
Image- Załoga Pogoni za Marzeniem była wyjątkowa, jak na standardy BioKu. Dwóch ludzi, troll, krasnoludka i elf niskiego rodu, według danych RASIS wszyscy w jakimś stopniu związani z Podziemnym Państwem. Co lepsze, troll należał do DeTrololo, nawigator praktycznie wychował się w Serbiańskim Froncie Równości, pilot była członkiem holenderskiego Wolnego Dymu, spitzöhrisch... - naczelnik przerwał patrząc na lekko szpiczaste uszy kapitana. - Wybacz... elf działał w scyborgizowanej elfijskiej grupie Siedhd'a'teu A'emanu, a krasnoludka ma do tej pory aktywny status Effendingen Loreanger.
ImageLars aż gwizdnął.
Image- I Republika nic z tym nie zrobiła? A, w sumie, hest'em urh, cholera, BioK to niezależny orbital, dla nich liczy się funkcja, a nie przeszłość i ogólnie Republikę mają w dupie.
Image- No właśnie.
ImagePółelf strącił popiół z papierosa.
Image- I wracając, właściwie niech zgadnę... ten szyper BioKu pojawił się podczas mojej akcji.
ImageSztumski pokręcił głową.
Image- Według danych z Capital Station mieliśmy dość wyraźne namiary na tamtego gościa, sygnatura neuralna potrójna. Ale przy okazji wyskoczyły cztery nowe cele o specyfice technologicznej identycznej do...
Image- Est'h im - Lars przerwał naczelnikowi. - Mnie w ogóle zastanawia fakt, że jakiś buc siedzi sobie wygodnie w głównym torusie rządowej instalacji orbitalnej i tak od niechcenia przekazuje szczegółowe informacje na temat celu, jego uzbrojenia, przybliżonej lokalizacji. Skąd ma takie informacje, jak zostały zebrane...
Image- Owszem - naczelnik podrapał się po uchu. - To dość podejrzane, jeśli przyjrzeć się temu z perspektywy niepowodzenia całej akcji - strącił popiół. - Wszystko wydaje się być zupełnie ze sobą niepowiązane, ale...
Image- Ale co?
Image- Ale to za chwilę. Skupmy się na wcześniejszym temacie... - Sztumski odchrząknął. - Specyfika technologiczna czterech nowych celów była niemal identyczna z tamtym gościem. I najwyraźniej cała piątka współpracowała ze sobą. Obiekt, którego ścigaliście w okolicach Rhumdurims Freiheitsplatz posiadał zarówno sygnaturę neuralną potrójną, jak i posługiwał się tamtą technologią - przerwał na chwilę patrząc na Larsa. Tamten najwyraźniej trawił dopiero informacje. - A teraz najciekawsze, zespół pościgowy w Trebliner Höhlen miał namiar na sygnaturę neuralną z pogłosem cyfrowym potrójnej.
ImageZapadła cisza, Andersen był zaskoczony.
Image- Pogłos? - zawiesił głos. - Chcesz powiedzieć, że... cuach'te craep, przecież cyfrowy pogłos zostaje jedynie po obecności SI.
Image- Bingo. Tylko, że w tym wypadku, po dwóch SI - powiedział Sztumski, kładąc naciska na słowo „dwóch”.
Image- Sama infrastruktura, majnfrejmy, regulatory przepływu, pamięć bąbelkowa, bramki logiczne, zasilanie... to et' impo'siblu.
Image- A jednak. Zupełnie obca, zaawansowana technologia. Obsługa pancernika to pikuś. Jednakże, ścigaliście nie tego gościa. Tamten właściwy był w sieci eangrishowych kawern pod Trebliner Höhlen - Edmund odchrząknął. - Ale to nie koniec rewelacji...
Image- Pewnie wspomnisz, że sposób działania czterech dodatkowych celów był specyficzny, skoordynowany i cholernie precyzyjny. Niespodziewany, z przynętą... czyli taktyka RIOT.
ImageNaczelnik zmrużył oczy. Spojrzał lekko w prawo ponad Larsem, po czym wrócił wzrokiem z powrotem na półelfa.
Image- Zauważyłeś to? Skamuflowali się, więc aż dziwne.
Image- Przecież na twoje polecenie badałem ich sprawy... fantastyczna koordynacja, refleks... aż ciary przechodzą i bierze mnie wkurw, że nasi tak dają dupy... łącznie ze mną - Lars wypuścił kłąb dymu. - W każdym bądź razie, sam zasugerowałem ich nazwę... RIOT, bo po każdej ich akcji na powierzchni Prime w tamtym rejonie wybuchały zamieszki.
ImageSztumski mierzył wzrokiem półelfa. Wwcisnął parę klawiszy i panel informacyjny ściemniał. Pojawiły się obrazy, głównie zniszczeń. Wszystkie z Charon Prime i orbity okołoplanetarnej. Lars przyjrzał się im. Rozpoznał od razu zgliszcza Wieży Kontroli Przepływu w Berezovce, osmalone fundamenty elektrowni fuzyjnej Yautal korporacji Weyd na Tierlandii, rozsadzone płyty kosmodromu uranowego w Sonne, kikuty Stacji Przesyłowej Acheron Dwanaście, wybebeszone truchła Podwójnej Karuzeli Energetycznej RASIS i innych.
Image- Po ataku na farmę wiatrową na Nowej Grenlandii, po raz pierwszy w historii, wydali oświadczenie, że to oni, że ze względu... bla, bla, bla... i rozwinęli skrót RIOT do Radical Initiative Ordo Terror.
Image- Nie chcesz powiedzieć, że RIOT...
Image- Dokładnie chcę to powiedzieć.
Image- Że co?
Image- Ścigałeś przynętę. Reszta wykonała robotę, gość z SI w jakiś dziwny sposób się napatoczył - Edmund ściągnął okulary i położył je na stosie teczek. - A jednak w tym samym czasie doszło eksplozji w południowym Saen'aep...
Image- Cuach'te, o czym ty mówisz?
ImageNaczelnik spojrzał na displej.
Image- Kompleks Przelewowych Ogniw Hydrowoltaicznych Energa i Grawitacyjna Tama Saen'aep zostały zniszczone.
Image- Co?! Nie zdawałem sobie sprawy... - zawiesił głos. - Kolejna elektrownia... atakują tylko źródła energii i linie przesyłowe...
Image- I to nie jakieś byle jakie... z tym, że zarówno kompleks Energa jak i tama, to pic na wodę. W systemie owszem istnieją, ale w rzeczywistości na działce nic nie ma. Rzecz jasna, całość jest ogrodzona pięciometrowym murem i podwójną siecią pod napięciem, drony strażnicze patrolują teren, obraz z satelitów jest zaciemniony zgodnie z Prawem Wojskowym o Kontroli Infrastruktury Militarnej.
Image- A co ma piernik do wiatraka, Edmund? Ktoś zrobił finansowego wała...
Image- Zniszczeniu uległ parterowy, drewniany budynek i niedokończony dwupoziomowy bunkier...
Image- Edmund, oen' an dulheim est', znowu wracasz do tej paranoi? - Andersen zaciągnął się dymem. - Prowadziliśmy ich sprawy razem, ale cały czas byli o krok przed nami, rhia' et baen.
Image- Ta cała sprawa jest bardziej skomplikowana, niż ci się wydaje. I to nie przejaw mojej paranoi - naczelnik wyciągnął ze stosu jedną z teczek. - To dossier... - zawiesił głos. - Nie znajdziesz go na żadnym serwerze, w żadnej bazie danych czy magazynie pamięci bąbelkowej. Istnieje jedynie na papierze - popukał palcem w dość gruby foliał. - Zawiera wszelkie skrawki informacji, moje domysły i teorie. Wszystko, czego się dowiedziałem na temat tajnych projektów Republiki na przestrzeni piętnastu lat. Grupa RIOT pojawia się tutaj dość często, ale bardziej w formie opozycji. Zupełnie tak, jakby starali się nie dopuścić do realizacji tych projektów. A co najlepsze, o istnieniu tej grupy najwyższe władze wiedziały znacznie wcześniej, niż my.
ImageLars zmrużył oczy.
Image- Chcesz powiedzieć, że władze wiedziały o nich...
Image- Tak.
Image- Ale nasze śledztwa...
Image- Góra nigdy tak naprawdę nie wiedziała, że prowadzimy w ich sprawie jakieś śledztwo. Zmyśliłem fikcyjne dochodzenia, żeby nikt nam nie węszył.
ImageAndersen gwałtownie wstał, krzesło przewróciło się. Sztumski podniósł dłoń i pokręcił głową.
Image- Co kurwa, g'uanthe? Prawie dziesięć lat śledztwa, a ty mi teraz mówisz, że pracowałem nielegalnie pod jakąś fikcyjną przykrywką? - złapał się za głowę. - Es'se aep cr'adl, Edmund?
ImageSztumski westchnął.
Image- A jak myślisz? Chroniłem nas. Wlepiliby nam ze dwadzieścia pięć lat slow czasu...
Image- Przecież to były akty terrorystyczne!
Image- Tak jak teraz?!
Image- A co ma to wspólnego ze mną? Chciałeś... - przerwał. Pomyślał o wszystkim, czego do tej pory się dowiedział. To było niemożliwe, że ktoś z góry sabotował jego ostatnią akcję, jednocześnie miał to zrobić pod nosem Neural Wardu. Spisek musiałby sięgać bardzo głęboko. Nie, to niemożliwe. Podniósł krzesło i usiadł. - Cuachte'.
ImageSztumski przerwał mu gestem dłoni.
Image- Przypuszczam, że w podczas twojej akcji obecność RIOT nie była przypadkowa. Przypuszczam bardziej, że twoja akcja była jedynie preludium, celem był RIOT.
Image- Jeśli to prawda, to...
Image- Buc z Capital Station, jak to zgrabnie ująłeś, nie kwapił się zawrzeć tego w swoich poleceniach dla RASIS i NW. Świadomie zataił istotną informację, zupełnie jakby...
Image- Jakby chciał, żeby akcja się nie udała, szol'va - kapitan wpadł mu w słowo. - Ale dlaczego?
ImageSztumski wydął wargi.
Image- Przejrzyj sobie to - rzucił w stronę Larsa teczkę.
ImagePółelf otworzył i zaczął czytać dane, odpalił niewielki displej na elektroforetycznym papierze. W miarę jak oglądał, jak porównywał informacje, jego twarz stawała się coraz bardziej spięta i blada.
Image- Co to, kurwa, jest?
Image- Dowód, że ktoś nieźle się namęczył, żeby akcja nie wypaliła.
Image- Ale tutaj...
Image- Z dwunastu drakkarów siedem było automatycznych, bez załogi, w czterech załogę stanowili przestępcy z aktywnymi wyrokami śmierci - Sztumski zaczerpnął powietrza. - Zamiast brunatnej jednostki Armii zrzucono jedynie standardowe androidy z okrojonym oprogramowaniem logicznym, neuronalni i zlokowani zostali zastąpieni bojową wersją person czwartego poziomu kontrolowaną przez zniewolone SI stacjonujące na serwerach Capital Station, a twój drakkar... no właśnie, twój drakkar był jedynym elementem oryginalnego planu akcji, zupełnie jakby potrzebowali...
Image- Niemożliwe! - przerwał mu gwałtownie Andersen. - To jakiś fejk. Sam dobierałem ludzi. D'hoinen!
Image- To nie fejk, Mam pewność, że to prawda.
Image- Ale jak...
Image- Zastąpili ich tuż przed akcją - Edmund oparł się o fotel. - Nikt z twoich ludzi nie zginął podczas... Większość wrzucili na trzy godziny w slow czas, a paru bardziej opornym zaserwowali trał. Cała akcja to była jedynie ściema. Jedna wielka ściema.
ImageAndersen zapalił i utkwił wzrok w papierach. Czuł pustkę, nawet nie wiedział, co ma o tym myśleć. Gryzł filtr papierosa.
Image- Skąd to masz?
Image- Nieważne.
Image- Przecież widzę, że wizual zrobiono z wnętrza strefy i w kawernach, a nikt od nas nie latał tam z kamerami - zaciągnął się dymem. - Masz coś wspólnego z RIOT?
ImageNaczelnik westchnął. Po raz kolejny.
Image- Jesteś pewien, że widziałeś klasę enyo?
ImageZmiana tematu wybiła Larsa.
Image- Eee, w raporcie jest wszystko. Łącznie z telemetrią interfejsu - odparł szybko. - I nie zmieniaj tematu! Masz coś wspólnego z tą...
ImageSztumski sięgnął po okulary.
Image- No właśnie te dane uległy deformacji. Inaczej bym się ciebie nie pytał - przesunął okno displeju. - Znacznik czasowy zotał skasowany, dane lokacji i systemu GVS zniekształcono, zupełnie jakby ktoś w nich grzebał - naczelnik widział złość na twarzy Larsa, ale grał na czas. Machnął dłonią i dane z displeju wskoczyły na główny panel informacyjny na ścianie. Górny fragment pociemniał, ciągi alfanumeryczne skrolowały w górę, a obraz był lekko zamazany, śnieżył miejscami i do czasu do czasu skakał. Pojawił się zarys czegoś dużego, zwężonego mniej więcej w połowie, falującego w kamuflażu audiowizualnym. Później wszystko skąpało światło bijące ze strumieniówek. I zapis przeszedł w tryb tekstowy, który był dość mocno poszatkowany. Półelf zmrużył oczy, znowu zauważył dziwne falowanie powierza, ale tylko przez moment, trwało może z sekundę. W tym samym momencie zapis tekstowy rozjarzył się i gwałtownie znikł. To zaskoczyło Larsa. Zaraz, moment, teraz powinien się pokazać okręt bez kamuflażu, pomyślał. Sięgnął po papierosa i zapalił.
Image- To niemożliwe, dane z interfejsu były zakodowane kluczem 512, do którego dostęp ma jedynie Jednostka Zabezpieczeń Armii w Kadesh.
Image- A gdzie przetrzymują kopie?
Image- Kopie kodowe znajdują się w... - przerwał. Dał się wmanewrować w rozmowę o jakimś okręcie. Sztumski miał coś wspólnego z terrorystami, ale... pokręcił głową, jeśli sam się nie przyzna, to Lars i tak się nie dowie. A z drugiej strony, nawet jeśli miał, to kapitan i tak mu niczego nie udowodni, bo miał być kozłem ofiarnym niepowodzenia akcji w Sonne. Kontynuował. - W Republikańskim Banku Danych Capital City i Centrum Nadzoru Capital Station... kurwa.
Image- No właśnie.
Image- Ale każdy wyższy oficer z Dowództwa by się domyślił, że przekaz z interfejsu jest modyfikowany.
Image- Nie, jeśli uznano by cię winnym wtopy... wtedy przybiliby ci jeszcze modyfikację danych wrażliwych - naczelnik podrapał się po dłoni i pokiwał kłową na widok zaskoczonego wyrazu twarzy kapitana. - Dlatego pytam, czy jesteś pewien, że to była imperialna fregata pościgowa klasy enyo? A nie na przykład krążownik typu aeolus?
Image- A czy niedźwiedzie srają w lesie? To był enyo - prychnął kapitan. - Z resztą, jakie to ma znaczenie?
Image- Ogromne - Edmund wstał, obszedł biurko i oparł się o skraj blatu. - Ktoś się natrudził, żeby dowieść, że to był aeolus. Tylko ciekawe po co? - sięgnął po „Klubowe” i zapalił. - A wracając to twojego pytania, to chyba nie ma sensu cię ściemniać.
Image- Tylko mi nie mów...
Image- Musisz zrozumieć, że...
ImageW tym momencie powietrze po prawej stronie naczelnika zafalowało i ku zaskoczeniu Larsa Andersena przemówiło.
Image- Kończy nam się czas, panie Blue - obraz zafalował i zmaterializował się w wysokiego mężczyznę, ubranego w grafitowo-amarantową zbroję, która gdzieniegdzie świeciła na zielono. Lars gwałtownie wstał, przewracając krzesło.
Image- Szol'va, moytherbeeh, raas' aer baar'a! Cuachte'! Co do...
ImageMężczyzna kontynuował, patrząc na naczelnika.
Image- Dossier, fikcyjna akcja, błędy wywiadowcze, przekłamywanie danych, te wzmianki o RIOT, mętlik... no i praktycznie prawie oskarżył pana o zdradę Republiki - powiedział. - Ale tak jak pan mówił, dobry jest, szybko łączy kropki, spostrzegawczy, dwa razy dojrzał zmianę fazową mojej zbroji, co jest dość... niemożliwe - spojrzał w stronę cofającego się półelfa. - Ean nada' defeey' laas, Andersen.
Image- Eyah' nunde' ress! - odpowiedział automatycznie i przeklnął. Kątem oka zobaczył, że mężczyzna się uśmiechnął. - Sztumski! Kto to kurwa jest, co tu się dzieje?! - Andersen cały czas się cofał. Rozejrzał się po pomieszczeniu, szukając... zwariowałeś, gość ma zbroję w kamuflażu, a ty szukasz jakiejś broni i przywalisz mu, dajmy na to popielniczką, opieprzył się w myślach. Zakręciło mu się w głowie. Jedyny przyjaciel, który okazał się... no właśnie kim? I te wszystkie rewelacje, o których dowiadywał się przez ostatnie kilka minut. Poczuł się tak, jakby świat spadł mu na barki, nie wiedział co jest prawdą, a co kłamstwem... Lekko się zatoczył.
Image- Synek zaraz dostanie zapaści - głos po lewej przy panelu informacyjnym. Damski głos. Półelf obrócił się i zobaczył kobietę w podobnym rodzaju zbroi. Dostrzegł też szpiczaste uszy. Żuła gumę i popatrzyła na naczelnika. - Dziadek, po co tyle zachodu?
Image- Zamknij się, Spark - powiedział szybko mężczyzna obok naczelnika. Sztumski odchrząknął.
Image- Lars, poznaj Gusa Tarballsa, kapitana Imperialnych Sił Specjalnych SNAKE, dowódcę pierwszego oddziału „Imperia”. Oraz Iskrę - kobieta syknęła lekko. - Chociaż woli, żeby nazywać ją Spark.
Image- Siemanko - Spark zrobiła balon z gumy, który po chwili pękł.
ImageEdmund kontynuował.
Image- Tutaj jednak są częścią RIOT...
ImageLarsowi pomieszczenie zawirowało przed oczami, opadł na prawe kolano, ale nie upadł. Podtrzymał się opierając dłonie na chłodnawej powierzchni gumowanej posadzki.

ImageImage

Imagesystem DEF-836, Charon Prime, 12/08/021, godzina dzienna 0721
ImageGaedia, Nowe Południowe Karpaty, Racoon p., Tryton City,
Imagekompleks Komendy Głównej RASIS, Jednostka Wydzielona Neural Ward
Imagekoszary Gwardii Wewnętrznej, Nadzór Wizualny, poziom minus jeden


ImageImageLampka obwodu wewnętrznego zaświeciła się na zielono. Jason Phyre przełączył tryb przyłbicy i zobaczył schemat układu. Wpiął przewody małego modyfikatora; na wewnętrznym displeju wyświetliło zmodyfikowany obraz biura starszego brygadiera Edmunda Sztumskiego zapętlony w piętnastominutowym loopie. Wprowadził jeszcze kilka poprawek w kodzie, zainstalował dodatkowo małą niespodziankę od Flameberga, w postaci delikatnego, czarnoLODowego backdoora, który na wypadek włamania wpuszczał cybernetycznego wirusa, nadpisującego wszelkie dane na danym odcinku. Odpiął cienki przewód sterujący, który zwinął się w kieszonce pasa, przykręcił śruby mocujące wewnętrzną ściankę klimatyzatora, założył boczną ściankę i docisnął. Zatrzaski zaskoczyły. Odłożył bezużyteczny w tym wypadku palnik zimnnoplazmowy do przytroczonego pojemnika na pasie z tyłu zbroji. Początkowo sądzili, że będą fizycznie musieli dostać się do maszyny reckordingowej w pomieszczeniu Nadzoru Wizualnego, ale okazało się, że pakamerę przylegająca do tego pomieszczenia oddzielała gruba jedynie na dwa centymetry plastalowa płyta, która nie stanowiła problemu dla modułu hakerskiego. Phyre zaistalował go w klimatyzatorze.
ImageOdwrócił się i zobaczył, jak Ingmar Deriveh montował minę do tylniej ścianki szafki i ustawiał maksymalny zasięg.
Image[ Ostatnia z listy ], powiedział major.
Image[ Mam nadzieję, że Iburim dobrze rozplanował strefy wybuchów ], Phyre włączył hełm i przyłbica automatycznie opadła na jego twarz. [ Bo zamiast sabotażu będziemy mieli niezłą jatkę. ]
Image[ Wyrzuty moralne, sierżancie? ], Deriveh lekko się uśmiechnął.
Image[ To tak niezbyt... ]
Image[ Nie marudź, mogłeś zostać we Flocie, a nie pchać się do specjalnych ], uciął dowódca. [ Chociaż pilotem jesteś świetnym. ]
Image[ Się wie ], odpowiedział sierżant lekko się uśmiechając. [ Umiejętności wyssałem z mlekiem matki ]
ImageIngmar popatrzył na niego z byka.
Image[ Chyba wychlałeś, bo obecnie chlanie równie świetnie ci idzie. ]
Image[ Pan coś mówił, bo nie dosłyszałem ], powiedział Jason nonszalancko.
Image[ Uważaj, sierżancie ], odparł major. Przelistował na displeju schemat, a w międzyczasie odebrał wiadomość tekstową. [ Dobra, sygnał z biura. Zbieramy się ], machnął ręką i włączył kamuflaż. Jego obraz zlał się z fakturą ściany. Krasnolud poszedł w jego ślady. Wyszli z pomieszczenia służbowego. [ Zamknij pakamerę na głucho. Zapętliłeś obwód? ]
Image[ Według zaleceń NeSJ i Side'a ], krasnolud zalakował rozenem elektroniczny zamek w drzwiach.
ImageRuszyli w przykucu korytarzem, skręcili w prawo, doszli do następnego rozwidlenia i skręcili w lewo, w stronę klatki schodowej, mijając posterunek Gwardii Neural Ward. Dwóch strażników siedziało przy biurku, jeden przeglądał coś na prywatnym displeju, drugi dłubał w nosie. Specjalnie wybrali taką godzinę, kiedy do zmiany warty pozostawało czterdzieści minut; po ośmiu godzinach końcówki nocy patrole marzyły bardziej, żeby zejść do szatni i wrócić do pomieszczeń koszarowych, aniżeli o wykonywaniu obowiązków. Korytarz kończył się czterdzieści metrów dalej dużą klatką schodową.
Image[ Schodzi patrol ], Phyre widział na displeju dwie czerwone kropki poruszające się powoli po schodach. [ Dwóch kolejnych na parterze w lobby, czterech z tyłu, przy windzie, ośmiu w poczekalni i recepcji. ]
Image[ Widzę, lepiej ich obejdźmy. Dostaniemy się na dach od strony magazynu. ]
ImagePrawie przykleili się do ściany, kiedy dwóch znudzonych gwardzistów schodziło ze schodów, po chwili zniknęli w korytarzu, a dwóch redkolarów powoli ruszyło do góry.

ImageImage

Image C D N

_________________
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?


Last edited by roevean on Fri Aug 12, 2022 8:06 pm, edited 2 times in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Fri Mar 11, 2022 11:02 pm 
Offline
User avatar

Joined: Wed Jan 07, 2009 4:51 am
Posts: 521
STS Srebrny Wędrowiec

Dobry plan dla Maczera to taki, który opiera się na mnogiej ilości danych, poświęciło mu się dużo czasu ale i przede wszystkim, jego autor jest w pełnej kontroli twórczej. Tutaj, nie miał absolutnie żadnej z tych rzeczy. Informacje zebrane wspólnymi siłami organizacji pozwoliły na ułożenie szybkiego planu, który naturalnie był lepszy niż brak jakiegokolwiek w ogóle. To, że miał przy okazji znamię szaleństwa, musiało pozostać w strefie tematów, o których się nie rozmawia w mesie przy kawie po ukończeniu wachty.

Idea była prosta. Należy wysłać drugi kryształ Stabilinium na terytorium wykrytej aktywności Einherjarów i tym samym sprowokować tą tajemniczą wciąż grupę do podjęcia mniej zaplanowanego i mniej skoordynowanego niż poprzednio działania. Oczywiście wszystko rozbijało się o szczegóły. Wysłanie go na oficjalnym statku Psiej Ligii razem z dodatkowymi gośćmi z innych organizacji było jawnym przyznaniem się do zasadzenia pułapki. Akademia zgodziła się na wykorzystanie Srebrnego Wędrowca i sfabrykowanie nowych sygnatur dla niego ale prawdziwe piekło zaczęło się przy obsadzaniu załogi i obowiązków na pokładzie. Osiągnięcie zdrowego balansu sił, kiedy każdy chciał zagarnąć jak najwięcej dla siebie, było praktycznie niemożliwe a napięcie na sali regularnie osiągało tak wysoki poziom, że Maczer zaczynał mieć przed oczami drugą wojnę na Shiroue.

Jak to często bywa, ostatecznym rozwiązaniem było zrobić tak aby każdy był niezadowolony. I tak oto Maczer zmuszony został zdać pełną kontrolę nad przeprowadzaną akcją. Wynegocjował jednak pozycję Strażnika Kryształu, co sprowadzało się do tego, że był jedyną osobą na pokładzie mającą dostęp do ładunku, jak i zgodę na nieograniczoną interakcję z nim. Interakcję, która mogła mieć dość nieprzewidywalne efekty, mając na uwadzę, że kryształ nawet naturalnie w stanie spoczynku wytłumiał moc załogi nawet na najdalszych częściach pokładu.

W każdym razie statek leciał i to było teraz najważniejsze. Ostatnia zaprzyjaźniona stacja zostawała właśnie w tyle i wszyscy byli zdani już tylko na siebie. Na peryferiach, na których się znajdowali, wszystko było możliwe. Absolutnie wszystko. Dlatego osiągnięcie celu polegało bardziej na nawigacji między rozsianymi placówkami i częstym uzupełnianiem zapasów, niż polecenie bezpośrednim wektorem z punktu A do B, jak przy typowym tranzycie. Najbliższym punktem postoju, w odległości kilkunastu dni, jest mała placówka badawcza o dość nietypowej nazwie Euforia. Maczer miał szczerą nadzieję, że dalej poprawnie funkcjonuje, w przeciwieństwie do tej finalnej, z jednej z książek jego ulubionej serii o brawurowym Kapitanie "R".

_________________
Dalej sie uciec chyba nie dalo. Ale to i tak nie pomoglo =]


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Sun Mar 20, 2022 11:45 am 
Offline
User avatar

Joined: Sun Aug 23, 2020 9:01 pm
Posts: 7
W szybie kajuty dla VIPów odbijała się bardzo zadowolona postać w klapkach i hawajskiej koszuli, sącząc drinka z palemką. Z głośników płynęła właśnie „Neon Medusa”, a świat za oknem wtórował do utworu ciemnością poprzetykaną smugami różnokolorowych świateł. Wspaniałe wakacje.

Istotna dla prominentnych organizacji Wieloświata misja, dla kosmicznej chimery była dalszą częścią wycieczki na Śląsk… tylko bardzo okrężną drogą. Yoru uśmiechnęła się na wspomnienie wieczoru na Zamku w Chmurach, kiedy to od wzbudzającej ogólne przerażenie obsydianowej chmury awansowała do honorowego gościa wyprawy. Mimo początkowych nieufności spowodowanych byciem U F O, ciemność Wieloświata stała się ostatecznie pożądanym członkiem załogi, jak się okazało, że kiedyś tam ukończyła korespondencyjny kurs [s]podwodnego spawania (qq, dlaczemu przekreślenie nie działa?)[/s] religioznawstwa, no i zna magiczne sztuczki. Lepiej zapewne powiedzieć tak materializującej się z wprost z nieba przygodzie niż odmówić i żałować, jak się żałuje nieinwestowania w kryptosy w 2017.

Miała jeszcze pół godziny do kolacji i obradowań z wodzirejami tej kosmicznej imprezy. Korzystając z kurczącego się czasu spokoju, zażywała kąpieli we własnych myślach obracających się głównie wokół wspomnień z Valhalli i kryształu, od którego z różnych powodów Yoru wolała się póki co trzymać z daleka.


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Postawimy Valhallę
PostPosted: Thu Jul 21, 2022 3:00 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am
Posts: 2575
WWW - Najbardziej charakterystyczną cechą Srebrnego Wędrowca – Crow oprowadzał uczestników wyprawy - jest obiegający cały statek pokład widokowy. Okrywające go panele posiadają w pełni regulowany stopień przepuszczalności promieniowania elektromagnetycznego… - rozejrzał się po rozlicznym gronie pasażerów - … czyli w szczególności światła. Jednostka zawdzięcza im również swoją nazwę, gdyż odbijające się od paneli promienie nadają jej srebrzystego poblasku.

WWW- Na pokładzie widokowym znajdują się zapasowy mostek, liczne instrumenty i stanowiska obserwacyjne, a także ławki, fotele i wyciszone alkowy. Te pozwalają na znalezienie chwili zadumy i relaksu na tym niespecjalnie luksusowym statku. – Jedyne miejsca, gdzie z dala od pokładowego zgiełku można się w spokoju napić kawy, dodał w myślach - W przypadku uszkodzenia delikatnego poszycia pokładu obserwacyjnego, wewnętrzna część kadłuba pozostaje hermetyczna. W trudnych warunkach rozłożone zostają dodatkowe osłony, jednak wciąż należy wtedy pokład widokowy opuścić.

WWWCrow recytował właściwości Wędrowca niemal automatycznie. Wykorzystał ten czas, by zapamiętać twarze osób które weszły na pokład, skojarzyć je z imionami zapisanymi w bazie statku. Z zadowoleniem zauważył elfickiego weterana, tak oburzającego się na wszelkie konszachty z CA. Nie umknęła jego uwadze również wysoka kobieta, o bladym, ale przede wszystkim – dużo bardziej beztroskim od pozostałych słuchających obliczu. Yoru… na pewno warto będzie zamienić z nią kilka słów.

WWW- Srebrny Wędrowiec ma 200 metrów długości, posiada zakwaterowanie dla trzystu pasażerów i czterdziestoosobowej załogi, ze znaną już Państwu kapitan Kerstin Nilson na czele. – Na czas tej operacji, Crow przywdział mundur Pierwszego Oficera - Statek jest jednostką badawczą, przystosowaną do operacji w różnych warunkach tak w przestrzeni kosmicznej, jak na powierzchniach planet, gdzie w szczególności może operować jako jednostka pływająca. W części dziobowej umieszczony zawsze był dużej mocy laser górniczy, choć nasi przyjaciele z Psiej Ligi … uzdatnili ten aspekt okrętu do wyprawy która niewątpliwie okaże się bardziej niebezpieczna od standardowych zadań okrętu. Jesteśmy również uzbrojeni w zintegrowane, precyzyjne systemy laserowe, przeznaczone do zestrzeliwania tak dryfujących odłamków skalnych jak wrogich pocisków. Niezmiennie jednak wyposażenie sensoryczne, a nie siła ognia, jest podstawowym atutem Wędrowca.

WWWTrzy pokłady wewnątrz kadłuba podzielone są na cztery strefy, na których styku w centralnej części okrętu znajduje się centrum dowodzenia. - nim kontynuował podniósł pierwszy palec do góry - W rufowej części statku znajduje się maszynownia oraz systemy podtrzymania życia. Drugi jest sektor mieszkalny, wraz z mesą, kambuzem i spiżarnią, który zajmuje większość górnego pokładu. Dalej część inżynieryjna, wraz z warsztatami i stacjami utrzymania jednostek automatycznych. W końcu sekcja naukowa, która zawiera dwie aule wykładowe, laboratoria oraz Medbay. Główne laboratorium pozostaje obecnie wyłączone z użytku, gdyż jest tam przewożony Kryształ Stabilinium.
Ostatnią część wypowiedzi Crow wyartykułował głośno i wyraźnie. Ambitny plan Maczera miał szansę na powodzenie, jednak wymagał by w jakiś sposób Einherjarowie dowiedzieli się o ładunku Wędrowca. Przy szybkiej organizacji wyprawy, kto wie, czy Pośród Nas nie znalazł się jakiś zdrajca, hybryda, uśpiony cyborg, czy inny impostor. Nagłośnienie informacji o wartościowym ładunku była jedynie jedną z zarzuconych przez organizatorów misji przynęt. Nigdy nie wiadomo, która okaże się skuteczna.

WWW- Na zakończenie dodam jeszcze, że dwie ładownie w czasie operacji wodnych pozostają puste, pełniąc funkcję wypornościowe. Każda z 40 członków stałej załogi odpowie na wszelkie pytania - chichot jakiegoś podlotka przerwał wypowiedź, lecz szybko umilkł pod surowym spojrzeniem rektora - związane z funkcjonowaniem Wędrowca. Za pół godziny w mesie podany zostanie obiad.
Odprowadzając wzrokiem ostatnich członków wyprawy, zawiesił jeszcze wzrok na wywieszonym w kilku miejscach zdjęciu poszukiwanej Ellanie.

WWW- W końcu głupio by było - odezwał się do niej w myślach - gdyby któryś z tych dzielnych rycerzy przybywających na ratunek Cię nie rozpoznał.

WWW W ciszy kosmosu, lot w kierunku Euforii przebiegał bez zakłóceń.


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 68 posts ]  Go to page Previous  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

All times are UTC


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group